Dzisiaj dziecko to luksus dla bogaczy

sxc
sxc
Z początkiem roku ceny artykułów dziecięcych oszalały. Podrożały nie tylko ubranka, na które wzrósł podatek VAT, ale również żywność i pieluchy.

- Ceny ubranek dziecięcych zawsze były koszmarnie drogie, więc zwiększenie VAT-u z 8 do 23 proc. to tylko pogrążanie rodziców - mówi pan Jacek, ojciec 4-letniej Marysi i 5-miesięcznej Marty. - Za T-shirt z nadrukiem dla starszej córki musiałbym zapłacić w sklepie ponad 30 złotych. Dziecko rośnie błyskawicznie, dlatego kupowanie nowych rzeczy po prostu się nie opłaca. Wolimy pójść z żoną do sklepu z używaną odzieżą, bo ciuchy czasami wyglądają jak nowe, a naprawdę można na nich dużo zaoszczędzić - mówi młody tata.

- Z ubioru nowe kupujemy właściwie tylko buty, które czasami kosztują niemal tyle, ile buty dla dorosłego człowieka - wtóruje Jackowi żona Dorota. - Za parę zimowych kozaczków trzeba zapłacić 100 złotych, a przecież w następnych sezonie będą już za małe, więc i tak będzie trzeba kupić nowe - mówi.

Pan Jacek i jego żona pracują w jednej z dużych firm na stanowiskach kierowniczych, więc jak mówią, na zarobki narzekać nie mogą. Mimo to zgodnie przyznają, że utrzymanie dzieci jest coraz droższe.

- W ubiegłym roku za jedno opakowanie mleka dla córki płaciłam 11 zł, teraz jest ono o 3 złote droższe. Gdyby mała piła je dwa razy dziennie, to jedno opakowanie wystarczyłoby mi maksymalnie na 1,5 tygodnia - wylicza Dorota.

- Pieluchy też podrożały o kilka złotych. Do niedawna płaciliśmy za nie ponad 40 złotych. Teraz nawet w promocji nie ma co liczyć, że uda się je kupić za mniej niż 50 złotych - mówi Jacek.

Koszty utrzymania dziecka drastycznie rosną, kiedy oboje rodzice pracują.

- Na miejsce w żłobku nie było nawet co liczyć, więc musieliśmy zatrudnić opiekunkę. Za siedem godzin opieki nad dzieckiem w ciągu dnia, płaciliśmy miesięcznie 900 złotych. Pracujemy do późna, więc całe szczęście, że po południu dziecko przejmowała babcia, bo inaczej - mimo niezłych zarobków - poszlibyśmy z torbami - śmieje się Jacek.

Żeby nie nadwerężać uprzejmości babci, jedzenie dla córki kupowali gotowe, takie które wystarczy podgrzać i od razu można podawać.

- Ceny są horrendalne, bo za malutki deserek trzeba zapłacić około 4-5 złotych, a przecież na jednym słoiczku dziennie się nie kończy - mówi Dorota. - Do tego trzeba dokupić obiadek czy soczek w podobnej cenie, kaszkę za 7 złotych i w skali miesiąca 400 złotych robi się z tego jak nic. - mówi Dorota.

Jacek zawczasu bierze kartkę i liczy, czy ich budżet wytrzyma, gdy Dorota wróci po urlopie macierzyńskim do pracy.

- Starszą córkę poślemy do przedszkola, czyli wyniesie nas to jakieś 300 zł. Młodsza pójdzie do żłobka. Na publiczny nie ma co liczyć, więc będzie trzeba zapłacić za prywatny. Na szczęście do tego, w którym znaleźliśmy miejsce dopłaca miasto, więc to “tylko" 600 złotych - wylicza. - Trzecie dziecko? Pewnie, że bym chciał. Ale nie stać nas na taki luksus - śmieje się Jacek.

O tym dlaczego polityka prorodzinna działa tylko na papierze czytaj w piątek w Nowej Trybunie Opolskiej.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Siergiej
Gdyby Grek czy Niemiec zarabiał 1500 euro i 6 euro wydawał na litr paliwa, 20 euro na kino i 250 euro na średniej klasy buty, 5 tys. euro za metr kw. mieszkania i 80 tys. euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna krwawa wojna. Polska płaca minimalna 334 euro (...)To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i kupa gówna!!!! Zwykły Polak jest tanim wyrobnikiem UE (...)

W Polsce robotnik tyrający w fabryce, czy na budowie wieczorkiem po pracy, siedząc w kapciach przed telewizorem każdego dnia słyszy o tym wielkim kryzsie, wizji bankructwa, tysiącach ludzi na ulicach.....
I po cichu cieszy się, myśląc sobie, "że przecież w tej Polsce nie jest aż tak źle, w końcu jakoś żyje i se jakoś radzi, wychowując dwójkę dzieci"
Tylko chyba nie zdaje sobie sprawy, że gdyby temu niby "pogrążonemu w krysysie" Grekowi, za wykonanie tej samej pracy, ktoś wypłacił tak śmieszne pieniądze jak w Polsce, potraktowane byłoby to jak dobry żart szefa, albo jakąś pomyłkę
A
ALEG

jeżeli rodzice nie będą zarabiali więcej pieniędzy to dzieci nie będzie a Tusk na razie podwyższa pensje tylko policji i wojsku gdyż potrzebuje ich wsparcia jak nie długo rozpoczną się w Polsce rozruchy głodnych dzieci,emerytów,bezrobotnych -ktoś musi ich pałować !!!

G
Gość
po powrocie z urlopu wychowawczego dostałam wypowiedzenie, nie ma to jak polityka prorodzinna

To załóz sobie teraz firme sama i zobacz na własnej skórze jak to z tej drugiej strony wygląda
G
Gość
po powrocie z urlopu wychowawczego dostałam wypowiedzenie, nie ma to jak polityka prorodzinna

To po to abyś spokojnie mogła urodzić kolejne.
k
kobietka

po powrocie z urlopu wychowawczego dostałam wypowiedzenie, nie ma to jak polityka prorodzinna

S
SUGA3

tutaj nie chodzi o to, czy zlotowka jest silna czy slaba, ta gospodarka jest zwyczajnie zarzadzana zle jako calosc...

to znaczy, przepraszam, to co z niej zostalo po 'prywatyzacji', jeszcze tylko kolej...

o
ojciec

Ale wy durni jesteście ludzie
wieczne teorie spiskowe, wieczne żale i płacze. A może warto po prostu ruszyć czerepem , zastanowić się zanim zaczniecie głupoty pleść. Paliwa kosztują w Europie +/- tyle samo !
Może po prostu dlatego, że są tyle właśnie warte i może dlatego, że w UE mamy ujednolicone stawki akcyzowe ? Zamiast płakać, weźcie wreszcie zrozumcie, że po prostu mamy słabą złotówkę. A jest i będzie słaba wprost proporcjonalnie do takich głupich wpisów na forach. Do roboty ludzie ! Trzeba poprawić kondycję polskiej gospodarki, polskie PKB a nie pierdoły pisać i nogę na nogę zarzucać

S
SUGA3
Gdyby Grek czy Niemiec zarabiał 1500 euro i 6 euro wydawał na litr paliwa, 20 euro na kino i 250 euro na średniej klasy buty, 5 tys. euro za metr kw. mieszkania i 80 tys. euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna krwawa wojna. Polska płaca minimalna 334 euro, Polacy to najbardziej ciemiężony naród na świecie - od zawsze okradany, rozbierany, poniżany i kopany w dupę. A teraz będziemy się dokładać do Państw dotkniętych kryzysem. Bo nas stać a oni mają kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i kupa gówna!!!! Zwykły Polak jest tanim wyrobnikiem UE i naszego rządu. Rząd kradnie miliony z naszych podatków i jest bezkarny, nikt ich nie rozlicza, a ty zwykły Polaczku nie rozlicz się z 2 zł to skarbówka będzie Cię ścigała do końca życia!! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY!!!

prawda, ja tam przyjezdzajac do Polski na urlop lapie sie za glowe jakie tu wszystko jest drogie!

zgadzam sie w 100%, jakby w UK litr benzyny mial kosztowac 5 funtow przy obecnych zarobkach, to politykom juz by dawno spoleczenstwo podziekowalo za wspolprace, a tutaj jakos sie dalej pozwala doic...
a
ania

Gdyby Grek czy Niemiec zarabiał 1500 euro i 6 euro wydawał na litr paliwa, 20 euro na kino i 250 euro na średniej klasy buty, 5 tys. euro za metr kw. mieszkania i 80 tys. euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna krwawa wojna. Polska płaca minimalna 334 euro, Polacy to najbardziej ciemiężony naród na świecie - od zawsze okradany, rozbierany, poniżany i kopany w dupę. A teraz będziemy się dokładać do Państw dotkniętych kryzysem. Bo nas stać a oni mają kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i kupa gówna!!!! Zwykły Polak jest tanim wyrobnikiem UE i naszego rządu. Rząd kradnie miliony z naszych podatków i jest bezkarny, nikt ich nie rozlicza, a ty zwykły Polaczku nie rozlicz się z 2 zł to skarbówka będzie Cię ścigała do końca życia!! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY!!!

P
Piotr

Mnie jako homoseksualistę uspokaja to że nie będę miał dzieci... cóż życzę wszystkim parom hetero żeby jakoś sobie dawały radę.. powodzenia.

d
darek
"jak patrzę na to co robią POparańcy z naszym narodem do delikatnie mówiąć złość mnie ogarnia. taki słońce peru, hamulcowy czy powiatowy powinni się mocno zastanowić komu i czemu służą, bo napewno nie młodym. życzę wnukom tych POpaprańcom wszystkiego niedobrego co czynią teraz ich dziadkowie. z drugiej strony zadziwją mnie sondaże z 40% poparciem jedynie słusznej opcji.... "

Język jakim ten człowiek u góry się posługuje mówi sam za siebie...
Piszą że czynią źle itd. Ale proszę powiedzieć co konkretnie złego robi PO, ja takiego czegoś nie widzę.

Osobę, zwolennika PiSu poznam wszędzie. Ten język jest nie do podrobienia.

nie trzeba być zwolennikiem pis, oto fakty:

- najniższe wynagrodzenia w krajach:
Luksemburg 7,5 tys. zł
Holandia 6 tys. zł
Belgia 5,9 tys. zł
Francja 5,8 tys. zł
Irlandia 5,2 tys. zł
Wlk. Brytania 4,8 tys. zł
Grecja 3,7 tys. zł
Hiszpania 3,2 tys. zł
Polska 1,5 tys. zł

- bezrobocie w polsce ogółem: 9,9 proc.

W tym:
młodzi (do 25 roku życia) 27,71 proc.
mężczyźni 9,1 proc.
kobiety 10,8 proc.

wzrost podatku VAT na ubrania dla dzieci, wysokie koszty opłat żłobków i przedszkoli, ok 10 mln ludzi zagrożonych ubustwem w polsce.
P
PAweł

"jak patrzę na to co robią POparańcy z naszym narodem do delikatnie mówiąć złość mnie ogarnia. taki słońce peru, hamulcowy czy powiatowy powinni się mocno zastanowić komu i czemu służą, bo napewno nie młodym. życzę wnukom tych POpaprańcom wszystkiego niedobrego co czynią teraz ich dziadkowie. z drugiej strony zadziwją mnie sondaże z 40% poparciem jedynie słusznej opcji.... "

Język jakim ten człowiek u góry się posługuje mówi sam za siebie...
Piszą że czynią źle itd. Ale proszę powiedzieć co konkretnie złego robi PO, ja takiego czegoś nie widzę.

Osobę, zwolennika PiSu poznam wszędzie. Ten język jest nie do podrobienia.

K
Karolina

A co na to rabin Schudrich i Sabina Nowosielska ? Czy koszerne dzieci tez tak drogo kosztuja ? Chyba nie , bo ich ciagle przybywa!

K
Kasia
Pełna zgoda ! Ja też mam gdzieś to czy mądrale w Warszawie będą politykę prorodzinną robić czy nie. Dzieci traktuję jak inwestycję w moją spokojna starość i wiem ze jak się potrafi racjonalnie wydawać pieniądze, to tragedii z ich odchowaniem nie ma. Śmieszni są ci ludzie, jak biadolą że ich nie stać na nowe ciuchy dla dziecka. Wiadomo że nowe zawsze są, były, będą drogie bo są primo - drogie, secundo - często się je zmienia, bo dzieci szybko z nich wyrastają. Jak ktoś nie ma góry pieniędzy a jednocześnie chce co tydzień kupować nowe komplety ciuchów dla dziecka i biadoli że go nie stać, to już jego problem. Używane ubranka dla dzieci to zawsze był standard, bo wiadomo że dzieciaki noszą je dość krótko i po ludzku kiepsko jest wywalać dobre ubranka do kosza skoro można je oddać znajomym, lub sprzedać. Z cenami żywienia tez niech nie biadolą, bo żadnej tragedii nie ma i małe dziecko miesięcznie nie kosztuje w wyżywieniu więcej niż się wydaje na papierosy w kiosku. (Piszę to jako praktykujący ojciec i nałogowy palacz )
Że za opiekunkę do dziecka trzeba płacić ... oczywiście. A na co liczą zatrudniając kogoś na 8 godzin ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Jak się chce gonić za karierką w życiu, to taka jest tego cena. Skoro oboje pracują, to znaczy ze ich stać. A jeśli pracują i biadolą że ich nie stać, to trzeba było nie brać kredytów na pierdoły , lub brać je na tyle rozsądnie, żeby teraz nie biadolić.
Teraz tylko brakuje tego, żeby politycy mieli wprowadzać jakieś prorodzinne programy, dopłacać do art. dziecięcych, etc. oczywiście podnosząc mi podatki, bo z czegoś zapłacić trzeba. A ja nie chce żeby państwo mnie okradało i dopłacało takim ludziom, bo ja potrafię liczyć pieniądze , a jak ktoś tego nie potrafi to niech się szybko nauczy zamiast biadolić i wyciągać łapę.

Brawo!
Jesteśmy młodym małżeństwem, obydwoje pracujemy, zarabiamy nie najgorzej. Nie boimy się posiadania dzieci ze względu na drogie ubranka i jedzenie ze słoików. Chcemy i będziemy je mieli. Jedyny strach to ten czy mój pracodawca zechce mamusię w pracy z powrotem, bo przecież dziecko choruje, itp itd... W naszym kraju największym realnym problemem jest uprzedzenie do zatrudniania matek. Smutne
o
ojciec
Generalnie Polska do jest nieźle popieprzony kraj. I niech nikt nie mówi że skończyły sę czasy PRL i trzeba sobie radzić samemu. Chciałbym przypomnieć że Niemcy, Francja, W. Brytania itp itd przyjęły odpowiednie rozwiązania i jakoś społeczeństwo funkjonuje i nie wymiera...

Mó syn będzie pewnie mósiał wypracowywać odpowiedni podatek bym dostał rencine, ale nie chciałbym by został niewolnikiem tyrającym na starych ciuli którzy za młodu śmiali się że jestem głupi mając na utrzymaniu dziecko. Teraz mówią dziecko - twój wydatek, za 30 -40 lat... dajcie bo nie mam... a spieprzaj dziadu!

Pełna zgoda ! Ja też mam gdzieś to czy mądrale w Warszawie będą politykę prorodzinną robić czy nie. Dzieci traktuję jak inwestycję w moją spokojna starość i wiem ze jak się potrafi racjonalnie wydawać pieniądze, to tragedii z ich odchowaniem nie ma. Śmieszni są ci ludzie, jak biadolą że ich nie stać na nowe ciuchy dla dziecka. Wiadomo że nowe zawsze są, były, będą drogie bo są primo - drogie, secundo - często się je zmienia, bo dzieci szybko z nich wyrastają. Jak ktoś nie ma góry pieniędzy a jednocześnie chce co tydzień kupować nowe komplety ciuchów dla dziecka i biadoli że go nie stać, to już jego problem. Używane ubranka dla dzieci to zawsze był standard, bo wiadomo że dzieciaki noszą je dość krótko i po ludzku kiepsko jest wywalać dobre ubranka do kosza skoro można je oddać znajomym, lub sprzedać. Z cenami żywienia tez niech nie biadolą, bo żadnej tragedii nie ma i małe dziecko miesięcznie nie kosztuje w wyżywieniu więcej niż się wydaje na papierosy w kiosku. (Piszę to jako praktykujący ojciec i nałogowy palacz )
Że za opiekunkę do dziecka trzeba płacić ... oczywiście. A na co liczą zatrudniając kogoś na 8 godzin ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Jak się chce gonić za karierką w życiu, to taka jest tego cena. Skoro oboje pracują, to znaczy ze ich stać. A jeśli pracują i biadolą że ich nie stać, to trzeba było nie brać kredytów na pierdoły , lub brać je na tyle rozsądnie, żeby teraz nie biadolić.
Teraz tylko brakuje tego, żeby politycy mieli wprowadzać jakieś prorodzinne programy, dopłacać do art. dziecięcych, etc. oczywiście podnosząc mi podatki, bo z czegoś zapłacić trzeba. A ja nie chce żeby państwo mnie okradało i dopłacało takim ludziom, bo ja potrafię liczyć pieniądze , a jak ktoś tego nie potrafi to niech się szybko nauczy zamiast biadolić i wyciągać łapę.
Dodaj ogłoszenie