Dla Polski lepszy byłby McCain

Tomasz Gdula
Zbigniew Lewicki, amerykanista: - Pochodzenie i charyzma Baracka Obamy mogą nie starczyć do wygranej.

- Dziś Amerykanie wybiorą swojego 44. prezydenta. W sondażach do ostatniej chwili prowadził Barack Obama, czy to oznacza, że wszystko jest już rozstrzygnięte?
- Przyznam, że przed chwilą zawarłem z przyjacielem niewielki zakład i postawiłem na zwycięstwo McCaina. Bynajmniej nie uważam, by sprawa była przesądzona negatywnie dla kandydata republikanów.

- W ostatniej chwili wielu Amerykanów może stwierdzić, że nie są gotowi na czarnego prezydenta. Co poza tym argumentem może przechylić szalę na korzyść Johna McCaina?
- Dane sondażowe rzeczywiście nie w pełni muszą się pokryć z ostatecznymi wynikami, a poza tym Obama jest znacznie mniej wyrazistym i określonym kandydatem niż jego rywal. Głosując na demokratę, nie bardzo wiadomo, co się popiera. Merytorycznie na pewno lepiej do prezydentury jest przygotowany John McCain.

- Kto byłby lepszym prezydentem USA z punktu widzenia Polski?
- McCain zna Europę dużo lepiej niż Barack Obama. Szczególnie dotyczy to naszej części środkowo-wschodniej i czyhających na nią zagrożeń ze strony Rosji. Stąd nie ulega żadnej wątpliwości, że z polskiego punktu widzenia jest kandydatem korzystniejszym.

- Prezydentura McCaina grozi zlodowaceniem stosunków Zachodu z Rosją.
- Nikt stosujący ton ugodowy nigdy nie odniósł sukcesu w rozmowach z Rosją. Nie odniósłby go także Obama, bo Rosjanie ugodowość odbierają jako oznakę słabości - taka jest ich technika negocjowania ze światem. Na Rosję nie należy wprawdzie tupać, ale trzeba umieć pokazać jej siłę, do czego McCain jest przygotowany znacznie lepiej niż Obama.

- A jak prezydentura Obamy może wpłynąć na stosunki europejsko-amerykańskie?
- Kandydat demokratów będzie chciał przerzucić na Europę znaczną część wydatków i zaangażowania wojskowego w międzynarodowych operacjach. Europa nie jest na to przygotowana.
- Sprawy świata interesują dziś Amerykanów znacznie mniej niż kryzys. Który z kandydatów daje większą nadzieję na jego przezwyciężenie?
- Amerykanie tradycyjnie uważają, że najlepszy jest ten rząd, który rządzi najmniej. Oni wiedzą, że nie ma żadnego powodu sądzić, iż kilku biurokratów w Waszyngtonie zna jakieś cudowne recepty, których nie znają gracze rynkowi i właściciele firm. McCain zadeklarował słabą znajomość teorii ekonomii, czego Obama jako sprytniejszy oczywiście nie zrobił. Ale też niczego przełomowego nie zaprezentował. Słowem, co Obama miał zyskać pochodzeniem i charyzmą, to już zyskał. Na finiszu atutem jest doświadczenie i większa przewidywalność McCaina.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jomipa
Wybory ... i po wyborach. A autor musi sie zapytac: Who is Zbigniew Lewicki!
41B574
Co tam Ameryka najważniejsze że mamy SUPER PLEMIELA, Ameryka jedynie może nam tylko ZAZDROŚCIĆ.
P
Polonus
Jeden zly a drugi niedobry. Ciekawi mie tylko to ile to Swiat bedzie kosztowac?
Dodaj ogłoszenie