Doświadczony kierowca o zmęczeniu na długich trasach: pomaga tylko sen. Najgorsze przychodzi nad ranem

Maciej Białobrzeski
Maciej Białobrzeski
- Na zmęczenie nic nie pomaga. Niektórzy myślą, że można otworzyć sobie okno - wpuścić trochę świeżego powietrza - i napić się kawy. Z doświadczenia wiem, że to nie działa - mówi nasz rozmówca
- Na zmęczenie nic nie pomaga. Niektórzy myślą, że można otworzyć sobie okno - wpuścić trochę świeżego powietrza - i napić się kawy. Z doświadczenia wiem, że to nie działa - mówi nasz rozmówca fot. PAP/EPA/IVAN AGNEZOVIC
Właściciel firmy przewozowej z Częstochowy "Transit-Bus. Przewóz osób. Kraj, zagranica" w rozmowie z polskatimes.pl opowiada o zmęczeniu, jakie towarzyszy kierowcy na długich trasach - szczególnie tych zagranicznych. Nasz rozmówca opisuje, co się dzieje, gdy kierowca zaczyna czuć zmęczenie, oraz jak można mu zaradzić. Przytacza również kilka sytuacji, z którymi sam miał do czynienia na wycieńczających trasach. Mężczyzna poprosił, aby nie podawać jego imienia i nazwiska.

- Najgorsze zmęczenie przychodzi nad ranem, około godz. 3-5 - powiedział nam nasz rozmówca, zapytany o najbardziej newralgiczny moment na długich trasach.

- To jest moment, którego nawet się nie czuje. Mija chwila i już widzi się przed oczami inne rzeczy. Organizm już wtedy śpi. Zaczyna się od tego, że widok delikatnie się rozmazuje. Później można zauważyć, że refleks spada. Jest też taki moment, że dosłownie na kilka sekund ucieka świadomość - opisuje właściciel firmy transportowej.

Zapytaliśmy kierowcę, jak radzić sobie w sytuacji, w której zmęczenie zaczyna narastać. Jak zaznaczył, "przetrzymywanie snu to najgorsza rzecz, jaką można zrobić, bo wówczas kierowca momentalnie usypia".

- Na zmęczenie nic nie pomaga. Niektórzy myślą, że można otworzyć sobie okno, wpuścić trochę świeżego powietrza, i napić się kawy. Z doświadczenia wiem, że to nie działa. Można się zatrzymać, złapać trochę powietrza, przespacerować się, ale nic nie zastąpi snu, nawet krótkiego. W przypadku naszej firmy, kiedy tylko czułem, że ten moment się zbliża, zwalniałem i prosiłem drugiego kierowcę, żeby był gotowy do zastąpienia mnie. Robiliśmy szybką przerwę na świeżym powietrzu, po czym dochodziło do zmiany. To niestety jest taki dziwny moment, że w przeciągu jednej chwili zamykają się oczy i człowiek nagle śpi - kontynuował kierowca.

Jak zaznaczył nasz rozmówca, miał też trasy, na których był jedynym kierowcą. Podkreślił, że tylko sen jest w stanie zniwelować zmęczenie i przytoczył historię, kiedy dla bezpieczeństwa pasażerów zdecydował zatrzymać autokar i zrobić przerwę na sen.

- Przed laty, gdy jechałem sam nocną, bezpośrednią trasę z Częstochowy do węgierskiego Hajdúszoboszló, gdy złapało mnie zmęczenie, stanąłem na granicy czesko-słowacko-węgierskiej i powiedziałem pasażerom, że po prostu nie dam rady - tłumaczył na właściciel firmy "Transit-Bus. Przewóz osób. Kraj, zagranica".

mm

od 12 lat
Wideo

Szymon Hołownia ma duże ego, większe ma tylko Lech Wałęsa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Doświadczony kierowca o zmęczeniu na długich trasach: pomaga tylko sen. Najgorsze przychodzi nad ranem - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ardes
Guzik prawda A propos artykułu bezpieczeństwa BHP kierowcy wszystko świetnie zawsze się wszystko w papierach zgadza tylko oni śpią po 3-4 godziny na dobę w nocy.
I
Inga
Niech wszyscy wyjeżdżające na wycieczki autokarami mają świadomość, że żaden kierowca autokaru nie jest wypoczęty. Dlaczego? Dlatego że wracają na bazę wyjmują kartę jest godzina załóżmy 22:00, a sprzątają dwie godziny, po czym wracają ileś czasu do domu i się okazuje że o 3:00 muszą wstać, żeby gdzieś tam pojechać na podstawienie.-prosty rachunek: 3 godziny snu przez ileś czasu jak może być taki kierowca wypoczęty. A co najgorsze nie ma jak wyegzekwować tego od pracodawcy bo nikt inspekcji pracy, czi Itd nie przyjdzie na bazę o godzinie 22:00 czy 23:00 w nocy sprawdzić.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska