reklama

Dziewczyny z TOR-u zaskakują. Otmęt przegrał po raz drugi

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Zaktualizowano 
Agnieszka Blozik zdobyła 5 bramek dla Otmętu.
Agnieszka Blozik zdobyła 5 bramek dla Otmętu.
Młody zespół z Dobrzenia Wielkiego odniósł drugą wygraną z rzędu w lidze kobiet i początek - mimo dużych obaw - ma bardzo dobry.

Na wyjeździe ze Startem Michałkowice trzeba było jednak powalczyć do ostatniej sekundy. Od początku trwała zacięta walka, obie drużyny przeplatały lepsze momenty gorszymi, podobnie falowała ich dyspozycja w ataku i obronie. W efekcie padło mało bramek, a niemal cały czas trwała wymiana ciosów.

Dopiero w samej końcówce miejscowe wykorzystały dwie kontry i uzyskały trzy trafienia zaliczki do przerwy (11-8). Po wizycie w szatni i rozmowie z trenerem szczypiornistki TOR-u wróciły na parkiet i zagrały koncertowo siedem minut. Trafiły sześć razy i objęły prowadzenie 14-11.

- Potem trwała walka bramka za bramkę, sporo było z obu stron błędów, a nam sprawę skomplikowała kontuzja Kurpielli, która złamała palec i musiała zejść w 50. minucie - relacjonował trener Andrzej Motyka. - Dziewczyny jednak się zmobilizowały, nie odpuszczały i cały czas mieliśmy co najmniej bramkę zaliczki.

W samej końcówce TOR nie wykorzystał swojej okazji i ostatnią akcję miał Start. Nasze faulowały taktycznie na skrzydle i choć zapłaciły za to karą, to rzut wolny z 9 metrów już po końcowej syrenie nie mógł dać miejscowym bramki na wagę remisu.

Start Michałkowice - TOR Dobrzeń Wielki 19-20 (11-8)
TOR: Wróbel, Krawczyńska - Kurpiella 2, Witola 2, Marciniszyn 3, Smereczyńska, Polarczyk, Czuchwicka 7, Czyż 6, K. Zajączkowska, Dajewska, Kaliciak. Trener Andrzej Motyka.

Początek spotkania w Gliwicach, gdzie stawił się Otmęt Krapkowice, w wykonaniu naszych był udany. Grały spokojnie i rozważnie, doprowadzając do dobrych pozycji rzutowych i co ważne trafiały. W efekcie objęły dwubramkowe prowadzenie.

Jednak jeszcze przed przerwą Sośnica zwarła szeregi w defensywie, w bramce zaczęła się „pokazywać” Derezińska, a w ataku nie do zatrzymania była Kobusińska (siedem bramek). Ale raczej nie to, a bardziej fakt, że nasz zespół coraz częściej grał w osłabieniu, zdecydowało o tym, że miejscowe zniwelowały dystans i w ostatniej minucie objęły prowadzenie 11-9.

- Pierwsza połowa była dobra, potem za dużo łapaliśmy kar i tyle o sędziowaniu - powiedział trener Tomasz Zajączkowski. - Wyszło zmęczenie, a w ataku przełożyło się na złe rzuty.

W sumie aż 18 minut w meczu krapkowiczanki grały w osłabieniu liczebnym, a rywalki aż siedem bramek zdobyły z rzutów karnych. Trzy obroniła Caputa, ale to nie wystarczyło. W efekcie przewaga Sośnicy powoli, ale systematycznie rosła.

Sośnica Gliwice - Otmęt Krapkowice 26-19 (11-9)
Otmęt: Caputa, Mazurkiewicz - Ptasznik 3, Orlik 2, Kochanowska 6, Bielecka 1, Kuźmik, Blozik 5, Gołąbek 1, Jaworska 1, Danowska. Trener Tomasz Zajączkowski.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3