Dr Wiesława Błudzin: szczepionki są jedynym ratunkiem przed pandemią, innej drogi nie ma

Materiał informacyjny OPOLSKI URZĄD WOJEWÓDZKI
Udostępnij:
W szpitalach w całej Polsce trwa walka o życie pacjentów, którzy nie chcieli się zaszczepić, a później zachorowali na koronawirusa. Lekarze apelują, by nie odwlekać szczepienia, bo można to przypłacić życiem.

- Zbliżamy się do szczytu IV fali pandemii koronawirusa. Minionej doby z powodu zakażenia zmarło w Polsce aż 570 osób. Te statystyki nie przekonują jednak niezaszczepionych.

- Dr Wiesława Błudzin, ordynator Oddziału Zakaźnego Szpitala Wojewódzkiego w Opolu i konsultant wojewódzki do spraw chorób zakaźnych: To naprawdę przerażające, że pomimo funkcjonowania od roku Narodowego Programu Szczepień nadal wielu mieszkańców zwleka z decyzją o zaszczepieniu się, uważając, że jakoś to będzie albo że ich choroba nie dotknie. W taki sam sposób myśleli pacjenci naszego oddziału, którzy dzisiaj żałują, że nie zaszczepili się wcześniej. Na 30 łóżek na oddziale wszystkie są zajęte. 85 proc. pacjentów to osoby niezaszczepione, które z powodu swojej decyzji, teraz walczą pod respiratorem o każdy oddech.

- Szczepionka nie chroni nas jednak przed samym zakażeniem, dlaczego więc pomimo tego warto się zaszczepić?

Pełne zaszczepienie, czyli przyjęcie trzeciej, przypominającej dawki szczepionki nie uchroni nas przed samym zakażeniem, ale da gwarancję, że jeśli zachorujemy, a przebieg choroby będzie poważny, to nie umrzemy. Potwierdzają to statystyki Ministerstwa Zdrowia, które odnotowało od grudnia zaledwie 1 proc. zgonów osób zakażonych koronawirusem, choć były w pełni zaszczepione.

szczepimy_sie

- Szczepionkę przeciw COVID-19 zaliczamy więc do preparatów, którymi jako społeczeństwo staramy się walczyć z chorobami zakaźnymi?

Próbujemy o tym mówić od samego początku akcji szczepień w Polsce, że do tej pory nikt nie wymyślił lepszej metody walki z wirusami, jak szczepionki. Co z tego, że szczepionki uratowały już setki milionów ludzi od niebezpieczeństwa wywołanego chorobami zakaźnymi, w tym m.in. dżumą, ospą, cholerą czy polio, skoro te informacje jakoś to nie przebiją się do świadomości mieszkańców. Zdecydowanie bardziej chwytliwe są hasła antyszczepionkowców o rzekomym eksperymencie medycznym, którym straszą opolan z bilbordów.

- Wynika to ze strachu przed technologią, której nie znamy, czy wpływ na to ma również brak zaufania do lekarzy?

Środowisko medyczne od początku dopuszczenia szczepionek na rynek tłumaczy, że korzyści wynikające z zaszczepienia znacznie przewyższają ewentualne niepożądane skutki uboczne. Gdy jednak w internecie pojawią się kłamstwa na temat szczepionek, to potem łatwo oskarżać lekarzy, że szczepią niesprawdzonymi preparatami. Z tego powodu tak ważne jest, aby reagować na takie fake-newsy i stawiać na edukację. Jako epidemiolodzy każdego dnia naszej pracy widzimy, jakie prozdrowotne korzyści ma zaszczepienie się, a z jakimi problemami muszą mierzyć się pacjenci, którzy tego nie zrobili. Nic chyba bardziej nie działa na wyobraźnię, jak widok mężczyzny w sile wieku, którego płuca zajęte są wirusem w 90 proc. i ma niewielkie szanse na przeżycie. Niestety w przypadku takich pacjentów refleksja przychodzi, gdy jest już za późno.

szczepimy_sie

Dodaj ogłoszenie