Edukacja i dojrzałość konsumencka na wojnie z hybrydowymi zagrożeniami w cyberprzestrzeni

Materiał informacyjny Forum Ekonomiczne Karpacz
Udostępnij:
Z weryfikacją treści w internecie powinniśmy dojść do etapu takiego, jak patrzenie w prawo i lewo przed przejściem dla pieszych, czyli zawsze sprawdzić, czy nie grozi nam niebezpieczeństwo – to konkluzja dyskusji ekspertów, którzy na Forum Ekonomicznym w Karpaczu dyskutowali o zagrożeniach hybrydowych w cyberprzestrzeni i o tym, jak możemy się przed nimi chronić?

Pułkownik Mariusz Chmielewski, z Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni zwrócił uwagę na to, że nowe technologie otwierają drzwi do każdej enklawy naszego życia.

- Nowe gadżety to otwarcie nowych obszarów i możliwości, które są wykorzystywane również przez niegodziwych ludzi. My, jako wojsko, mamy możliwość izolowania naszych narzędzi od dostępu zewnętrznego. Jeżeli ktoś wykorzystuje nasze sieci jawne lub niejawne, to jesteśmy w stanie go zidentyfikować. Takiej możliwości nie mają wszyscy, stąd administracja i biznes są podatne na cyberataki – mówił płk Chmielewski.

Rzeczywiście, przeciętny użytkownik internetu nie ma szans z zagrożeniem hybrydowym, za którym stoi rzesza specjalistów - podkreślił Robert Kośla, dyrektor departamentu cyberbezpieczeństwa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Są to instytucje państwowe, których celem jest wpływania na decyzje innych państw. Kampanie hybrydowe prowadzone są przy pomocy szerokiego zakresu środków, takich jak np. dezinformacja medialna siana w internecie. Aby z tym walczyć, należy sformułować ramy prawne technologii i rozwijać partnerstwo przemysłu i wojska, które ma najlepsze narzędzia do walki z zagrożeniem hybrydowym – postulował dyrektor Kośla.

Z przestrzeni cyfrowej na ulice

Krzysztof Silicki, dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa i innowacji Państwowego Instytutu Badawczego NASK, realizującego ustawowe zadania CSIRT (Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa) poziomu krajowego, zauważył, że hybrydowość zagrożenia polega m.in. na tym, że ataki prowadzone np. w przestrzeni cyfrowej mogą wywołać zagrożenie, którego skutki będą widoczne na ulicach. Jego zdaniem to są zwykle dość przemyślane metody, przed którymi możemy się jednak bronić. Dużą rolę odgrywa tutaj świadomość tego, co się robi, ogląda i czyta. - Zanim przekażemy komuś newsa znalezionego w sieci, zweryfikujmy go i zastanówmy się, czy nie mamy żadnych wątpliwości co do jego autentyczności – tłumaczył Krzysztof Silicki.

Z kolei Wojciech Wrzesień z NASK SA, spółki oferującej zaawansowane rozwiązania z obszaru cyberbezpieczeństwa, podkreślał, że element bezpieczeństwa nowych technologii gubi się już na etapie projektowaniu nowoczesnych rozwiązań. - Dlatego też potrzebne są regulacje, które zwiększą rolę bezpieczeństwa. Trzeba również stworzyć system edukacyjny dotyczący cyberbezpieczeństwa na poziomie dzieci i osób starszych.

Trzylatek ze smartfonem

Dr Piotr Potejko z Wydziału Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę, że edukacja już się odbywa. - Jako wykładowcy prowadziliśmy szkolenia na temat bezpieczeństwa wśród młodzieży szkolnej ale wiemy, że edukacja powinna się zaczynać nawet od etapu przedszkola. Teraz trzylatek potrafi lepiej obsługiwać smartfona niż sztućce. Z perspektywy działań ogólnych widzimy potrzebę nauki miękkiego bezpieczeństwa. Na początku trzeba posiąść wiedzę i umiejętność dostrzegania niebezpieczeństwa, a później jego zwalczania – tłumaczył dr Piotr Potejko.

Przemysław Jaroszewski, Kierownik Zespołu CERT Polska zwracał uwagę, że jednym z największych problemów jest to, że bezpieczeństwo nie nadąża za rozwojem technologii.

- My nie jesteśmy w stanie nauczyć się obsługiwać szybko zmieniającej się technologii, a co dopiero wdrażać systemy bezpieczeństwa. Przykładem są samochody autonomiczne, które jako już dojrzały produkt i tak są zawstydzająco podatne na ataki – mówił Przemysław Jaroszewski.

Kierownik Zespołu CERT Polska twierdzi, że w bezpiecznym korzystaniu z technologii ważną rolę odgrywa dojrzałość konsumencka. - Musimy sobie sami zadać pytanie, czy potrzebny jest nam piekarnik, mikrofalówka i hulajnoga, które łączą się z wifi i przesyłają nasze dane. Czy nasze dzieci muszą bawić się zabawkami, które nagrywają otoczenie i materiał ten wysyłają na serwer – wyliczał Jaroszewski.

Walutą są lajki

Ekspert poruszył również temat portali społecznościowych, na których najczęściej są publikowane materiały dezinformujące. - Takie artykuły zarabiają na zaangażowaniu, walutą są lajki. Sposobem na walkę z taką formą ataków może być demonetyzacja dezinformacji. Treści, które nie są zweryfikowane, powinny być wartościowane inaczej. W praktyce powinno to doprowadzić do sytuacji, w której nie opłaca się siać fałszywych informacji.

Pamiętajmy też, że konflikt to nie tylko czołgi, ale też news o szczepionkach, który polaryzuje społeczność. Z weryfikacją treści w internecie powinniśmy dojść do etapu takiego, jak patrzenie w prawo i lewo przed przejściem dla pieszych, czyli zawsze sprawdzić, czy nie grozi nam niebezpieczeństwo – wyjaśniał kierownik Zespołu CERT Polska.

Wideo

Materiał oryginalny: Edukacja i dojrzałość konsumencka na wojnie z hybrydowymi zagrożeniami w cyberprzestrzeni - Polska Times

Dodaj ogłoszenie