Dzień Otwarty na opolskiej onkologii przyciągnął tłumy

fot. Andrzej Jagiełła
Irena Kilimiak (pierwsza od lewej) i Maria Szymańska, mieszkanki Opola, przyszły na mammografię, a mąż pani Marii - Czesław zgłosił się na badanie prostaty.
Irena Kilimiak (pierwsza od lewej) i Maria Szymańska, mieszkanki Opola, przyszły na mammografię, a mąż pani Marii - Czesław zgłosił się na badanie prostaty. fot. Andrzej Jagiełła
Dzisiaj (7 lutego) na badania profilaktyczne do Opolskiego Centrum Onkologii, w ramach Dnia Otwartego, zgłosiło się 250 osób z całego województwa. Wykonano w nim ponad 70 mammografii i prawie tyle samo badań prostaty.

Czynne były trzy poradnie: chirurgiczna, chorób piersi i ogólna, w których od godz. 8.00 do 14.00 lekarze udzielili dziesiątek konsultacji i zlecali niezbędne badania. Mężczyzn, gdy zachodziła taka potrzeba, kierowano od razu na pobranie krwi w celu zbadania w niej poziomu markera PSA, co pozwalała na ewentualne wczesne wykrycie raka prostaty. Natomiast zainteresowanie mammografiami było tak duże, a wydolność aparatu ograniczona, że część pacjentek (jeśli taka była ich wola) umówiła się na inny termin.

Państwo Helena i Ryszard Sławińscy przyjechali razem z Nysy, gdyż postanowili oboje się przebadać. - Będę miała robioną mammografię po raz trzeci - zwierza się pani Helena. - Wykryto u mnie w lewej piersi pewną zmianę, więc muszę teraz częściej się kontrolować. Do tej pory robiłam badania w Nysie, ale usłyszałam, że w opolskim centrum onkologii mają najlepszy sprzęt, więc postanowiłam skorzystać z okazji.

- A mnie pobrano krew na markera PSA i zobaczymy, co z tego wyniknie, dodaje pan Ryszard. - Lepiej wiedzieć w porę, gdyby wystąpiło u mnie jakieś zagrożenie. Bo wtedy lekarze mogą jeszcze człowiekowi skutecznie pomóc...
Rejestracja pacjentów odbywała się od 7-ej, ale wiele osób czekało przed budynkiem już o wiele wcześniej. Niepotrzebnie. W przychodni były czynne prawie wszystkie gabinety i przyjęcia odbywały się bardzo płynnie. Poza tym korytarz w poczekalni został tak zmodernizowany (zamiast ławek pośrodku, stoją teraz estetyczne krzesła pod ścianami), że nie ma tłoku.

- Miałem dwa poważniejsze przypadki, które wymagają dalszej diagnostyki - mówi dr Tomasz Sachanbiński z oddziału chirurgii onkologicznej OCO. - U jednego z mężczyzn pojawiła się podejrzana zmiana na skórze i umówiliśmy się na pobranie wycinka. U drugiego prostata była powiększona i zobaczymy, co wykaże badanie markera.

- Jesteśmy mile zaskoczeni tak dużym zainteresowaniem naszym dniem otwartym, bo poprzednim razem frekwencja na badaniach była mniejsza - twierdzi dr Wojciech Redelbach, dyrektor Opolskiego Centrum Onkologii. - Szczególnie uaktywnili się mężczyźni, co cieszy i świadczy o tym, że oni również zaczynają bardziej dbać o swoje zdrowie.

Wyniki z badań mammograficznych i markerów nowotworowych pacjenci otrzymają do domów. Jeśli będą jakieś zastrzeżenia, dostaną ponowne zaproszenie do Opolskiego Centrum Onkologii na dalszą diagnostykę.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maria
a to prawda o tj onkologi w opolu na katowickij ,tylko ci co sie tam lecza to wiedzą .tam do gwózdz do trumny lekarze bezduszni kamiene twarze.przyjecia na niby 7,3o a lekarz przychodzi o 10,na ,,,ginekologi,,,skolei jak sie nie zarestrujesz do 7,15/20- to juz ciebie nie zarestrują.to nie jst wazne ze masz za sobą 60km ,chcesz zyc masz stac warczec skomlec...a moze własnie im oto chodzi
p
polka
Zgadzam się. Pięknie to wygląda w dni otwarte - na pokaz. Nie życzę jednak nikomu być tam pacjętem!! To jest horror.
Zaczyna się od stania do rejestracji - a kończy na wyczekiwaniu pod drzwiami lekarza.Mam porównanie z Gliwicami - niebo a ziemia!!
Tam pacjent czuje sie od wejśćia jakby był najważniejszy. W Opolu jest intruzem.
e
ewqa
wszystko pięknie wygląda, ale jakos nie umiem się przekonać do tej opolskiej onkologii, bo gdy 5lat temu wykryto u mnie guza, to natychmiast skierowano mnie z Opola do Wrocławia (mieszkam w Opolu), lekarz stwierdził, że tam lepiej się mną zajmą... Dlatego teraz gdy już mam całą walkę z rakiem za sobą, to z czystym sumieniem polecam Wrocławską Onkologię. A do OCO nadal nie jetsem przekonana...
Dodaj ogłoszenie