Dwaj kolarze pochodzący z Opolszczyzny zdobyli medale mistrzostw Europy!

Marcin Sagan
Marcin Sagan
Krzysztof Maksel
Krzysztof Maksel archiwum prywatne zawodnika
W mistrzostwach naszego kontynentu w kolarstwie torowym, które odbywają się w szwajcarskim Grenchen Krzysztof Maksel wraz z dwoma kolegami zajął drugie miejsce w sprincie drużynowym, a Adrian Tekliński był trzeci w konkurencji scratchu.

W konkurencji sprintu drużynowego wraz z pochodzącym z Wyszkowa Śląskiego koło Nysy 24-letnim Makselem, który reprezentuje klub Stal Grudziądz, jechali w polskim zespole Grzegorz Drejgier i Rafał Sarnecki. Już w eliminacjach spisali się oni znakomicie. Wygrali je, a czasem 43,127 sek. pobili rekord Polski. Drugie miejsce zajęli z czasem gorszym o 0,1 sek. Holendrzy i te dwa zespoły spotkały się w finale. W nim biało-czerwoni spisali się nieco gorzej niż w eliminacjach. Mieli czas 43,358 sek., a Holendrzy okazali się o 0,126 sek. lepsi i to im przypadło złoto. Drugie miejsce i tak wielki sukces i naszym sprinterom należą się wielkie brawa. Trzeci miejsce zajęli Niemcy, którzy w walce o brąz okazali się lepsi od Francuzów.

Świetnie spisał się w scratchu pochodzący z Brzegu niespełna 26-letni Tekliński reprezentujący barwy ukraińsko-polskiej grupy Kolss-BDC. Scratch to wyścig z prostymi zasadami - kolarze jadą 60 okrążeń toru (15 km), a najlepszy oczywiście wygrywa. W stawce ponad 20 zawodników zwyciężył Hiszpan Sebastian Mora Vedri, który uciekł rywalom i nadrobił jedno okrążenie. Tekliński po pasjonującej walce na finiszu uległ nieznacznie Szwajcarowi Tristanowi Marguetowi i przypadł mu brązowy medal. Brzeżanin dał z siebie wszystko. Po wyścigu był strasznie zmęczony, ale gdy doszedł do siebie mógł być ze swojej postawy niezwykle zadowolony.

Pierwszy dzień walki o medale zakończył się dla reprezentacji Polski znakomicie. Wielki sukces odniosła Katarzyna Pawłowska, która zwyciężyła w wyścigu punktowym.

Blisko było jeszcze jednego medalu dla Polski - brązowego. W wyścigu drużynowym na 4 km Polki (Pawłowska, Małgorzata Wojtyra, Edyta Jasińska i Natalia Rutkowska) rywalizowały z Białorusinkami. Miały spora przewagę, ale dopadło je nieszczęście. Na jedno okrążenie przed końcem Pawłowska bowiem upadła, co pogrzebało szanse na pewny medal. Ta sytuacja wyzwoliła w niej sportową złość i potem zdobyła złoto w wyścigu punktowym.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie