Dobrodzień - oceniamy samorząd

fot. Mirosław Dragon
Centralnym miejscem Dobrodzienia jest Plac Wolności, na którym stoi ratusz, dom kultury i kościół.
Centralnym miejscem Dobrodzienia jest Plac Wolności, na którym stoi ratusz, dom kultury i kościół. fot. Mirosław Dragon
Turystów z Niemiec wita tablica z napisem "Guttentag", czyli dzień dobry. Tak miasto słynące z mebli nazywa się po niemiecku. Brakuje jednak kampanii promującej miasto śląskich stolarzy.

Gmina

Gmina

Liczy ponad 10 tys. mieszkańców, z czego 3,8 tys. mieszka w mieście. Zajmuje 163 km2. W jej skład wchodzi miasto Dobrodzień oraz 16 sołectw: Błachów, Bzinica Stara, Bzinica Nowa, Główczyce-Zwóz, Gosławice, Klekotna, Kocury-Malichów, Kolejka, Ligota Dobrodzieńska, Makowczyce, Myślina-Turza, Pietraszów, Pludry, Rzędowice, Szemrowice, Warłów.

Spośród wszystkich miasteczek powiatu oleskiego Dobrodzień ma chyba największe możliwości do promocji miasta.

Jest bowiem rozpoznawalny w całej Polsce jako miasto stolarzy. Kiedy dziennikarze radiowej Trójki odwiedzali cztery polskie prowincjonalne miasteczka, jako jedno z nich wybrali właśnie Dobrodzień.
- Zawsze kiedy przejeżdżaliśmy przez Dobrodzień, zastanawiało nas, że na co drugim domu wisi szyld "Meble" - mówili radiowcy z Trójki.

Promocyjny potencjał miasteczka wzmocniła jeszcze dwujęzyczna nazwa. Dobrodzień po niemiecku nazywa się bowiem Guttentag, czyli "dzień dobry"!

Mimo szumnych zapowiedzi miasto jednak słabo promuje siebie i swoich stolarzy.
Producenci mebli sami siebie promują. Luksusowe komplety wypoczynkowe Klera, kuchnie Rusta czy stoły bilardowe Lissego można kupić w całej Europie.

Dzięki stolarzom Dobro-dzień ma wraz z sąsiednimi Zębowicami najniższe bezrobocie w powiecie, ale również niskie płace.

- Nawet niektóre duże firmy płacą szeregowym pracownikom najniższą pensję krajową plus niewielką premię za nadgodziny - mówi pracownik jednej z firm meblarskich.

Mieszkańcy Dobrodzienia nie mogą za to narzekać na oferty kulturalne i sportowe. To już niemal ewenement, że w niespełna czterotysięcznym miasteczku nadal działa kino, w którym na dodatek wyświetlane są również ambitne filmy z cyklu Kino Konesera.

Dom kultury zaprasza do miasta na koncerty takich artystów, jak Justyna Steczkowska, Aga Zaryan, Kazik czy Maciej Maleńczuk.

Znakomitości muzyki folkowej przyjeżdżają też co roku na festiwal mniejszości narodowych i etnicznych "Źródło".

Miejscowi entuzjaści sportu organizują m.in. największy na Opolszczyźnie bieg masowy Dobrodzieńska Dycha, lokalne rozgrywki koszykówki, piłkarskich "szóstek", turnieje brydża, mistrzostwa pływackie i zawody modelarzy.

Gmina ruszyła na całego z budową kanalizacji. Rury kładzione są na osiedlu Wieczorka, przy Powstańców Śląskich i sąsiednich, a w najbliższych planach przygotowaniu jest skanalizowanie Warłowa i Szemrowic.

Ocena sytuacji ekonomicznej

na inwestycje wydano w 2009 roku 4 230 098 zł (18,5 procent budżetu, czyli przeciętnie). Gmina buduje m.in. dwie nitki kanalizacji w mieście.

wykorzystanie dofinansowania unijnego: 5,08 mln zł na 9 projektów. Największą dotację (3,9 mln zł) gmina zdobyła na budowę kanalizacji sanitarnej. Dużą szansę gmina ma też na dotację na budowę systemu odprowadzania ścieków w Szemrowicach i w Warłowie. Wniosek jest w trakcie rozpatrywania. Jest szansa na ok. 4 miliony zł dofinansowania. To dobry wynik.

liczba firm działających na terenie gminy: 538 (54 przedsiębiorstwa na tysiąc mieszkańców)

wysokość dochodów: 21 632 706 zł (w budżecie na rok 2009)

zadłużenie gminy: 1 628 002 zł (7,5 procent budżetu w porównaniu do dochodów z 2009 roku, gmina Dobrodzień ma zatem niewielkie zadłużenie).

Ocena sytuacji społecznej

Kultura, rekreacja i sport: na świetnym poziomie. Gmina Dobrodzień wydała w 2009 roku na ten cel 1 803 105 zł. W mieście działa dom kultury, kino "Rodło", biblioteka z czytelnią internetową, a także kryta pływalnia "Delfin" z młodzieżowym klubem pływackim Vega Dobrodzień.

Edukacja i opieka nad dziećmi: na tysiąc mieszkańców przypada prawie 66 miejsc w przedszkolach (to najwięcej ze wszystkich miast w powiecie oleskim - świetny wynik). Gmina otwarła w przedszkolu w Dobrodzieniu dodatkowy oddział dla 3-letnich z dzieci dzięki dotacji z Unii Europejskiej. Żłobków w mieście nie ma. Średnia testów 6-klasistów wynosi 21,7 pkt, testów gimnazjalnych: 30,7 pkt. w części humanistycznej i 23,9 pkt. w części matematyczno-przyrodniczej.

Za kubik wody mieszkańcy Dobrodzienia płacą 2,68 zł, a za odprowadzenie m3 ścieków 3,85 zł. W porównaniu z innymi gminami nie jest to drogo.

Burmistrz

Imię: Róża
nazwisko: Koźlik
Wykształcenie: wyższe
Rządzi: 4. rok (od 2006)

Styl zarządzania: administrator

Przejęła ster władzy po Lidii Kontny, u której pełniła funkcję sekretarza gminy.

Jedyna kobieta w całym powiecie oleskim stojąca na czele gminy sprawuje władzę w kobiecym stylu: kto czyha na jakąś polityczną awanturę czy ostrą wypowiedź, srodze się zawiedzie. Róża Koźlik jest spokojna i opanowana. W radzie miejskiej ma niezagrożone poparcie, ponieważ zdecydowaną większość mają w niej radni Mniejszości Niemieckiej.

Ocena

Żartobliwie mówi się o niej, że jest kontynuacją matriarchatu w Dobrodzieniu. Na fotelu burmistrza zastąpiła Lidię Kontny. To nie jedyna kobieta na dobrodzieńskim świeczniku.

Skarbnikiem miejskim jest Aniela Kniejska, wiceprzewodniczącą rady powiatu Barbara Kaczmarczyk, radną powiatową jest też eksburmistrzowa Lidia Kontny. Na najbliższych współpracowników w gminie Róża Koźlik wybrała już jednak mężczyzn: wiceburmistrzem został Marek Witek, a sekretarzem gminy Waldemar Krafczyk.

Róża Koźlik jest spokojna, ale stanowcza. To ona złożyła doniesienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości w zakładzie komunalnym (przez lata wyłudzano tam paliwo na śmieciarce). Podpisała też wniosek o likwidację podlegającego starostwu powiatowemu Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii, którego wychowankowie zachowują się agresywnie wobec mieszkańców Dobrodzienia.

Na początku kadencji Róża Koźlik zapowiadała promocję Dobrodzienia jako miasta śląskich stolarzy. Nie widać jednak jakiejś zorganizowanej akcji promocyjnej.
z

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Widzieliście wasza Róża jest też naszą Burmistrz, tak bynajmniej wynika z poniedziałkowej NTO.

o
ola

Witam
jestem mieszkańcem ulicy Powstaców śląskich i na naszej ulicy nie ma żadnych robót kanalizacyjnych, nawet ulica jest jeszcze lekko pokryta lodem bo za bardzo nikt się nami nie przejmuje począwszy od naszej Radnej Pani S.O chodnikach nie odśnieżonych to już nie wspomnę,ale na szczęście idzie wiosna.Proszę nie pisać,że coś się robi bo to jest nieprawdą.Pozdrawiam.

p
pietrasw3

Jestem mieszkańcem gminy Dobrodzień i z żalem musze stwierdzić że w gminie dzieje się źle. kto to widział żeby na znaki w języku polsko-niemieckim wydawać wiele pieniędzy i stawiać w każdej miejscowości gdy są one potrzebne na bardziej szczytny cel jak np: odśnieżanie, ulice w gminie są w stanie fatalnym. Po co komu znaki w innym języku. Dlamnie to jest najgorszy pomysł w dziejach gminy. Jesteśmy w końcu Mieszkańcami Polski i myśle że są to pieniądze wyrzucone w błoto. No ale władza w gminie wie lepiej. Z wieloma osobami rozmawiałem i każdy krytykuje pomysł ze znakami. jak dlamnie to gmina Dobrodzień jest na szarym końcu w Polsce.....

l
leo

Jestem mieszkańcem poddobrodzieńskiej wsi od kilku lat, poza tym w związku z wykonywanym zawodem sporo podróżuję po kraju. I niestety oceniając swoją gminę na tle innych nie mogę powiedzieć, żebym był zadowolony z działań naszych urzędników. Wiem, wiem, mieszkając na wsi człowiek sam decyduje się w pewnym sensie na jakieś tam utrudnienia, niemniej myślę, że sporo możnaby poprawić jeśli idzie o komfort życia w gminie Dobrodzień (przepraszam, Guttentag...).
Oto jak wygląda moje życie w XXI wieku na polskiej (niemieckiej?) wsi:
1. Brak kanalizacji.
2. Brak intenetu, w telekomunikacji nie ma szans na numer stacjonarny od 10 lat ("brak możliwości technicznych").
3. Brak dofinansowania do ekologicznych systemów ogrzewania domu, do baterii solarnych; sąsiednia gmina - Lubliniec - posiada takowe.
4. Od 1.01.2010 wywóz śmieci tylko jeden raz w miesiącu, worki na odpady segregowane można dostać w ograniczonej ilości, pozostaje albo spalić nadmiar, albo wywieźć do kontenerów spółdzielczych na osiedlu w centrum miasta, tudzież do lasu.
5. Zima 2010: w konkursie na najgorzej odśnieżoną gminę w Polsce - Dobrodzień jest spokojnie w pierwszej dziesiątce (w połowie stycznia miałem do przejechania trasę 1200 km po Polsce, akurat atak zimy; najtrudniej było dojechać ostatnie 10 km do domu (najgorzej odśnieżone drogi - właśnie u nas). P.S. Wjazd ul. Lubliniecką do miasta to jest horror...
6. Brak rozsądnych połączeń komunikacyjnych z miastem powiatowym tj. Olesnem. Wszak tam załatwiamy wiele spraw w urzędach, tam jest szpital powiatowy; niestety praktycznie tylko posiadacze samochodów mogą jakoś tam dojechać, starsze osoby mają gigantyczne kłopoty z dotarciem do lekarza specjalisty czy do szpitala (wiem z autopsji).
7. Nie napiszę o stanie dróg (to akurat problem ogólnopolski), o braku dostępu do gazu z sieci (fanaberia), o kiepskim stanie chodników w samym centrum miasta. Niemniej moim zdaniem odnowienie parku, szalet miejski, pływalnia (co chwila remontowana i nieczynna) i kilka imprez w ciągu roku to zdecydowanie za mało...
P.S. Ale mamy niemieckie nazwy miejscowości. Wzruszające. Może wreszcie mniejszość zrobiłaby coś dla większości i spojrzała w innym kierunku, a nie tylko na zachód? Goście ze Śląska po odwiedzinach u nas śmieją się z nas...

m
mieszkaniec
W dniu 02.02.2010 o 09:26, Mirosław Dragon/NTO napisał:

Ależ pisaliśmy, pisaliśmy. W papierowym wydaniu nto było nawet zdjęcie dobrodzieńskiego szaletu,...


No to nadepnął pan redaktor na odcisk dobrodzieńskim urzędasom,a oni tacy dobrzy.Jak by się ich o coś spytać,to od razu pada odpowiedź że wszystko jest napisane na stronie internetowej miasta.Powiem szczerze,nie wiedziałem że Dobrodzień jest skomputeryzowany w takim stopniu że wszyscy mieszkańcy mają komputery,i są podłączeni do internetu gdzie codziennie sprawdzają,co to wymyślili ciekawego włodarze miasta.
A
ADOLF.H
W dniu 29.01.2010 o 15:50, Gość napisał:

....Turystów z Niemiec wita tablica z napisem "Guttentag?, czyli dzień dobry. Tak miasto słynące z mebli nazywa się po niemiecku. ...no z ta nazwa jest tak niezupelnie bo "dzień dobry" w niemieckim pisze i mowi sie poprawnie .... Guten Tag ....ale jak na slazakow co maja swoja godka .....to tez chyba nie zle pozdrowienia


skoro sie tak pisze to tak musi byc,to Dobrodzien sie powinien nazywac DZIENDOBRY
~Gosc~

Akcja promocyjna? Nawet strona internetowa jest wstydu godna!!!! O zlikwidowanej kamerze nie wspomne!!!

G
Gość

....Turystów z Niemiec wita tablica z napisem "Guttentag”, czyli dzień dobry. Tak miasto słynące z mebli nazywa się po niemiecku. ...
no z ta nazwa jest tak niezupelnie bo "dzień dobry" w niemieckim pisze i mowi sie poprawnie .... Guten Tag ....
ale jak na slazakow co maja swoja godka .....to tez chyba nie zle
pozdrowienia

~Robert~

Ale nikt nie pisze, za ile zostało wybudowane WC. Nie wiem na co poszło tyle pieniędzy. A może trzebabyło to sprawdzić. Nie ma dofinansowań na termoizolację budynków. Inne gminy posiadają i pomagają miszkańcom. Małe zadłużenie i kogo to interesuje, skoro przeciętny mieszkaniec ma kredyty. Pływalnia kryta - świetna sprawa, ale czemu na lato jest zamykana?????. A co maja robić dzieci w wakacje? Po remoncie podwyzszana jest cena biletów. Jak to w Polsce Tanio wybudować, a potem remonty. Ja bym był bardziej zadowolony, żeby zdjąć napisy miejscowości dwujęzycznych, bo niemcy się śmieją, że chcą nas na siłę do Niemiec przypisać. Dla przykładu napisze, czemu w Niemczech nie ma dwujężycznych nazw miast? - bo szanują swoją OJCZYZNĘ. I jeszcze wydane na ten cel pieniądze.

K
KAJA

W pewnym sensie miasto wypromowało się już samo mówiąc w Polsce ,,miasto stolarzy,, wiele osób wie o czym mowa jak również dzięki panu KLER i jego słynnemu zakładowi stolarskiemu . Szkoda tylko , że włodarze miasta jakoś tak szczególnie nie próbują bardziej rozreklamować swojego miasteczka a przecież mają czym się pochwalić może właśnie część tej bajońskiej sumy pieniędzy , która została przeznaczona na szalet nie przeznaczono na inny cel , może można by pokazać od środka co tam jest tak strasznie kosztownego i drogiego bo praktycznie za tę sumę można by już wybudować fajny domek . No cóż narazie jest promacja szaletu .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3