reklama

Dziewczyny z Gwoźnicy ścięły włosy dla chorych na raka [ZDJĘCIA, WIDEO]

Anna Janik

Wideo

Zobacz galerię (7 zdjęć)
Dziewczynki z Gwoźnicy Górnej i Dolnej postanowiły oddać włosy na peruki. Fundacja Rak’n’roll rozda je kobietom, które walczą z rakiem.

Z tej akcji powinna być dumna nie tylko wieś i gmina, ale cały region. Uczennice Zespołu Szkół w niewielkiej Gwoźnicy Górnej, zachęcone przez mamy, zdecydowały się wspólnie obciąć po kilkadziesiąt centymetrów włosów, by powstały z nich peruki dla kobiet walczących z nowotworem.

Zaczęło się od pomysłu mieszkanki Gwoźnicy Marty Gomoły, studiującej dziennikarstwo.

- Moja siostra przyjęła w tym roku sakrament I Komunii Świętej i od dawna zapuszczała na tę okazję włosy. Pomyślałam sobie, że przecież można je ściąć i przekazać fundacji, która zbiera włosy na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. Te są tylko częściowo refundowane przez NFZ i kosztują krocie - opowiada Marta. - Sama znam dziewczynę, która walczy z nowotworem. Za perukę zrobioną z krótkich włosów zapłaciła aż 900 zł - dodaje.

Rozumieją, co czują chore

Dlatego postanowiła rozpropagować akcję w okolicy i namówić rodziców, by wyrazili na to zgodę. Udało się, a wczoraj w szkole świeżo umyte, rozdzielone na pasma i splecione w warkocze włosy ścinały dziewczynkom ich mamy. Na miejscu czekał też poczęstunek i drobne upominki.

- Myślę, że dziewczynki zdecydowały się na ten krok właśnie dlatego, że doskonale rozumieją, co może czuć inna kobieta, kiedy zostaje pozbawiona włosów. Ja nie musiałam ich w ogóle namawiać, wyjaśniłam tylko, że na jedną perukę potrzeba ściąć włosy aż sześciu osobom - mówi Dorota Libowicz, która do akcji włączyła dwie swoje córki: Maję i Patrycję. - To jest właśnie najwspanialsze w tej akcji, że te małe kobietki robią coś dla tych starszych. Mam cichą nadzieję, że za naszym przykładem pójdą inne mamy i co roku będzie to taki pokomunijny zwyczaj - dodaje.

Same zainteresowane na początku były nieco onieśmielone i z niepokojem patrzyły na ścięte pukle włosów, trzymane w dłoniach przez ich koleżanki. Ale kiedy wszystkie stanęły obok z podobnymi fryzurami, na twarzach pojawił się uśmiech od ucha do ucha.

- Nie mam w swoim otoczeniu osób z nowotworem, ale wiem, że ten cel jest bardzo szlachetny, bo chorym na raka włosy całkowicie wypadają. Żeby się lepiej czuć, potrzebują peruk - mówi 11-letnia Martyna Bieszczad. - Widziałam w internecie, jak ważne jest dla nich mieć włosy i dlatego chciałam pomóc. Wszyscy pytają mnie, czy nie szkoda mi ich ścinać, ale przecież one szybko odrosną - uśmiecha się.

Dyrektor Zespołu Szkół w Gwoźnicy nie kryje dumy ze swoich podopiecznych.

- Bardzo się cieszę, że mamy tak mądre dzieci, choć jesteśmy wiejską szkołą, a trzecia klasa liczy raptem 18 osób - mówi Marzena Haduch. - Chciałam wesprzeć ich działania również ze względów osobistych, bo moja mama przegrała walkę z nowotworem. Stąd wiem, że dla kobiety utrata włosów w sytuacji choroby jest podwójnie dotkliwa. W życiu powinno się dzielić z drugim człowiekiem. Nie zawsze finansowo, czasami można podarować włosy, czasem szpik, krew, a czasem po prostu dobre słowo. Tego również powinna uczyć szkoła - dodaje.

Każdy może tak pomóc

Organizatorka akcji dodaje, że podobne inicjatywy w swoim środowisku może zorganizować każdy. Akcji nie trzeba nigdzie zgłaszać, a obcięte pukle należy jedynie zapakować i wysłać na adres fundacji wraz z wypełnionym formularzem, pobranym ze strony fundacji Rak’n’roll. Włosy muszą mieć co najmniej 25 cm długości. Mogą być farbowane, ale nie rozjaśniane. Fundacja przekazuje je perukarni, która robi wygodne i piękne peruki. Te rozdawane są za darmo kobietom, które zmagają z rakiem. Dzięki temu mają więcej sił do walki z chorobą.

- Ta akcja przerosła moje oczekiwania, bo na początku chętne były tylko 4 dziewczynki, a ostatecznie przyjechała do nas nawet pani z Lutoryża ze swoją siostrzenicą. Dlatego mam nadzieję, że dziewczynki i ich mamy będą wzorem dla innych - mówi Marta Gomoła. - Chciałyśmy to zorganizować w taki sposób, żeby wszyscy mieli poczucie, że robią coś ważnego, żeby mieli fajne przeżycia, żeby mogli dzielić się z sobą tym doświadczeniem - dodaje.

Materiał oryginalny: Dziewczyny z Gwoźnicy ścięły włosy dla chorych na raka [ZDJĘCIA, WIDEO] - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
konrad

Brawo dla dziwczyn, ale gdyby zrobiły zdjęcia topless i je w formie albumu sprzedały, to bylaby wieksza korzyść.

D
Dorota

Ja dla przykładu podziwiam mieszkankę wsi Pułanki Gabrielę  , która co dwa lata od I Komunii Sw.obcina włosy i przekazuje do Fundacji dla chorych dzieci.W maju tego roku oddała już jako dorosła osoba tegoroczna maturzystka I Liceum Ogólnokształcącego w Krośnie po raz szósty 55 cm swoich włosów.Chętnie podpowie jak i gdzie ściąć

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3