Czy inwestorzy uciekną z Opola?

fot. Paweł Stauffer/Archiwum
Dla przestarzałej hali Okrąglak w Opolu brytyjscy inwestorzy mają być wybawieniem. Na razie chcą jednak inwestować w Kędzierzynie-Koźlu.
Dla przestarzałej hali Okrąglak w Opolu brytyjscy inwestorzy mają być wybawieniem. Na razie chcą jednak inwestować w Kędzierzynie-Koźlu. fot. Paweł Stauffer/Archiwum
Biznesmeni, którzy mieli ratować Okrąglaka, chcą teraz inwestować w Kędzierzynie-Koźlu. Tam wystarczyło kilka spotkań z władzami miasta.

Dla przestarzałej hali Okrąglak brytyjscy inwestorzy mają być wybawieniem.

Biznesmeni proponowali, aby ją przebudować i stworzyć z niej obiekt nie tylko sportowy, ale i handlowo - rekreacyjny. Nieoficjalnie wiemy, że rozmowy w tej sprawie toczą się od roku. Urząd miasta nie informuje jednak, jak przebiegają.

Można tylko przypuszczać, że w grę wchodzi zawiązanie spółki albo wydzierżawienie obiektu na wiele lat.

- Nie mówimy o tym, bo na razie nie ma finału. Poza tym nie rozmawiamy tylko o Okrąglaku, lecz również o innych projektach związanych z zabudową działki przemysłowej przy ulicy Wschodniej - tłumaczy Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta miasta.

Tymczasem w Kędzierzynie-Koźlu brytyjscy inwestorzy potrzebowali zaledwie trzech spotkań, aby otrzymać wstępną zgodę rady miasta na realizację swoich pomysłów.

Nie było problemu, aby William Leathers (członek zarządu spółki Northcare Developments Polska) oraz John Butler (reprezentant firmy Construct Sales Ltd z Irlandii) spotkali się z radnymi i opowiedzieli im o swoim pomysłach.

Zrujnowane podzamcze chcą wydzierżawić od miasta i zamienić w hotel. Zainteresowani są także budową ośrodka sportowego oraz zakładu produkującego kontenery używane jako mieszkania socjalne.

- To my sprowadziliśmy tego inwestora na Opolszczyznę i cieszymy się, że zainteresował się też Kędzierzynem i terenami obok lotniska w Kamieniu Śląskim - twierdzi Pietrucha. - Rozmowy w sprawie Okrąglaka trwają i kiedy się zakończą przedstawimy ich efekt radzie miasta. Dobre rozwiązania potrzebują czasu - przekonuje Pietrucha.

Co na to radni Opola? Komentarze w poniedziałek w papierowym wydaniu "Nowej Trybuny Opolskiej".

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ade
eeee kiepska fota.... nie gosuję
G
Gość
ciekawe to spółka zoo miasta z pingwinami
k
kitu wam trzeba
a po co wam w Opolu kapitał inwestorski,po co inwestorzy ?,macie bogate w grunta siostry zakonne/z wolnej strefy ekonomicznej/ to niech one inwestują w waszym grajdole,kaplice to też obiekty biznesowe /oczywiscie dla sukienkowych/,a nowe sanktuarium to biznes dla miasta,pardon
/oczywiscie też dla sukienkowych/
b
bliko
W dniu 06.10.2008 o 06:40, Marcin napisał:

Więc jeśli sie boją , są nieudolni, tak mocno strachliwy wraz ze swym szefem, to jedyne wyjście zrobić referendum i ODWOŁAĆ to towarzystwio wspólnej adoracji po pieniążki.Skończmy juz z tym "biciem piany". Odwołać i prezesia i tych radnych miernot, póki miasto jeszcze "oddycha".Inaczej zostaniemy przysiółkiem a z tego tchórzostwa naszego prezydencika to zostaniemy wchłonieni przez Katowice lub Wrocław. To tylko kwestia czasu.Jedyna zasługa Zembaczyńskiego to skuteczne odstraszanie potencjalnych inwestorów z m Opola. Smutbne to i prawdziwe zarazem.



Nigdzie nie uciekną ,bo tu idzie zarobić ! No chyba ,że nie da się im szansy !!!!
M
Marcin
W dniu 05.10.2008 o 20:54, Cezary napisał:

Po aferze ratuszowej zarówno urzednicy jak i radni boją się podjąć jakąkolwiek decyzję. Wszak jest to bardzo podatny na korupcję styk urzędnika z prywatnym przedsiębiorcąWolą przeciągać rozmowy tak długo aż potencjalny inwestor zniecierpliwi się i zrezygnuje.Mają wówczas brzmiące wiarygodnie usprawieliwienie.Tak jest dla nich bezpiecznie bo nie ryzykują utraty pracy , a radni mandatu w następnych wyborach.I tak będzie jeszcze długo.A Opole coraz badziej podupada.Tym bardziej,że prezydent nic w tej sprawie nie robi.Chodzi i śpi.



Więc jeśli sie boją , są nieudolni, tak mocno strachliwy wraz ze swym szefem, to jedyne wyjście zrobić referendum i ODWOŁAĆ to towarzystwio wspólnej adoracji po pieniążki.
Skończmy juz z tym "biciem piany". Odwołać i prezesia i tych radnych miernot, póki miasto jeszcze "oddycha".
Inaczej zostaniemy przysiółkiem a z tego tchórzostwa naszego prezydencika to zostaniemy wchłonieni przez Katowice lub Wrocław. To tylko kwestia czasu.
Jedyna zasługa Zembaczyńskiego to skuteczne odstraszanie potencjalnych inwestorów z m Opola.
Smutbne to i prawdziwe zarazem.
f
finez
Kochany nasz Pan Prezydent.Dzielnie broni nas żeby po mieście nie jeżdziły cięzarówki z gruzem i betoniarki hałasując i brudząc. Odwdzięczymy mu się tak jak ostatnio i w pierwszej turze znowu wybierzemy go na Prezydenta.No i żeby współpracowników i doradców sobie nie zmieniał. To wspaniali i wrażliwi ludzie są przecież.
A
Anndy
I to jest właściwy kierunek przepływu gotówki! Kejkej się rozwija, Opole się zwija!!!
G
Gość
Zgadzam sięw całej rozciągłości! Jesteśmy jako miasto na dnie jeśli chodzi o cokolwiek w mieście
p
praktyczny
W Opolu się oszukuje.Władza oszukuje.Inwestorzy o tym wiedza i uciekają Ot co.
C
Cezary
Po aferze ratuszowej zarówno urzednicy jak i radni boją się podjąć jakąkolwiek decyzję. Wszak jest to bardzo podatny na korupcję styk urzędnika z prywatnym przedsiębiorcąWolą przeciągać rozmowy tak długo aż potencjalny inwestor zniecierpliwi się i zrezygnuje.Mają wówczas brzmiące wiarygodnie usprawieliwienie.Tak jest dla nich bezpiecznie bo nie ryzykują utraty pracy , a radni mandatu w następnych wyborach.I tak będzie jeszcze długo.A Opole coraz badziej podupada.Tym bardziej,że prezydent nic w tej sprawie nie robi.Chodzi i śpi.
Dodaj ogłoszenie