Dziki wyrządzają coraz więcej szkód na Opolszczyźnie

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Dziki przyzwyczaiły się, że w pobliżu człowieka jest gwarancja pożywienia, dlatego coraz częściej wchodzą do miast.
Dziki przyzwyczaiły się, że w pobliżu człowieka jest gwarancja pożywienia, dlatego coraz częściej wchodzą do miast. P. Krzyżanowski/Polskapresse
Im więcej na opolskich polach kukurydzy, tym więcej dzików. Straty rolników rosną lawinowo. W najbliższym sezonie łowieckim myśliwi planują odstrzelić aż 11 tysięcy sztuk tych zwierząt.

Fakty

Fakty

Koła łowieckie zwiększają odstrzał

W sezonie 2006-2007 na terenie Opolszczyzny odstrzelono 5688 dzików. Od kwietnia 2012 do marca 2013 już 9255, a rok później 9301. W tym roku planuje się odłowić 11 tysięcy tych zwierząt.

Największe szkody dzika zwierzyna wyrządza w kukurydzy. Jednym ze sposobów zabezpieczania upraw jest stosowanie tzw. elektrycznych pastuchów. Ponadto koła łowieckie zachęcają rolników, by uprawiając zboże, siali np. pszenicę ościstą. Dziki za nią nie przepadają. Zwierzęta coraz częściej wchodzą także do miast. Problem jest m.in. w Kędzierzynie-Koźlu.

W ramach PZŁ Opole działa 65 kół łowieckich. Dodatkowo osiem kół z woj. śląskiego dzierżawi obwody na naszym terenie. Mamy też 7ośrodków hodowli zwierzyny.

Skala zniszczeń na Opolszczyźnie zwiększa się z roku na rok. Od kwietnia 2012 do marca 2013 (w takim cyklu trwa sezon łowiecki) zwierzyna gruba, czyli głównie dziki i w mniejszym stopniu jelenie, wyrządziły szkody na 1146 hektarach. W kolejnym sezonie zniszczenia odnotowano już na 1500 hektarach. W tym roku straty prawdopodobnie będą jeszcze większe.

Rolnicy upominają się o odszkodowania. Te pokrywa Polski Związek Łowiecki. W sezonie 2012-2013 opolskie koła PZŁ wypłaciły gospodarzom 2,4 miliona złotych.

- W kolejnym sezonie to były już 3 miliony złotych - mówi Jan Kowalski z Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Opolu. - Do tego trzeba doliczyć odszkodowania za straty w ośrodkach hodowli zwierzyny Lasów Państwowych i PZŁ. W sumie będzie to grubo ponad 4 miliony złotych rekompensat.

Dlaczego dzików przybywa? Uprawy coraz częściej są modyfikowane genetycznie. Zwierzęta, które pożywiają się wzbogacaną kukurydzą czy innymi roślinami, same przybierają na sile, szybciej osiągają dojrzałość płciową, w konsekwencji częściej się mnożą. Ale to jest tylko jeden z powodów. Inny to fakt, że gospodarze obsiewają coraz większe połacie pól, często robią to zbyt blisko lasów.

- Pomiędzy lasem a polem powinna być przestrzeń, w której łatwiej upolować zwierzynę. Jeżeli jej nie ma albo jest ona zbyt mała, polowania są mniej skuteczne - wyjaśnia nam jeden z myśliwych.

Dogadujemy się

Prezes opolskiej Izby Rolniczej Herbert Czaja przyznaje, że jeszcze niedawno stosunkowo wielu rolników miało pretensje do myśliwych, m.in. o niedoszacowanie szkód - tłumaczy Czaja. - Mieliśmy problemy z kilkunastoma kołami, teraz jest zdecydowanie lepiej, jeśli pojawiają się jakieś nieporozumienia, to są to tylko incydenty.

Coraz częściej gospodarze i myśliwi współpracują ze sobą. Np. umawiając się na obsianie zbożem pasa między lasem a kukurydzą. Zwierzę, które przyjdzie się tam "stołować", jest łatwiejszym celem dla strzelca, wyrządza też mniejsze szkody w samej kukurydzy.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rolnik
W dniu 06.02.2015 o 16:53, nie rolnik napisał:

Połowa polskich rolników robi sobie sama szkody na polu właśnie że niby dziki. Tylko po to by wyłudzić odszkodowania sam znam takiego.

  co ty powiesz,

u nas w miejscowosci dziki na polach narobily wiele szkod,

rolnicy to zglosili  u odpowiednich urzedow a przestawiciele tych urzedow powiedzieli by czekac.

oczywiscie przedstawicieli tych urzedow przyjechali jak rany na polach po dzikach sie z lekka zabliznily,

oczywiscie ci przedstawiciele  jak najbardziej zanizali wysokosc odszkodowan.

 

 

jest dobry sposob na dziki czyli  przeciez niedawno byl sylwester i zostaly petardy hukowe

najlepiej strzelac  o 5-6 rano jak dziki wychodza na zer, mozna uzyc do odpalenia petardy np. kawalka stalej rury  z  rynien, 

jak ktos widzial filmy zwiazane z wojskiem  to wie jak uzywa sie mozdzierza,

 taka ruara zapewni nam skierowanie  huku  petardy w strone lasu jak i  zapobiegnie rosypaniu sie resztek opakowania petardy.

oczywiscie trzeba uwazac przy odpalaniu petardy

n
nie rolnik
Połowa polskich rolników robi sobie sama szkody na polu właśnie że niby dziki. Tylko po to by wyłudzić odszkodowania sam znam takiego.
G
Gość

Jakby tylko na temat nie spojrzeć, zawsze w najgorszej sytuacji pozostaną dziki. Rolnikom za chwilę zaczą przeszkadzać skowronki, natomiast myśliwi, jako amatorzy, nigdy nie podejmą metodycznych działań w celu zmniejszenia szkód łowieckich. Szkody łowieckie to również okazja do niemałych przekrętów. Z własnego doświadczenia wiem, że redukcja szkód łowieckich jest możliwa jeśli tylko zostanie opracowany i konsekwentnie stosowany mądry system ...

G
Gość
W dniu 05.02.2015 o 14:33, dzik inaczej napisał:

tak, słyszałem od rolników jak szacują szkody koła łowieckie, więc o płaceniu nawet nie pisz...............Po pierwsze: to nie Polski Związek Łowiecki płaci za szkody tylko Koła Łowieckie (czytaj-myśliwi)Po drugie: co za baran pisze, że od ilości posadzonej kukurydzy dzików przybywa? Czy piszący ten artykuł nie wie jak odbywa się wzrost populacji? Proponuję lekcje biologii z 7-mej klasy. No i  wytłumacz baranom jak to ten wzrost się odbywa :lol: A dzików jest więcej także dlatego, że panowie w kapelutkach z piórkiem dokarmiają na nęciskach cały rok zwierzynę (rzekomo po to aby lepiej widzieć do czego strzelają ;) ).  Lekkie zimy i spore połacie monokultur (m.in kukurydza) mają też spory wpływ na to co się dzieje w dziczych stadach.No ale myśliwi mają swoją prawde (ach ta dzika i nieokiełznana miłość do natury :D !) a rolnicy swoją.Przy okazji polecam stronkę "ludzie przeciw myśliwym",  akurat jest artykuł o dzikach i czemu jest ich coraz więcej,

W naszym kraju każda kilka zdań już uważa się za eksperta :( Temat dzików jest sztucznie wywołany nie wiem po co, chociaż może po to aby odsunąć tematy naprawdę ważne dla rolników a zaniedbane przez naszych włodarzy z PO i PSL. Jestem myśliwym, ale drastyczne posunięcia prawne dopuszczające np. całoroczny odstrzał wszystkich dzików na terenie niektórych województwa uważam za durnotę. Nie powołuj strony LP bo to równie durna strona jak powyższe posunięcia prowadzona przez osoby nie mające zielonego pojęcia o czym piszą, a ich jedyna motywacja do wypisywania bzdur jest ślepa nienawiść do myśliwych wynikająca z mody lub nudy, opierająca swoja wiedze na stereotypach takich jak to, że myśliwy to Pan w kapelutku z piórkiem i czerwonym nosem, ale już dla ścisłości wole mieć to pióro w kapelutku i zajmować się profesjonalnie gospodarka łowiecką niż być niedolnym ekspertem od wszystkiego z piórem w ręce (patrz obecnie klawiatura)  jak co niektórzy na tym forum. pozdrawiam fachowców potrafiących pisać na każdy temat :(

a
ag
Nasze milusińskie się dziki, może nas zjedzą
j
joseph
Gdyby nie myśliwi to dziki chodzily by sobie pod waszymi oknami
G
Gość

Dokarmianie zwierzyny (a robi się to w lesie) powoduje, że zwierzyna jest zatrzymywana na terenie leśnym i już  nie wychodzi na pola, ograniczając tym szkody rolnicze. Na zagęszczenie populacji zwierzyny dzikiej podstawowy wpływ ma ograniczanie im siedlisk. Budownictwo jednorodzinne i nie tylko zabiera im teren do życia. Wyobraź sobie - że nie ma Panów w kapelutkach którzy rocznie odstrzeliwują tysiące sztuk - co byś wtedy powiedział? Jeżeli chodzi o stronkę jaką mi podałeś - niestety w każdym środowisku znajdą się osoby z marginesu. W twoim środowisku zapewne też. Darz Bór

S
Stachu

A łone jakies farbowane teraz czy co.

d
dzik inaczej

tak, słyszałem od rolników jak szacują szkody koła łowieckie, więc o płaceniu nawet nie pisz...............

Po pierwsze: to nie Polski Związek Łowiecki płaci za szkody tylko Koła Łowieckie (czytaj-myśliwi)

Po drugie: co za baran pisze, że od ilości posadzonej kukurydzy dzików przybywa? Czy piszący ten artykuł nie wie jak odbywa się wzrost populacji? Proponuję lekcje biologii z 7-mej klasy.

 

No i  wytłumacz baranom jak to ten wzrost się odbywa :lol:

 

A dzików jest więcej także dlatego, że panowie w kapelutkach z piórkiem dokarmiają na nęciskach cały rok zwierzynę (rzekomo po to aby lepiej widzieć do czego strzelają ;) ).  Lekkie zimy i spore połacie monokultur (m.in kukurydza) mają też spory wpływ na to co się dzieje w dziczych stadach.

No ale myśliwi mają swoją prawde (ach ta dzika i nieokiełznana miłość do natury :D !) a rolnicy swoją.

Przy okazji polecam stronkę "ludzie przeciw myśliwym",  akurat jest artykuł o dzikach i czemu jest ich coraz więcej,

A
Andys

Po pierwsze: to nie Polski Związek Łowiecki płaci za szkody tylko Koła Łowieckie (czytaj-myśliwi)

Po drugie: co za baran pisze, że od ilości posadzonej kukurydzy dzików przybywa? Czy piszący ten artykuł nie wie jak odbywa się wzrost populacji? Proponuję lekcje biologii z 7-mej klasy.

K
Karla
Jakie genetycznie modyfikowane? Co wy bierzecie
M
Myśliwiec

A Dragon znów wywoła wątek z artykułu na zasadzie  wilka z lasu i się okaże że chłopki od zielonych John Deerów będą blokowac 11ke albo inne rondo starosty w KLB, bo nic nie chca tylko odstrzału na własny użytek.

g
gosc
W dniu 05.02.2015 o 12:55, as napisał:

Po co tyle tej kukurydzy sieją, nie ma rodzimych zbóż? Pytam oczywiście retorycznie. To nie rolnicy tylko obszarnicy rozbijający się Patrolami po swoich wielkopowierzchniowych ranczach. W ziemi widzą jedynie kasę. Niszczą miedze, wycinaja drzewa, które utrudniają dojazd sprzętem. Rolnik to był kiedyś, w tradycyjnej uprawie roli był etos, jakaś godność i prawda. Dawniej pola po żniwach były piękne, usiane snopami. Dziś aż do końca listopada straszą łany uschniętej trzy metrowej kukurydzy, rodem z amerykańskiego horroru.

No przeciez ooo taka Polske walczyliscie, amerykanska.

a
as

Po co tyle tej kukurydzy sieją, nie ma rodzimych zbóż? Pytam oczywiście retorycznie. To nie rolnicy tylko obszarnicy rozbijający się Patrolami po swoich wielkopowierzchniowych ranczach. W ziemi widzą jedynie kasę. Niszczą miedze, wycinaja drzewa, które utrudniają dojazd sprzętem. Rolnik to był kiedyś, w tradycyjnej uprawie roli był etos, jakaś godność i prawda. Dawniej pola po żniwach były piękne, usiane snopami. Dziś aż do końca listopada straszą łany uschniętej trzy metrowej kukurydzy, rodem z amerykańskiego horroru.

Dodaj ogłoszenie