Dociążyć sztangi

Andrzej Szatan
Od połowy czerwca trzech zawodników Budowlanych Opole będzie się przygotowywało do udziału w październikowych MŚ.

W zakończonych w niedzielę mistrzostwach kraju startowało czterech zawodników Budowlanych Opole i wszyscy wrócili z Gdyni z medalami. - Trudno w takiej sytuacji nie być zadowolonym z postawy zawodników naszego klubu - mówi Ryszard Szewczyk, trener Budowlanych i reprezentacji Polski.
Najmłodszy w stawce medalistów jest Bogusław Sanocki. Będąc jeszcze juniorem, debiutował w MP seniorów. W kat. do 69 kg zdobył brązowy medal. Rezultatem 295 kg wyrównał swój rekord życiowy, ustanowiony podczas niedawnych mistrzostw Europy. - Od juniora wymagam stałych postępów - mówi Szewczyk. - Dlaczego Sanocki nie poprawił wyniku? Bo miał przed mistrzostwami kontuzję kolana, która utrzymuje się do teraz - analizuje szkoleniowiec. - To nie pozwoliło na stosowanie maksymalnych obciążeń. Przy pełnym zdrowiu byłby w stanie powalczyć o pierwsze miejsce.
Po ponad rocznej przerwie na pomost powrócił czwarty zawodnik igrzysk olimpijskich z Barcelony, Andrzej Kozłowski (kat.77 kg). - W krótkim czasie nie można nadrobić tak dużych treningowych zaległości, jakie miał Kozłowski - mówi trener Szewczyk. - Uważam, że powalczył przyzwoicie, ale to wystarczyło do zdobycia tylko srebrnego medalu. Wprawdzie złoto przegrał wyraźnie, ale oceniam, iż jest zdecydowanie zdolniejszy od zwycięzcy tej kategorii, Smółki, i za rok może być całkiem odwrotna sytuacja. Andrzej chce trenować, a to stanowi gwarancję lepszych wyników w kolejnych startach.
Srebrny medal sprzed roku obronił weteran krajowych pomostów, czwarty sztangista ostatnich igrzysk olimpijskich, Krzysztof Siemion (85 kg). - On zakończył po Sydney reprezentacyjną karierę i trenuje mniej niż dotychczas, ale doświadczenie pozwala mu jeszcze na zdobywanie medali - stwierdza trener Budowlanych. - Niestety, to świadczy jednak o słabej konkurencji w tej kategorii i o słabości polskich ciężarów w ogóle.
W najcięższej wadze, +105 kg, na najwyższym podium stanął Grzegorz Kleszcz. - Pod nieobecność olimpijczyka Pawła Najdka Grzesiek mógł wygrać mistrzostwo niemalże na stojąco - skomentował przebieg rywalizacji Szewczyk. - Wynik nie był jednak rewelacyjny. Po mistrzostwach Europy Kleszcz musiał zabrać się do nauki, by nie zawalić studiów, a ponadto startował mocno przeziębiony. Mimo to był poza zasięgiem rywali. Aby jednak coś znaczyć na arenie międzynarodowej, musiałby dźwigać o trzydzieści kilogramów więcej. A stać go na to.
Od 13 czerwca kadra Polski rozpoczyna przygotowania do październikowych mistrzostw świata, najważniejszej imprezy tego roku. - W tym czasie wszyscy kandydaci będą musieli, jeśli chcą odegrać jakąkolwiek rolę w tych zawodach, poprawić swoje osiągnięcia z mistrzostw - uważa Szewczyk. Jego zdaniem Kleszcz musiałby dźwigać w granicach 430 kg, zaś Sanocki - 305 kg. - Tylko takie rezultaty nie przyniosą wstydu i pozwolą o coś walczyć - twierdzi szkoleniowiec kadry narodowej. Obaj zawodnicy Budowlanych wezmą udział w zgrupowaniu kadry.
Od początku w zajęciach nie będzie natomiast uczestniczył Szymon Kołecki, wicemistrz olimpijski z Sydney, który nie wystartował także w mistrzostwach kraju. - Uraz okazał siępoważniejszy, niż na początku przypuszczano - mówi Szewczyk. - To nie kontuzja mięśni, ale kręgosłupa. Dlatego Kołecki musi spokojnie, przez dłuższy czas "wchodzić" do gry. Sądzę, że na mistrzostwa świata zdąży się przygotować.
Opolski trener na razie ostrożnie podchodzi do reprezentacyjnych perspektyw Kozłowskiego. - Jeszcze nie w tym roku - ocenia. - Byłoby to możliwe jedynie wówczas, gdyby zrobił wynik w granicach trzystu sześćdziesięciu kilogramów. Musiałby poprawić wynik z mistrzostw Polski o trzydzieści pięć kilogramów, a w tak krótkim czasie tego po prostu nie da się zrobić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie