Dwujęzyczne tablice w Radłowie już stoją. To pierwsza taka gmina na Opolszczyźnie, ale nie w Polsce

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Norbert Rasch, lider opolskich Niemców, odsłania pierwszą polsko-niemiecką tablicę na Opolszczyźnie.
Norbert Rasch, lider opolskich Niemców, odsłania pierwszą polsko-niemiecką tablicę na Opolszczyźnie. fot. Mirosław Dragon
Odsłonili je dzisiaj (11 września) o godz. 11.00 wójt Radłowa Włodzimierz Kierat i szef opolskiej Mniejszości Niemieckiej Norbert Rasch.

To pierwsza na Opolszczyźnie tablica z nazwą miejscowości w dwóch językach - polskim i niemieckim. Od teraz, wjeżdżając do wsi, powita nas tablica Radłów / Radlau. Dzisiaj jeszcze oprócz Radłowa nowe tablice zostaną zamontowane w Kolonii Biskupskiej / Friedrichswille, a w następnych dniach polsko-niemieckie nazwy powitają nas w pozostałych wioskach w gminie.

Radłów jest pierwszą gminą na Opolszczyznie z 2-języcznymi nazwami, ale nie pierwszą w Polsce. W lipcu polsko-kaszubskie tablice pojawiły się w gminach Stężyca i Chmielno, 4 września polsko-niemiecka nazwa Łubowice / Lubowitz stanęła w rodzinnej wsi Josepha von Eichendorffa koło Raciborza.

- Tu nie chodzi o wyścigi - odpowiada jednak Włodzimierz Kierat, polski wójt Radłowa. - Poza tym najpierw, przed dzisiejszą uroczystością, musieliśmy wyremontować urząd gminy na przyjazd tylu znamienitych gości!
- Radłów jest i tak pierwszym samorządem, gdzie tablice staną w całej gminie, we wszystkich miejscowościach - zauważa Ryszard Galla, poseł MN.
- Cieszę się z tych tablic, bo to znak tolerancji - mówi Reinhold Kottwitz z Ligoty Oleskiej. - Ale tolerancja to za mało, potrzebna jest jeszcze przyjaźń. Myślę, że u nas w śląskim Radłowie Polacy żyją z Niemcami w zgodzie i przyjaźni.

Oto spis wszystkich 12 polsko-niemieckich nazw miejscowości w radłowskiej gminie:

Biskupice- Bischdorf
Biskupskie Drogi - Strassenkrug
Kolonia Biskupska - Friedrichswille
Kościeliska - Kostellitz
Ligota Oleska - Ellguth
Nowe Karmonki - Neu Karmunkau
Psurów - Psurow
Radłów - Radlau
Stare Karmonki - Alt Karmunkau
Sternalice - Sternalitz
Wichrów - Wichrau
Wolęcin - Wollentschin

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
slantschev

Ad. gostom1

Trochę dziwnie brzmi w tekście te dwanaście lat wolności, o których gostom1 kilka razy wspomina, bo sugeruje to, że tekst opublikowano już gdzieś wcześniej. Nie zmienia to faktu, że trudno przejść obok niego obojętnie. Jest to bardzo głęboka analiza duszy człowieka rozczarowanego. Nie chcę powiedzieć wprost - Ślązaka, aby nie uogólniać, choć bez wątpienia przemawia do nas Ślązak. Wiele fragmentów tego tekstu opisuje również moje przeżycia i doświadczenia, ale nie wszystko mogę przyjąć za swoje. Moja rodzina od pokoleń trwa na śląskiej ziemi, jednak nie doszukałem się w niej żadnych powstańczych epizodów. Nie wiem czy ich nie było, czy rodzina uważała że nie ma się czym chwalić i należy o tym szybko zapomnieć. Szczerze powiem, że nie ma to dla mnie większego znaczenia, bo nie ośmieliłbym się osądzać indywidualnych decyzji ludzi, których motywacje do działania nie są mi znane. Może kiedyś zdobędę się na jakieś głębsze przemyślenia, ale puki co uważam, że oczekiwania gostoma wobec Polaków to czysta utopia. Polski żywioł narodowy wypływa z innych źródeł niż nasza śląska etniczność. To są dwa różne światy. Jesteśmy w stanie porozumiewać się na płaszczyznach społecznych, zawodowych, nieraz i rodzinnych. Ale dusze mamy inne i w polskiej duszy śląskiej swojskości nie znajdziemy. Nie nawołuję w żadnym razie do pielęgnowania fobii, bo wszyscy chcemy czuć się tu u siebie. Nie godzę się jedynie na to gostom określa "unifikacją". Za skuteczną obronę przed nią uważam lokowanie swojej tożsamości w kulturze niemieckiej. Nie odbiera mi to śląskości, a przy tym pozwala na określenie swojej przynależności. I Niemcy i Polska domagają się od swoich obywateli zadeklarowania narodowości, co dla Ślązaka nie jest wcale łatwe. Na styku żywiołu polskiego i niemieckiego trudno zdobyć uznanie dla narodowości śląskiej. Opuszczając łódź niemiecką, trzeba wsiąść do polskiej. Środkiem, stąpać po wodzie się nie da. Wcześniej czy później utoniemy, niezrozumiani przez jednych i drugich. To jest stan na dzisiaj. Może za en-dziesiąt lat narodowość straci znaczenie i inne wartości staną się odniesieniem dla tożsamości ludzi. Ale puki co, narodowe flagi wszyscy unoszą wysoko.

S
Star
W dniu 10.01.2009 o 22:30, gostom1 napisał:

Mój Slask, moja Polska, mój swiat Jestem Slazakiem. To dla mnie tak oczywiste, jak to, ze bije we mnie serce i ze oddycham. Slaskosc mnie boli. Ten ból, czasem bardziej realny od bólu fizycznego, jest dla ..........................Slask taki, jaki mi sie marzy, bylby szansa takze dla Polski. Polacy niszczac nasza i inne etnicznosci, choc sami tego nie rozumieja, okaleczaja siebie i swój kraj. Moglismy i nadal mozemy byc „perla w koronie” i „sola ziemi czarnej”. Lecz jesli sól utraci swój smak, to czymze ja posolic ......Jozek!



Podpisuję się po tym chociaż mój ołpa był wtedy po stronie selbstschutzu i walczył o pozostanie Śląska w granicach Niemiec.

Trafiłeś w sedno sprawy - szkoda że anonimowo i że na tak małym forum. Jeszcze raz szkoda.
S
Silo
W dniu 10.01.2009 o 22:30, gostom1 napisał:

Mój Slask, moja Polska, mój swiat Jestem Slazakiem. To dla mnie tak oczywiste, jak to, ze bije we mnie serce i ze oddycham. Slaskosc mnie boli. Ten ból, czasem bardziej realny od bólu fizycznego, jest dla mnie dowodem na to, ze to cos istnieje.Przez wiele lat moja tozsamosc nie stanowila ,,,,,



Wielki tekst, wielkie słowa - to jest to co większośc Ślązaków czuje.
F
Fakty
Co jest wiec twoim celem czy tez marzeniem?
Gdzie miejsce Slaska?
M
Marton
W dniu 16.09.2008 o 15:10, Fakty napisał:

Szkoda ze spisu nie bylo w latach 70 tych. Tam by w 100% bylo wszystko po Polsku.Reszta by byla internowana. Co mnie ciekawi, to kim sa przybysze ze wschodu. W dowodach mieli urodzony ZSRR.Moi rodzice maja Stammbuch. Nic tam nie ma o Volksdeutsch czy Slesiendeutsch.Tam pisze tylko Nationalität - Deutsch.Wymienieni sa tez rodzice rodzicow i wszedzie pisze Deutsch.W dowodach przybyszow pisze ZSRR. Jacy oni wiec Polacy?Gdzie lezy Wilno, Lwow?Nie moge tych miejscowosci znalezc na mapie Polski.Co to za patrioci? Jezyk tez raczej nie slaski i nie Polski.Dlaczego my slazacy akceptujemy ulice Lwowska?.Wyobrazcie sobie ulice Berlinska.Jakos mi to jednak nie przeszkadza.Bo moge sobie ich uczucia wyobrazic i jakos to pewnie pamiatka, ktora chca przekazac nastepnemu pokoleniu.Po prostu nie ma we mnie zlosci i nienawisci.



Brawo!! Nic dodać, nic ująć ;P
F
Fakty

Szkoda ze spisu nie bylo w latach 70 tych. Tam by w 100% bylo wszystko po Polsku.

Reszta by byla internowana.

Co mnie ciekawi, to kim sa przybysze ze wschodu. W dowodach mieli urodzony ZSRR.

Moi rodzice maja Stammbuch. Nic tam nie ma o Volksdeutsch czy Slesiendeutsch.

Tam pisze tylko Nationalität - Deutsch.
Wymienieni sa tez rodzice rodzicow i wszedzie pisze Deutsch.

W dowodach przybyszow pisze ZSRR. Jacy oni wiec Polacy?

Gdzie lezy Wilno, Lwow?

Nie moge tych miejscowosci znalezc na mapie Polski.

Co to za patrioci?

Jezyk tez raczej nie slaski i nie Polski.

Dlaczego my slazacy akceptujemy ulice Lwowska?.

Wyobrazcie sobie ulice Berlinska.

Jakos mi to jednak nie przeszkadza.
Bo moge sobie ich uczucia wyobrazic i jakos to pewnie pamiatka, ktora chca przekazac nastepnemu pokoleniu.

Po prostu nie ma we mnie zlosci i nienawisci.

S
Star
W dniu 13.09.2008 o 17:17, bezstronny napisał:

Zastanawiam się od kiedy mieszkańcy Radłowa sa Niemcami. Postanowiłem to sprawdzić i w tym celu zajrzałem między innymi do wydawnictwa "Gemeindelexikon fur die Regierungsbezirke Allenstein, Danzig, Marienwerder, Posen, Bromberg und Oppeln : auf Grund der Ergebnisse der Ergebnisse der Volkszahlung von 1. Dezember 1910 und anderer amtlicher Quellen / bearbeitet vom Koniglich Preussischen Statistischen Landesamte. - Berlin : Verlag des Koniglichen Statistischen Landesamts, 1912. Heft 6 Regierungsbezirk Oppeln". Jest to leksykon wszystkich miejscowości Górnego Śląska gdzie przedstawiono wyniki niemieckiego spisu powszechnego z roku 1910. Rachmistrze spisali między innymi ilośc budynków, ilośc kobiet i męzczyzn, liczbę wojskowych w danej miejscowości, powierzchnię danej miejscowości itp. Mieszkańców zapytano równiez o wyznanie oraz tzw. muttersprache czyli po polsku język ojczysty. Na stronach 78-83 tegoż leksykonu spisano powiat oleski czyli Kreis Rosenberg. Wyniki mocno mnie zaskoczyły. Okazało się że w Radłowie zaledwie 26 mieszkańców okresliło swoją muttersprache jako deutsch a aż 535 jako polnisch. W pozostałych miejscowościach gminy Radłów było podobnieBiskupice 173 język niemiecki, 686 język polski, 13 dwujęzycznychKościeliska 28 niemiecki, 823 polski, 1 dwujęzycznyLigota Oleska 9 niemiecki, 564 polskiNowe Karmonki 4 niemiecki, 666 polskiSternalice 54 niemiecki, 654 polskiWichrów 14 niemiecki, 536 polskiWolęcin brak osób niemieckojęzycznych, 204 podało polski jako język ojczysty.Obszary dworskie wyglądają podobnieStare Karmonki 22 niemiecki, 82 polski, 1 dwujęzycznyBiskupice 55 niemiecki, 121 polski, 2 dwujęzycznychLigota Oleska 4 niemiecki, 51 polski, 3 dwujęzycznychKościeliska 19 niemiecki, 90 polskiNowe Karmonki 8 niemiecki, 60 polski, 1 dwujęzycznySternalice 18 niemiecki, 224 polskiWichrów 4 niemiecki, 49 polskiNie chcę poprzez ukazanie tych wyników bynajmniej kwestionowac niemieckości mieszkańców Radłowa ani tym bardziej zabraniac im stawiania tablic z dwujęzycznymi nazwami miejscowości. Maja do tego wq demokratycznym państwie pełne prawo. Zastanawia mnie tylko od kiedy mieszkańcy Radłowa są Niemcami. Mam kilka hipotez i może ktoś pomoże mi ustalić która z nich jest prawdziwa.Pierwsza hipoteza jest taka, że co prawda w roku 1910 mieszkańcy Radłowa byli polskojęzyczni ale później w okresie międzywojennym przeszli na język niemiecki, zgermanizowali się i poczuli się Niemcami.Druga hipoteza jest taka że tak naprawde jezyk nie świadczy o narodowości. Mozna na co dzien mówic po polsku i podawac jako język ojczysty polski a czuć się Niemcem tak jak Irlandczycy mają język ojczysty angielski a przeciez nie sa Anglikami.Hipoteza trzecia zakłada że spis był sfałszowany na korzyśc Polaków. Wydaje mi się jednak mało prawdopodobne aby Niemcy fałszowali spis na korzyśc Polaków jednak kto wie.Wreszcie czwarta hipoteza jest taka że mieszkańcy Radłowa po prostu mylili język slaski zblizony do niemieckiego z językiem polskim. Tutaj jednak rodzi się pytanie kto wprowadzil ich w błąd i powiedział że mówią po polsku. Przeciez Śląsk był obszarem wysoko rozwiniętym cywilizacyjnie a nie jakąs głeboką prowicją gdzie ludzie nie umieli czytać i pisać i dawali by sobie wmawiać rózne rzeczy. Takie mam robocze hipotezy a być moze prawda jest jeszcze inna. Może ktoś mi wyjasni ten fenomen.



wydaje mi sie że nie ma prostej odpowiedzi na te pytanie.

spis i plebiscyt pokazują ciekawy fenomen:

w spisach większość mieszkańców wsi posługiwała się śląskim(pisze
śląski bo do polskiego mu daleko), ale w plebiscycie wynik wyszedł
średnio fifty/fifty dla polski i niemiec.
może zadajesz źle pytanie, bo ani w spisie ani w plebiscycie nie
zadawano pytania o narodowość!!

w spisie pytano o język, a na śląsku już od dawna wiadomo że język
nie pokrywa się z narodowością....

w plebiscycie pytano o państwo w którym chce się żyć - też nie o
narodowość.

pierwszy spis na śląsku, który pytał o narodowość był w..... 2002
roku!!!!!
F
Fakty
W dniu 12.09.2008 o 18:22, kominiarz napisał:

a my chcemy polskie tablice w Oberhausen, kiedyś będzie nasze:-P



Tablice juz sa OB na samochodach w Brzegu.
F
Fakty
W dniu 13.09.2008 o 16:04, Star napisał:

bo pod oknem stał agent SB i podsłuchiwał. a kto mówił po niemiecku dostawał mandat, był aresztowany, a w najgorszym przypadku wywożony do obozów pracy, których po wojnie podobno w samym opolskim było ok 150.



Mialem kedys czasopismo Bravo w podstawowce. Zrobili z tego afere. Po rodzicow itd.
Jeden z mieszkancow naszej miejscowosci jechal do pracy w Wroclawiu.
Mial sniadanie zawiniete w niemieckim Zeitungu. Po tygodniu przesladowan SB wrocil do domu.

Nawet gwizdac po nimiecki nie bylo wolno.
m
mgr inż.

Gąbeczka i spirytus i pana Kierat jedzie z koksem

c
coyot
W dniu 14.09.2008 o 21:21, Soultys napisał:

Ale już na wyjeździe z Radłowa/Radlau do Olesna/Rosenberga nazwę "dla Niemców" ktoś pomalował na czerwono.


I kto komu zrobił na złość ???
Raczej to jakieś bezmózgie małolaty, którzy nie mają pojęcia jak pracuje sie na pieniądze.
Nikt normalnie myślący nie zrobi takiego czegoś , bo wiadomo, ze na złość robi w tym momencie samemu sobie, chyba że ktoś jest głupi i lubi sam sobie robić na złość

Kto zapłaci za odnowienie tych tablic, jak myślicie ???
S
Soultys
W dniu 14.09.2008 o 20:40, Sere napisał:

Dzień jak co dzień i zachodzi już słoneczko a tablice stoją....... nawet europejsko wyglądają w rzeczywistości HMZobacz zdjęcie z przejazdu....Kliknij Tutaj



Ale już na wyjeździe z Radłowa/Radlau do Olesna/Rosenberga nazwę "dla Niemców" ktoś pomalował na czerwono.
S
Sere

Dzień jak co dzień i zachodzi już słoneczko a tablice stoją....... nawet europejsko wyglądają w rzeczywistości HM
Zobacz zdjęcie z przejazdu....Kliknij Tutaj!

S
Star
W dniu 14.09.2008 o 17:16, Silo napisał:

Przez wieki historii Ślązaków nikt sie o zdanie nie pytał za kogo sie uważają , czego by chcieli i do jakiego kraju chcieliby należeć. Wyjatkiem od tej reguły był Plebiscyt w 1921r. Plebiscyt przebiegał pod kontrolą państw sojuszniczych co zagwarantowało brak ingerencji w wyniki. Jednak te wydarzenia przebiegały w cieniu potęznej populistycznej ofensywy propagandowej z obu stron nie wyłaczając księży katolickich. O losach Śląska zadecydowały wielkie mocarstwa - nawet nie bezposrednio zainteresowane Niemcy i Polska. W 1945 znów zadecydowały mocarstwa. Po spisie powszechnym 2002r. Polska chyba uznała że Ślązacy są deb***ami. Najliczniejsza zadeklarowana mniejszość narodowa w Polsce (173 000 ludzi) nie została ujęta w żadne statystyki. Tak się traktuje obywateli Ślązaków w wolnej, demokratycznej Polsce. Dlatego chcemy sami zadbac o naszą kulture, tradycję i Heimat - i własnei poto sa nam potrzebne te tablice, żeby cała Polska widziała że jesteśmy inni, że mamy inna historie niz ta o której pisze Mickiewicz i Sienkiewicz,...



właśnie! popieram

zawsze ktoś inny nam wmawiał kim sie mamy czuć! jakim prawem?!!?!?!

...odwalcie sie, teraz sami decydujemy....
A
Ajax
W dniu 12.09.2008 o 15:07, Mr.Krebs napisał:

A ja chcialbym, zeby byly w Opolu tablice : Opole/OPPELN I dlaczego ich JESZCZE nie ma? Radlow itp. wiochy dechami zabite!

MR.Krebs przed rokiem jak sie podszywales z swoimi wpisami pod Landesberga,PR itd. pisales i rozumowales troche inaczej ,dlaczego teraz taka odmiana ,zawsze zaczyna sie od czegos malego aby pozniej skanczyc na duzym ,nawet w twoich spodniach taki proces sie odbywa .A moze sie doczekamy ,i pojedziemy do OPPELN .Pozdrowienia na RADLAU.PS.Speyer to tez wiocha tylko ze w Niemczech
Dodaj ogłoszenie