Dr Marzanna Pogorzelska z Uniwersytetu Opolskiego współautorką książki o homofobicznej przemocy w szkole

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Dr Marzanna Pogorzelska i prof. Paweł Rudnicki
Dr Marzanna Pogorzelska i prof. Paweł Rudnicki uo
Dr Marzanna Pogorzelska, pełnomocniczka ds. równego traktowania na Uniwersytecie Opolskim i dr hab. Paweł Rudnicki, prof. Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu są autorami książki "Przecież jesteśmy! Homofobiczna przemoc w polskich szkołach – narracje gejów i lesbijek". W najnowszym numerze "Indeksu" z autorami rozmawia Barbara Stankiewicz.

"To książka o głębokiej samotności, o głodzie akceptacji, upokorzeniach i strachu, także przed zdemaskowaniem, którego doświadczają codziennie geje i lesbijki w polskich szkołach " - pisze Barbara Stankiewicz.

– Kiedy ją pisaliśmy, wydawało nam się, że to, co najgorsze, jeśli chodzi o sytuację osób LGBT+w Polsce, już się wydarzyło - mówi prof. Paweł Rudnicki. - Tzw. strefy wolne od LGBT, które z inicjatywy samorządów ogłaszano w kolejnych miastach i powiatach, podpisanie tzw. Karty Rodziny, widowiskowe, podsycające homofobię akcje organizacji Ordo Iuris, nienawistne hasła skandowane podczas marszów narodowców. Naszą książkę skończyliśmy w listopadzie 2019 r., kiedy temat LGBT+ był w Polsce jednym z głównych tematów politycznych, i to w najgorszym możliwym wydaniu: tęcza stała się jednym z najbardziej zideologizowanych symboli, a mowa nienawiści wobec osób nieheteroseksualnych weszła na niespotykany dotąd poziom…

– A potem, kiedy nasza książka pojawiła się już na rynku, było jeszcze gorzej - dodaje dr Marzanna Pogorzelska. - Zbliżały się wybory prezydenckie, językiem pogardy wobec osób LGBT+ posługiwali się ludzie pełniący najwyższe funkcje w państwie. I nie były to lapsusy, przejęzyczenia, pomyłki czy skróty myślowe, tylko świadomie wypowiadane słowa, których intencją było naznaczenie, wykluczenie… Zresztą, tak naprawdę, słowa nie wymykają się nam przypadkowo – skoro się wymknęły, to znaczy, że mieliśmy je w głowie.

Z badań CBOS-u, które przytaczają autorzy, wynika, że najbardziej zorientowani homofobicznie są mężczyźni w wieku powyżej 65 lat, o niskim wykształceniu i prawicowych poglądach, religijni, wyrażający poparcie dla PiS.

Homofobia, którą podziela obecnie znaczna część polskiego społeczeństwa, ma też partyjną twarz. Cechuje przede wszystkim partie prawicowe, a przez powiązanie prezydenta z jedną z nich, staje się oficjalną narracją państwową.

Tytuł jednego z rozdziałów książki "Przecież jesteśmy!" brzmi: Dlaczego szkoła potrzebuje zła?

– Mówiąc najprościej, polska szkoła podtrzymuje „zły” porządek społeczny - wyjaśnia dr Pogorzelska. - Zły, bo oparty na systemie patriarchalnym, na stereotypach dotyczących płci, w tym ról społecznych im przypisanych. Szkoła jest odbiciem poglądów sporej części polskiego społeczeństwa, społeczeństwa dość zamkniętego, w którym nie toczyły się ważne debaty na temat różnorodności i potrzeby jej akceptacji.

Otwarcie na świat, które nastąpiło po 1989 roku dla wielu oznaczało zagrożenie tzw. tradycyjnych wartości, a więc i konieczność ich obrony. - Stąd w Polsce szybko nastąpił mocny zwrot narodowo-religijny. Szkoła tę postawę konserwowała i konserwuje, także dlatego, że jest to po prostu wygodne - mówi autorka.

Rozmowa jest też dostępna na stronie uni.opole.pl.

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie