Dar czytelników dla samotnych

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Dwadzieścia groszy z ceny każdego kupionego przez Was w Wigilię egzemplarza "NTO" przeznaczyliśmy na dobry cel.

NA BIEŻĄCE POTRZEBY
Na co przeznaczone zostaną pieniądze przekazane na potrzeby Domu Matki i Dziecka w Opolu Grudzicach?
Odpowiada siostra Magdalena, dyrektor domu:
- Czasy są trudne i koszty utrzymania każdej z mieszkanek naszego domu stale rosną. Szacujemy, że utrzymanie jednej matki z dzieckiem kosztuje około 1200 zł miesięcznie. Obecnie w naszym domu przebywa dwanaście matek i siedemnaścioro dzieci. Prawdopodobnie nie będziemy więc przeznaczać pieniędzy przekazanych nam w ramach akcji "NTO" i Radia Plus na jakieś specjalne wydatki, a spożytkujemy je właśnie na bieżące utrzymanie domu - wyżywienie mieszkańców, lekarstwa, ogrzewanie i oświetlenie domu. Koszty te łącznie wynoszą miesięcznie około 30-40 tysięcy złotych.

Symboliczny czek opiewający na 14 tysięcy złotych przekazał wczoraj na ręce siostry Magdaleny, dyrektora Domu Matki i Dziecka w Opolu Grudzicach, Marian Szczurek, prezes wydającej "NTO" spółki Pro Media w obecności dyrektora Diecezjalnego Radia Plus, ks. Andrzeja Hanicha.
Na dar złożyły się pieniądze pochodzące ze sprzedaży wigilijnego numeru "NTO", w którym nasi czytelnicy znaleźli przygotowaną z udziałem radia płytę z kolędami "Opolanie Opolanom". Dwadzieścia groszy z każdego sprzedanego egzemplarza gazety zasiliło kilka dni temu konto Domu Matki i Dziecka.

- Chcieliśmy się podzielić cząstką dochodu, by nie zasklepiać się w sobie, ale pomagać ludziom, którzy znajdują się w potrzebie - mówił, przekazując symboliczny czek, prezes Marian Szczurek. - My tylko pośredniczymy. Ten dar to są pieniądze od naszych słuchaczy i czytelników, którzy również widzą potrzebę wspierania podobnych inicjatyw. Przekazane pieniądze służyć będą mieszkankom domu - kobietom ciężarnym, samotnym matkom i ofiarom przemocy lub alkoholizmu. Przebywają one w domu od pół roku do roku lub - kiedy to jest konieczne - dłużej. Przechodzą na swoje, gdy z pomocą pracowników domu usamodzielnią się i znajdą mieszkanie i pracę.

Dziękując za dar, ks. Jerzy Dzierżanowski, diecezjalny duszpasterz rodzin, podkreślił, że dom utrzymuje się głównie z ofiarności ludzi dobrej woli, gdyż nie otrzymuje dotacji od władz.
Dom samotnej matki żyje nie tylko z pomocy innych. Na sprowadzonych z USA maszynach w ramach Zakładu Adaptacji Zawodowej, który wraz z domem zwiedzili wczoraj goście, mieszkanki Domu Matki i Dziecka wykonują znaczki okolicznościowe na imprezy sportowe i szkolne, konferencje i sympozja naukowe, pielgrzymki itp. Produkują też kotyliony, "T-shirty" z naklejkami, zaproszenia okolicznościowe, lampiony. W ubiegłym roku wykonały 40 tysięcy znaczków.

- Zyski z pracy zakładu przeznaczone są na potrzeby domu, a równocześnie jest to forma aktywizacji mieszkających u nas kobiet - powiedziała "NTO" Beata Balicka, dyrektor Zakładu Adaptacji Zawodowej.
- O naszej wspólnej akcji zaczęliśmy rozmawiać jeszcze w maju - powiedział ks. Andrzej Hanich, dyrektor Radia Plus. - To była inicjatywa non profit - cały pozyskany grosz przeznaczony został na Dom Matki i Dziecka. Po odwiedzinach w tym domu wszyscy mamy przekonanie, że warto było.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie