Czy Kazimierz Marciniak zostanie bankrutem? Historia pewnego donosu

fot. Paweł Stauffer
28 grudnia się okaże, czy ten plac będzie tętnił życiem, czy trzeba go będzie zaorać.
28 grudnia się okaże, czy ten plac będzie tętnił życiem, czy trzeba go będzie zaorać. fot. Paweł Stauffer
Dla Kazimierza Marciniaka święta będą podwójnie emocjonujące. Otóż 28 grudnia dostanie od celników prezent. Albo decyzję, która pozwoli jego firmie istnieć nadal, albo taką, po której zostanie bankrutem.

Wszystko przez banalne płyny do spryskiwaczy, ściślej - przez skażony alkohol niezbędny do ich produkcji.

Interes Marciniaka nazywa się Chemia-Bomar, ma siedzibę w Skorogoszczy, a jego autorski pomysł na biznes był aż zabawny w swej prostocie. Importował bowiem z Ukrainy skażony alkohol, następnie tranzytem przewoził do Niemiec, a tam jego kontrahent zgłaszał go stosownym instytucjom, które po badaniach dopuszczały go do obrotu w krajach unijnych. Od tej pory każdy na obszarze UE mógł go przerabiać wedle uznania.

Marciniak: - Niespodziewanie jeden z transportów, to było sześć cystern, został zatrzymany przez celników. Pobrali próbki, bo, jak się wydawało, mieli podejrzenia, że to nie alkohol skażony, lecz czysta gorzała. Od tej chwili los mojej firmy zawisł na włosku, a dokładniej - zależy od decyzji dyrektora Izby Celnej w Opolu.

Jeśli 28 grudnia będzie ona niepomyślna dla Marciniaka, zostanie zobowiązany do zapłacenia ponad 6 milionów złotych akcyzy. Czyli posłany na dno piekła bankrutów.

Chemia-Bomar jest prywatnym interesem. Nawet nie spółką, której upadłość można przeprowadzić stosunkowo łagodnie. Jeśli dług wobec celników stanie się wymagalny, Marciniak nie tylko straci firmę, ale komornik wejdzie mu także na emeryturę.
Nie jestem przecież samobójcą
Siedzimy w małym pokoiku w firmie. Nic nie wskazuje na to, że to tu jest punkt, w którym koncentrują się wielomilionowe interesy. Stare parterowe budynki po upadłej spółdzielni, rozjeżdżony plac parkingowy, na którym stoi kilka imponujących cystern.

- To woził pan gorzałę czy nie? - pytam.
- No co za pytanie? - Marciniak mimo całej sytuacji zdaje się jednak człowiekiem pozbawionym nerwów:

- To był alkohol skażony według norm łotewskich. Niemcy to potwierdzili. Od tej pory (tu wyciąga rozporządzenie Komisji Wspólnot Europejskich w sprawie wzajemnego uznawania procedur całkowitego skażenia alkoholu etylowego do celów zwolnienia z podatku akcyzowego) mógł być przerabiany, a produkty na jego bazie rozprowadzane na obszarze całej Unii. Po co miałbym się bawić w jakąś głupią kontrabandę, skoro interes od lat hula i przynosi niezłe zyski? Nie jestem przecież samobójcą. Gdybym chciał podwoić obroty, wsiadłbym do samochodu, pojeździł po kraju i całkiem legalnie nawiązał nowe kontrakty. Ale teraz, jak widzę, co się dzieje, to mi ochota odchodzi. Zrezygnowałem zresztą z bardzo intratnego kontraktu na eksport do Turcji podpałki do grilla. Machnąłem ręką.

Błędy się mszczą
Naczelnik Urzędu Celnego w Opolu, Marek Ciupek, mówi, że jego ręka, którą podpisał dokument nakładający akcyzę na tych feralnych sześć cystern, ma się dobrze i nie usycha. (Kilka tygodni temu w programie "Sprawa dla reportera" pracownicy Chemia-Bomar tego właśnie mu życzyli przed kamerą). - Mamy obowiązek egzekwować prawo. Nie nam oceniać jego jakość czy poziom skomplikowania.

Właściciel firmy popełnił kilka błędów proceduralnych i to się teraz na nim zemściło. Urząd celny nie ma najmniejszych powodów, by tę firmę doprowadzić do upadłości, ale z drugiej strony, jako organ zobowiązany do wykonywania prawa, nie możemy pozwolić sobie na dowolne interpretacje przepisów. Postępujemy zgodnie z procedurami, jak policjant wymierzający komuś mandat. Przyjemności żadnej.

Tylko zimna konieczność. Zresztą wciąż powtarzamy: jeśli ktoś chce prowadzić biznes oparty na niekonwencjonalnych pomysłach, niech zada sobie trud wystąpienia o indywidualną informację podatkową. Będzie miał gwarancję bezpieczeństwa. To coś w rodzaju autocasco dla przedsiębiorców. Wypadek zdarzyć się nie musi, ale może. A oni wtedy są kryci.

Marciniak zna ten typ argumentacji: - Chciałbym móc zrozumieć, dlaczego, jeśli interes wedle tego samego schematu robię w Łodzi, nikt nie robi mi żadnych trudności, a w Opolu - i owszem. Czy to jest inny kraj, czy ciągle ta sama Polska? Czemu przez lata byłem przyzwoitym przedsiębiorcą, zatrudniającym ludzi, rozwijającym interes, a dziś spać nie mogę, bo ta jedna oryginalna decyzja opolskich celników spowodowała, że stoję na krawędzi upadku?

Celnicy chcą obłożyć akcyzą nie tylko tych sześć ostatnich cystern. Sięgnęli do historii transakcji firmy i wyszło im, że właściwie to Marciniak powinien zapłacić Skarbowi Państwa jeszcze 32 miliony.
Chodzimy z Marciniakiem po placu parkingowym przy firmie: - Musiałbym tu chyba odkryć złoża ropy naftowej żeby to zapłacić - mówi.

Tajemnicza propozycja<
Jakieś cztery miesiące przed hecą z akcyzą za owych sześć cystern Marciniak odebrał telefon.
Dzwoniący nie przedstawił się. Ale złożył propozycję. Że słyszał, że interes Marciniaka ma się nieźle, że eksport, import, że armia kupuje od niego te płyny, a to bardzo dobry kontrahent, że w policyjnych samochodach są jego płyny, także hamulcowe, słowem - gotów byłby kupić cały biznes za przyzwoitą kwotę.

- Odmówiłem - mówi Marciniak. - Ta firma to moje kolejne dziecko. Rozwijałem ją od poziomu garażu. Pracowałem kiedyś na stacji benzynowej. To zamierzchłe czasy. Kierowcy szukali wody destylowanej, a jej nie było. To zacząłem ją produkować. Szła jak… woda właśnie. Potem elektrolit do akumulatorów, bo kto wtedy myślał o tych bezobsługowych… Potem przyszła pora na spryskiwacze do szyb i tak dalej. Interes się kręcił, aż wreszcie potentat na rynku - tak go nazwijmy - zakazał swoim stacjom dystrybucji moich produktów. Były zbyt konkurencyjne dla jego wyrobów. Wtedy przeszedłem na swoje…

Zastrzegający anonimowość przedsiębiorca opolski: - Typowy przykład próby tak zwanego wrogiego przejęcia. To wygląda tak: składa się człowiekowi propozycję - masz dobrze prosperującą firmę, więc jej cena rynkowa ma swoją wysoką rynkową wartość. Nie tyle w budynkach, sprzęcie, ile w pomyśle i kontaktach. Te ostatnie trudno precyzyjnie wycenić, ale można oszacować. My - mówi - potrafimy docenić te rzeczy. Zapłacimy tyle, byś do końca życia miał tylko zmartwienie na co wydawać pieniądze. Decyzja należy do ciebie. A jeśli gość się waha, śle się na niego kontrole. Nie ma takiego biznesmena, którego kontrole nie potrafią złamać.

Anonim "życzliwego"
Czujność celników wzbudził anonim przesłany im przez "zatroskanego podatnika".
Był to donos, że Marciniak robi paskudne wobec Skarbu Państwa rzeczy, uprawia kontrabandę, złodziejsko manipuluje importowanym towarem.

Naczelnik Urzędu Celnego w Opolu, Marek Ciupek: - Nie, nie wyrzucamy anonimów do kosza. Jeśli są w nim konkrety, dane, fakty, dowody, traktujemy je poważnie. Anonim, który rozpoczął procedurę wobec firmy ze Skorogoszczy miał cechy wiarygodnej informacji.

Marciniak z kwaśnym uśmiechem: - No jasne, na rynku jest tłok. Gdy moje cysterny zostają zatrzymane na rok i dwa miesiące w ramach postępowania karno-skarbowego, a firma obłożona haraczem, tworzy się luka, którą konkurencja z radością zapełnia. Robotę mają firmy spoza naszego regionu, a tu, w powiecie, może będziemy mieli niebawem kolejnych trzydziestu bezrobotnych.

Karol Cebula, członek opolskiego BCC: - Wskażcie mi firmę, a ja ją kontrolami rozwalę! Niestety - mówię to z żalem - ale sam walczyłem o to, by na Opolszczyźnie, w małym regionie, pozostało jak najwięcej przedstawicielstw różnych krajowych urzędów. Przeraziłem się jednak, gdy na jednym ze spotkań naszego klubu z ludźmi z instytucji kontrolnych zobaczyłem kilkudziesięciu delegatów. Bo w mojej ocenie oznaczać to może tyle tylko, że oni się zwyczajnie nudzą i wymyślają niestworzone interpretacje prawa po to tylko, by uzasadnić swoje istnienie. Nie znam szczegółów przypadku firmy Chemia-Bomar, ale sądzę, że tam zadziałał ten właśnie mechanizm.

Władysław Górka, sołtys bliskiej Skorogoszczy Chróściny: - Jeśli firma Marciniaka upadnie, to do budżetu nie wpłynie co roku około 24 tysięcy złotych podatku gruntowego. Jeśli upadnie, to będziemy trzydziestu osobom wypłacać osiemnaście tysięcy złotych zapomóg. Plus koszty opieki społecznej, plus koszty niemierzalne - czyli to, co wynika z poziomu bezrobocia, a o czym mówią od lat socjolodzy. Jeśli więc ziści się czarny scenariusz, w powiecie brzeskim, najbardziej dotkniętym bezrobociem, sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna. Oczywiście nie nawołuję do tego, by jakakolwiek instytucja przymykała oko na łamanie prawa, jeśli ono miało miejsce, ale sądzę, że powinna być stosowana jakaś aktywna polityka wspierająca te firmy, które w naszym regionie jeszcze dają pracę, a ludziom nadzieję na godne życie.

Doradca podatkowy z renomowanej warszawskiej firmy Pricewaterhouse Coopers Sp z.o.o: - Prawo jest tak źle skonstruowane, że daje możliwość interpretowania go na dowolne sposoby. Na przykład inaczej w Łodzi, a inaczej w Opolu. Właściciel Chemia- Bomar, gdyby dziś, po nowelizacji ustawy o zasadach nakładania akcyz, zrobił dokładnie ten sam interes, byłby poza wszelkim podejrzeniem. Bowiem ustawodawca uznał, że miałby do tego prawo. Wyprzedził więc w pewnym sensie myśli parlamentarzystów.

Chodzimy sobie po parkingu przed firmą.
Marciniak opowiada, co tu jeszcze planuje zrobić.
No, ale trzeba poczekać do 28 grudnia.
Bo może wtedy zostanie bankrutem

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kimi

Znam kolejny przypadek tzw.KREATYWNEJ ARGUMENTACJI (pomimo posiadania indywidualnej interpretacji jak to podano wyzej tzw.autocasca firmy) Naczelnika Urzędu Celnego Pana Wichra.
Może Panią Jaworowicz o tym powiadomic ???

M
Mirosław Olszewski - NTO

Nie jest rolą dziennikarza rozstrzygać kto ma rację w takiej sprawie. Wystarczy trochę pokory, by zdać sobie sprawę, że nie można być specjalistą w każdym temacie. Ale uderzające dla mnie jest to, że wciąż i bardzo często spotykam ludzi przedsiębiorczych, którzy - co naturalne - muszą zmagać się z wymogami kapryśnego rynku, ale z drugiej strony zgodnie powtarzają, że ich drugim "przeciwnikiem" jest państwo. I to różnie pojmowane: jako państwo formalnie, ale bywa że też samorządy.
Miałem sen ... :-) Oto taki przedsiębiorca ze Skoroszyc popada w tarapaty. Bo też nie pozabezpieczał się na wszelkie możliwe strony. Temu nie można zaprzeczyć. Ale że on ma ten jeden DAR - umiejętność robienia pieniędzy, czyli daje gwarancję wypłat np. administracji, zatem owa administracja rusza mu na odsiecz. Mówi: Zrób pan tak i tak, wypełnij pan druki te i te, wystąp pan o opinie prawne etc.
Byłby to odruch tyleż państwowotwórczy co samozachowawczy.
Ale nic takiego nie nastąpiło. Żadna z dziesiątek organizacji które mają służyć rozwojowi przedsiębiorczości w regionie nawet nie zadała sobie trudu zadzwonienia do człowieka z ofertą wsparcia prawnego.
Za to statuty mają wzniosłe :-)

L
Leszek

Firma działa na rynku od wielu lat. Wszystkie jej obroty można sprawdzić. Można także sprawdzić, czy kupowany spirytus skażony przetworzony został na płyn do spryskiwaczy. W końcu znane są jakieś proporcje, z jednej cysterny jest X płynów 5 litrowych. Więc Urząd Celny mając niejednoznacznie działające prawo mógł i zareagował kontrolą na donos. Z tym sie zgadzam, ale przy niejasnej interpretacji urzędnik powinien ponosić pełną odpowiedzialność za to, czy jest sprawiedliwy w swojej decyzji, czy jest KATEM. Jeśli miał wątpliwości mógł skontrolować, czy doszło do "zniknięcia" tego spirytusu, czy nie. O ile się orientuję, to spirytus skażony nie podlega żadnej opłacie akcyzowej, więc nie chodzi tutaj o brak dokumentu, który umniejszyłby budżet Skarbu Państwa. Swoją decyzją natomiast chce osiągnąć tylko jeden cel: to on jest tu górą i jego decyzja jest ostateczna, przecież nie przyzna się do błędu! Do tego bardzo poważnie uszczupli nie budżet Państwa, a budżet gminy Lewin Brzeski, bo Chemia Bomar nie zapłaci już podatków, uszczupli budżet 30 rodzin, bo ich członkowie-pracownicy nie dostaną już pensji, budżety Powiatu, bo 30 ludzi pójdzie do pośredniaka. Uszczupli też budżety wszystkich klientów Chemii-Bomar, bo towar miała w atrakcyjnych cenach, a teraz ci klienci będą musieli kupować drożej u konkurencji. Urzędnik UC powinien wykazać się gospodarnością w swojej decyzji i oszacować wagę braku papierka do szkodliwości swojej decyzji zabijając dosłownie firmę Chemia Bomar w przypadku decyzji zapłaty kilkudziesięciu milionów PLN. Nie patrzmy tutaj kategoriami, kto jest winny, kto nie, jeśli nie było szkodliwości w postaci pominięcia podatku, jeśli towar jest w porządku, jeśli prawo można dowolnie interpretować, w Łodzi inaczej, w Opolu inaczej, zawsze - nawet urzędnik UC ma prawo do zmiany swojej decyzji. Nikt go w takiej sytuacji nie skaże, wręcz przeciwnie, wykaże się gospodarnością i zdrowym rozsądkiem. Zamiast być dumnym z naszej Opolszczyzny, że mamy ambitne i rozwijające się firmy, na świecie słyszymy, że na Opolszczyźnie są afery, bezrobocie, etc.

G
Gość
W dniu 13.12.2009 o 09:49, bp napisał:

Biznes plan byl wiec niedoskonaly-trzeba bylo towar z zachodu sprowadzac a nie wschodu.


towar był sprowadzany z niemiec !!!!!!!!!!! gdyby był z ukrainy nie było by problemu niestety pomysłowu urzędnicy wymyślili że towar z UE musi byc bardzierj rygorystycznie sprawdzany niż z Polski lub z Ukrainy. Chodzi o jeden dokument bo już nie kewstjonują tego że było dobrze skażone jedynie chcą deko dokumentu. /najlepsze jest to że w obecnych przepisach już tego nie trzeba mieć
~pracownik~
W dniu 13.12.2009 o 20:52, ~marc~ napisał:

jakoś dziwnie się sklada ze w tym samym miejscu powstaje zawsze złodziejska firma.O ile dobrze pamietam to jest już 4 firma ktora tam działa i kazda miała genialny pomysł na szybki nielegalny zysk.Do piachu z takimi firmami.Panie przedsiębiorco przrz małe p nie ma co skomlec trzeba płacic i już


Firma o krórą chodzi działa już od lat 80 więc napewno nastąpiła tu jakaś pomyłka . w Tym miejscu firma ma swoją siedzibę od 1996 r. wcześniej byliśmy w buszycach 5 km
~pracownik~
W dniu 13.12.2009 o 11:37, fuzlok napisał:

Czytalem z ciekawoscia, ale sie nie doczytalem o co tak naprawde chodzilo- byl to skazony alc, albo nie?Wiem tylko, ze od poczatku roku obowiazuje w Polsce inna norma skazania, gdyz przedtem mozna bylo to swinstwo latwo przerobic na przerozne wodeczki.Dlaczego pan Marciniak ani slowem o tym nie pisnal? Przeciez musial wiedziec, ze te rozpalki do grilla rozchwycono przed rokiem (przed terminem obowiazywania nowej normy) jak swieze buleczki- i to w grudniu. Moze mu ten interes tak dobrze hulal, ze chcial to jeszcze przedluzyc? A propo- kupno gorzaly w Polsce to jak ruska ruletka-nawet w najlepszym sklepie.Dobrej zabawy sylwestrowej, he he he....


odpowiedź

Konentrat był skażony odpowiednio co potwiedziło labolatorium celne . Obowiązuje przepis że można wykożystywać skażenie każdego kraju członkowskiego UE w tamtym okresie Polska wymyśliła sobie skążenie które :

1. smierdziało i ludzie nie chcieli by używać takich płynów do spryskiwaczy
2. środki które były zastosowane były rakotwórcze

W tej chwili chyba od marca mamy już ponownie nowe przepisy które jasno mówą to co zrobiła chemia bomary było dobre . Podpałki do grilla NIE MOZNA BYŁO ROBIC Z UWAGI NA TO ŻE BYŁA ŁATWO PALNA i nie można było tego trzymać na sklepie tylko kupować na stacji paliw ktoś nieźle musiał za tym łązic abyście kupowali podpałkę 10 x drożej. Podpałka jest żelowana miało tego dodane są inne środki, które nie można było wypić. Fakt faktem przepisy są teraz takie i prawo się zmieniło że nie budzą żadnych wątpliwośći że robiliśmy dobrze przedtem mozna było to interpretować dowoli i tak postąpiono w naszej sprawie.
~Pracownik~

Jestem pracownikiem w tej firmie u koncentrat płynu do spryskiwaczy !!!!! potwiedziło to labolatorium celne był dobrze skażony. Nasza firma sprowada koncentrat z ukrainy tak samo skażony nie ma z tym problemów , z polski również tak samo skażony a doczepili się do nas że sprowadzania koncentratu z niemiec. Urząd celny zatrzymał nam 6 cystern na granicy polsko niemieckiej sądząc, że przewosimy alkochol nie skażony . trzymali nam towar przez 2 tygodnie potem okazało się że jest to koncentrat płynu do spryskiwaczy co potwiedziło to labolatorium celne. I tu zaczeły się schody urząd powinien wypłacić nam odszkodowanie za trzymanie towaru oraz kary za przetrzymanie wynajetych cystern każda cysterna za dzień postoju kosztowała nas 300 euro dziennie. Wysłano nam kontrol na 9 miesięcy co rónież jest nie zgodnie z prawem kontrol jednego organu może trwać 40 dni w roku. Kontrol nie stwerdziła uchybień co do ilości sprowadonego koncentratu oraz potem jego sprzedaży. Prokurator umożył ślectwo !!!!!!!. Towar nam oddano jako koncentrat płynu do spryskiwaczy szyb więc gdyby to była wóda już dawno by tu wszyscy siedzieli. Ale z uwagi na :

1. przetrzymanie cystern i kary za ich postuj przez 2 tygodnie musieli by zapłacić karę 6x300 x 14 dni + 2500 euro
2. towar nam trzymano przez 1 i 2 miesiące kolejna kara płaciliśmy idsetki od kredytu na ten towar po 5 tys miesięcznie
3. Pranicy kupe kasy
4. Nagrody użedków które sobie wypłacili nie wiem ile dostali

postanowili coś koniecznie znaleźć i wymyślili, że jak sprowadamy koncentrat płynu do spryskiwaczy to musimy mieć jeden papierek . Z polski czy z ukrainy nie trzeba tego mieć . Zaznaczam, że tak samo robią inne firmy z po za naszego regionu i jakoś nikt ich tam za to nie ściga. Koszt wyprodukowania płynu do spryskiwaczy jest naprawdę niewielki to samo płynu do chłodnic ale niestety nim towar trafi do kienta trafia do kilku pośredników i potem macie cenę końcową. Jeśli kotoś ma pytania zapraszam możecie pisać do mnie na maila biuro@plyny.pl Chętnie wyślę wyniki labolatorium celnego mało tego przepisy są teraz takie bo nastąpiła zmiana jak ktoś wcześniej pisałe, że nie budzą wątpliwośći że i tak teraz można robić . Donos doszedł po zatrzymaniu cystern z firmy konkurencyjnej bo na tym etapie tylko oni wiedzieli o zatrzymaniu syctern po aby nas pogrążyć.

g
gringo

Wóda z Ukrainy skażana normami łotewskimi jedzie do Niemiec. No sorry. Na Ukrainie za 10 dolarów napiszą ci co chcesz, Niemcy to dekiel, nikt tego nie bada. Ale Polak się przyczepił. I miał prawo. Z artykułu dalej nie wiem co to norma łotewska i czy alkohol jest dokażony tak jak trzeba czy tak, że po chlebku pójdzie. Podpałka do Turcji. No co za egzotyka. Śmiem twierdzić, iż ichnie przepisy celne są dość liberalne. Albo się ma papiery dość mocne na taki proceder, albo się do produktów akcyzowych nie tyka, bo widzicie sami.

o
ole
W dniu 13.12.2009 o 20:56, dodek napisał:

Widzę yu samych obronców.ja też mam firme i to od 25 lat i jakoś nie narzekam na tych urzedasów.Jak prowadzisz firme zgodnie z przepisami/może nie zawsze życiowymi/to nie bedziesz narzekać.oczywiscie nigdy nie wpadłem na genialny pomysł szybkiego zarobku.A wiec złodzieje nie płaczcie.pretensje to mam do urzedasów o to ze za mało zamykaja złodziejskich firm


Jeśli jesteś taki pewny swojej "uczciwości" to spokojnie podaj swoje i swojej firmy dane
a może ktoś będzie chciał siebie i ciebie przekonać
czy to wystarczy.
Prawdopodobnie jesteś tak małym robaczkiem że jeszcze nikt się tobą nie zainteresował
i dlatego jeszcze istniejesz,
ale nigdy nie jest za późno by to "naprawić".
G
Gość
W dniu 13.12.2009 o 12:51, robespiere napisał:

płyn do spryskiwania szyb na ładnej stacji za 5 litrów kosztuje 45 zł , a od Marciniaka w hurtowniach około 12 zł i już z wiadomo czemu wysyłają go w kosmos bo nie przystąpi do zmowy cenowej. ...


A skąd ty to wiesz ile kosztuje u Marciniaka co tam pracujesz?
d
dodek

Widzę yu samych obronców.ja też mam firme i to od 25 lat i jakoś nie narzekam na tych urzedasów.Jak prowadzisz firme zgodnie z przepisami/może nie zawsze życiowymi/to nie bedziesz narzekać.oczywiscie nigdy nie wpadłem na genialny pomysł szybkiego zarobku.A wiec złodzieje nie płaczcie.pretensje to mam do urzedasów o to ze za mało zamykaja złodziejskich firm

~marc~

jakoś dziwnie się sklada ze w tym samym miejscu powstaje zawsze złodziejska firma.O ile dobrze pamietam to jest już 4 firma ktora tam działa i kazda miała genialny pomysł na szybki nielegalny zysk.Do piachu z takimi firmami.Panie przedsiębiorco przrz małe p nie ma co skomlec trzeba płacic i już

N
NIKUS

I co niby urzędnicy są tacy nienaganni tacy prawi i zawsze mają rację. Ach gdybym tylko mógł czerpać od Nich przykład gdyby wszyscy byli święci tak samo jak Ci którzy kary lepia. I te krytyczne uwagi i te zakłócenia nieprawidłowości . Bierz się Pan jeden z drugim za pisanie donosów a jaka radość wielka a ile nowych miejsc pracy w Urzędach - ile nowych podatków i kar nic tylko siedzieć i donosy pisać a urzędnicy oni przeciez k... święci Są nic im nie można zarzucić . Ach jaki porządek jak fajnie nie ma znaczenia że człowiek buduje latami swój interes - to po co go wogóle zakładać jeśli znajdą się mądrzejsi lepsi i bardziej zwinni a gdyby tak dodać że liczy się przestrzeganie przepisów jest ich całe likum , a jak urzędnicy mówią przepisy sa do d..y. Ale niestety jest przecież orkiestra która gra. I nie ma tu znaczenia że ktoś zęby zjadł prze kilka czy kilkanaście lat zaiwaniał i nie miał na nic - teraz gdy zaczął się dorabiać - z nienacka ktoś dał cynk. I tyle - kogo to obchodzi liczą się przepisy i tyle.
Za niedługo będzie w Opolu sanatorium dla przedsiębiorców z parkingami do urzędów i wszystkimi bajerami jak w Rajchu. Bedzi super nic tylko firme zakładać a później znajdzie się paragraf i Es tut mir leit Winetu ale przepisy......... i tak dalej .

k
kol

Na Opolszczyźnie podobnie jak w całej Polsce
łatwiej jest zrobić duży szwindel czy napad na bank niż
prowadzić firmę .
Na Opolszczyźnie szczególnie ze względu na armię urzędasów
a coraz mniejszą liczbę prowadzących firmę.
Ci którzy coś się dorobili przechodzą do wynajmów albo spekulacji nieruchomościami-
znacznie spokojniejsze zajęcie.

s
stan

oj jest jeszcze tego śmiecia , które zatruwa i niszczy życie innym ludziom , piastują wyższe stanowiska i korzystaja z różnych koneksji , aby tylko szkodzic ludziom

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3