Czy mamy budować kanalizację w zaplanowanych wcześniej wioskach? Czy też lepiej wybudować ludziom nowoczesne, szczelne szamba? Przed takim dylematem postawił mieszkańców gminy Prudnik prezes miejscowych Wodociągów.

Chyba pierwsze takie konsultacje społeczne w dziejach Prudnika zorganizował gminny Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Do końca tygodnia wszyscy mieszkańcy gminy do swoich skrzynek pocztowych dostaną ankietę w sprawie programu kanalizacji wsi.

Ankiecie towarzyszy obszerne wprowadzenie w temat, przygotowane przez prezesa ZWiK Pawła Kaweckiego. Stawia on w ankiecie przed mieszkańcami dwie opcje: pierwsza to budowa zaplanowanej i wpisanej do programu inwestycyjnego ZWIK sieci kanalizacyjnej w kolejnych wioskach - Szybowicach, a potem Mieszkowicach, Rudziczce, Wierzbcu. To jednak spowoduje skokowy wzrost ceny za ścieki w całej gminie, bo wszędzie obowiązuje ta sama taryfa.

Obecnie mieszkańcy płacą za kubik ścieków 7,1 zł (brutto czyli z podatkiem). Po wybudowaniu kanalizacji w 4 wioskach prognozowana cena może wzrosnąć do 15,28 zł brutto, a razem ceną wody przekroczy 20 zł za kubik.

Druga opcja to odstąpienie od programu rozbudowy kanalizacji, pozostawienie cen na obecnym poziomie. Żeby jednak uniknąć kar za zanieczyszczanie środowiska prezes ZWiK proponuje program budowy nowoczesnych, szczelnych i w pełni kontrolowanych szamb we wszystkich wioskach. Cena za wywiezienie kubika ścieków z szamba według jego wyliczeń utrzyma się na poziomie 15 zł.

Ankietę prezesa skrytykował poprzedni burmistrz Franciszek Fejdych, który zarzucił Kaweckiemu, że jego wyliczenia są nieprawdziwe, a wystąpienie tendencyjne, bo zachęca do rezygnacji z kanalizacji. Paweł Kawecki zaręcza jednak, że wyliczenia są rzetelne i oparte o najnowsze dane.

ZWiK jest gotowy do rozpoczęcia na wiosnę kanalizacji Szybowic. Zaś decyzję o wstrzymaniu inwestycji i tak może podjąć tylko nowa rada gminy, bez względu na wynik ankiety.

Budżet alert - wszystkie informacje o budżecie obywatelskim