Eksperci starosty nyskiego prezentują pierwsze pomysły

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Prof. Jadwiga Staniszkis.
Prof. Jadwiga Staniszkis. Krzysztof Strauchmann
Prof. Jadwiga Staniszkis i dr Stanisław Kluza przyjechali do Nysy na warsztaty o kryzysie gospodarczym i demograficznym.

Dwa miliardy zł rocznie w skali kraju - na tyle ekonomista dr Stanisław Kluza szacuje oszczędności budżetu państwa związane z wprowadzeniem systemu weryfikacji bezrobotnych, wypracowanym w Nysie. Bezrobotni są tu powszechnie wzywani na roboty publiczne, a tylko w połowie stawiają się do pracy. Nieobecni tracą prawo do ubezpieczenia i zasiłku.

- Te pieniądze powinny zostać na terenie powiatu, bo to region bierze na siebie ryzyko i odpowiedzialność za takie rozwiązanie - mówiła na dzisiejszych warsztatach gospodarczych w Nysie socjolog prof. Jadwiga Staniszkis. Zaproponowała, aby stworzyć z nich osobny fundusz wspierający te firmy, które zamienią tzw. śmieciowe umowy o pracę na umowy bezterminowe, dające pracownikom stabilne zatrudnienie.

Prof. Staniszkis przyjechała na warsztaty z całym pakietem rozwiązań dla “nyskiego eksperymentu". Wymagają one zgody rządu na razie na terenie jednego powiatu, ale w przyszłości mogą być wykorzystane wszędzie, gdzie rośnie bezrobocie i spada liczba ludności. Chce m.in. rozluźnienia tzw. reguły wydatkowej ministra Rostowskiego, która ma ograniczać zadłużanie się gmin i powiatów, ale przy okazji utrudnia korzystanie z pieniędzy unijnych. Zdaniem prof. Staniszkis reguła nie powinna dotyczyć wydatków na inwestycje. Podobnie chce, aby samorządy nie odprowadzały podatku VAT za inwestycje, ale mogły wykorzystać te pieniądze na kolejne budowy i remonty.

- Potrzebna jest zmiana w ustawie o przetargach - mówiła prof. Staniszkis. - Trzeba odejść od wymogu najniższej ceny. Dać preferencje lokalnym firmom. Rozszerzyć uprawnienia Izb Rolniczych.

Drugi z ekspertów, były minister finansów Stanisław Kluza ostrzegał, że problemy demograficzne staną się wielką barierą dla konkurencyjności polskiej gospodarki, a objawią się najszybciej w małych ośrodkach. Może temu zapobiec sensowna polityka prorodzinna, bo obecne rozwiązania w większości są złe.

- Obecnie tylko jedna grupa może się opodatkować razem z dzieckiem. Są to osoby samotnie wychowujące dziecko, a więc także po rozwodzie czy w separacji - mówi dr Kluza. - Dla osób zarabiających po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie daje to 15 tys. zł rocznego zysku. Przy dwójce dzieci w związku nieformalnym, to dodatkowo 30 tys. rocznie. Pełne rodziny i osoby mało zarabiające nie korzystają nic. Są ludzie, którzy dla 500 złotych miesięcznie decydują się na rozwód. Składają wnioski o separację, żeby zwiększyć szanse dostania się do przedszkola czy żłobka dla swojego dziecka.

Zebrani nagrodzili brawami postulaty, aby podobne możliwości stworzyć każdej pełnej rodzinie.

Rada gospodarcza z udziałem prof. Staniszkis i dr. Kluzy ma doradzać staroście nyskiemu. Na razie jednak pomysłów pod adresem lokalnych władz jest niewiele. Zdaniem ekspertów Nysa ma jednak potencjał, a jego wykorzystanie zależy od lokalnych inicjatyw i zaangażowania.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JULIUSZ CEZAR
PANIE STAROSTO LEPSZYCH TYCH EKSPERTOW ''TZW ZNAWCOW MARMOLADY ''NIE BYLO???
BO TO CO PRZYJECHALO NA PROWINCJE POCHALTURZYC TO DNO. JAK MOZNA TAKICH EKSPERTOW WYSLUCHIWAC JAK ONI MADROSCIA NIE GRZESZA!!!!!!!
G
Gość
"pierdxxxxxe Hipolicie...." bzdury bzdury bzdury....

1. Urząd Pracy nie daje pracy bo musi ją dostać od pracodawcy! To Pracodawca może zatrudnić! A nie że urząd idzie i pokazuje pracodawcy palcem kowalskiego i mówi ZATRUDNIJ GO! śmiechu warte.....

2. CO MA URZĄD PRACY DO POLITYKI LOKALNEJ? Tyle że jest podległy Staroście Panu Adamowi Fujarczukowi, i wykonuje jego polecenia! Proszę o tym pamiętać. A nie wymyślać że to lokalna PO czy PiS czy PSL!!!!! A właśnie SLD!

3. Kampanię już chyba każdy widzi....
4. Szkoda tylko że Pani Barska wybiera się na takie spotkania, skoro dla niej priorytetem jest m.in.: szlak św. Jakuba, Nyskie Księstwo jezior i Rzek i inne instytucje w których gości jako vip na cyklicznych spotkaniach krajowych i zagranicznych. Jeżeli się mylę to proszę napisać ilu pracodawców na terenie kraju bądź unii(bo pani burmistrz lubi wyprawy) odwiedziła burmistrz nysy w celu prezentacji nysy jako miasta dla inwestycji???? Ile dzięki wydanym publicznym złotówkom stworzyła miejsc pracy tylko w nysie???
.... i tacy burmistrzowie tworzą powiat i obecną sytuację....
G
Gość
Ważna jest każda inicjatwya mogąca pomóc regionowi w ucieczce od zapaści. Mówienie o konkurencyjnośc w stosunku do programu marszałka to wydaj mi się nieporozumienie. Nie scinajmy oddolnych inicjatwy. Pomysł Nysy jest wart przemyślenia i przeniesienia na szerszy grunt. Byle tylko nie został scięty właśnie z tego powodu że został wymyślony "na dole".

W Nysie jeszcze dotąd nie było takiego pomysłu, który nie okazałby się w końcu pomysłem głupim.
Tutaj w Nysie tak jest. Tutaj wszystko obraca się w gówno, bo tu jest księstwo Bylejakich.
d
dolnoślązak
Wiara, że Nysie pomoże jakaś strefa demograficzna lokalna czy opolska jest zwykłą naiwnością. Opolskie działa pod wpływem histerii, bo pętla się zaciska a likwidacja jest kwestią czasu, a Ci co chcą utrzymać stołki chcą ten czas przedłużyć i to na Wasz koszt.
Proszę bardzo co zrobiono w kwestii Nysy - nic, nawt nikt nie poparł propozycji dolnośląskiego aby skomunikować to miasto z Wrocławiem i Kłodzkiem - bo pewnie przy tak ograniczonym myśleniu to by zagroziło jedności Opolskiego. Bo najzwyczajniej jesteście jego zakładnikami i to na własne życzenie z przed 12 lat.
z
zuza
"Przed miesiącem w sali Orła Białego Urzędu Marszałkowskiego było prawie 70 obecnych i przyszłych rodziców. Nie mogli jednak uczestniczyć w obradach plenarnych czy dyskutować z minister Wóycicką. Mimo, że dziś mieli już takie możliwości, na sali przeważali samorządowcy i politycy.

- Nic dziwnego, że nie przyszli, bo przekonali się, że nie mogą liczyć na państwo i nawet ta debata tego nie zmieni - mówili Joanna i Gerard Wilczkowie, prowadzący w Reńskiej Wsi rodzinny dom dziecka, w którym wychowują czworo biologicznych i dziewięcioro przysposobionych dzieci. - Od samego gadania dzieci nie przybędzie. Aby Opolszczyzna przestała się wyludniać, rodziny muszą czuć się godnie i bezpiecznie. Pan prezydent, który sam ma pięcioro dzieci, dobrze wie, że bez pieniędzy niczego się nie zrobi, a o nich dziś właściwie nie mówiono."

Cytat artykułu z NTO z dnia dzisiejszego dot. debaty prezydenckiej w Opolu. Kwintesencja działań miejscowych propagandystów.
G
Gość
Palimąkę wystawią. Nikt nie bredzi tak dobrze, jak on pisze.
m
miro i zdzicho
Zaproszono Panią Staniszkis by robiła politykę , a nie pomysły - to tylko krytyka władzy a nie rozwiązania. Poza tym starosta chce robić konkurencję Specjalnej Strefie Demograficznej Marszałka Sebesty

Proszę zrobić kopię napisanego postu i zameldować marszałkowi o wykonaniu zadania. Dziwne bo całe PO wywiało z Nysy, a była okazja podyskutować na argumenty. Jakoś jednak towarzystwo się nie stawiło. Byłem na spotkaniu, słuchałem co mówią i wysoko je oceniam. Oby tak dalej. Co do programu marszałka, to co on chce zmienić w kraju gdzie rządzi partia z której się wywodzi? Dziś rozbita rodzina ma większe niż zdrowa. Nie można się nawet wspólnie z dziećmi opodatkować. Zrozumiałem to na spotkaniu. Zmniejszono zasiłek pogrzebowy, do tego vat na trumne to 8% a na wózek dziecięcy 23%. Jaka polityka prorodzinna? Co niby dzieci mamy w trumnach wychowywać? PO szuka sukcesu, wybory blisko i trzeba szeregi zwierać. Żeby tylko towarzysze zwieracze wytrzymały.
b
bas
Pomysły typu stypendium na dziecko ,Nic dziwnego,ze bezrobotnym beda odbierac to ubezpieczenie zdrowotne za ok, 6o zł miesiecznie , bo musza wypłacic stypendium 1000zł na dziecko.A zasiłki to rzadko który bezrobotny ma , bo zasiłki nie istnieja, chyba ze komus udało sie złapac prace na 1 rok , to zasiłek dostanie ale na kilka miesiecy.
x
xxx
Ciekawe ile kosztowała ta kampania, bo za free to baba jaga nie lata. A karwowskiego to psl za te akcje z towarzyszami komuny powinien przetrenować. Chyba, że juz się przePiSał.
B
B as
Najgorsze jest to, ze miejsc pracy nie ma, a eksperci sa po to by ustalic jakie oszczednosci bedzie miało paNstwo gdy wyrzuci bezrobotnych i nie zapłaci za nich składki zdrowotnej, słowem bardzo humanitarne nike dosc,ze nie dadza pracy to jeszcze pozbawia mozliwości leczenia sie czyli musicie rodzic dzieci, ale gdy dorosna i nie beda miały pracy to nie dosc, ze będąq umierac z głodu to jeszcze nie beda mogły sie leczyc, słowem nie ma nic dla człowieka , który zyje w zaniedbanym i zle rzadzonym regionie.
a
adamz
Fajnie się wymyśla propozycje i mówi się kto to powinien zrobić ale to nie jest żadna recepta i do tego nie trzeba profesorów
G
Gość
Ważna jest każda inicjatwya mogąca pomóc regionowi w ucieczce od zapaści. Mówienie o konkurencyjnośc w stosunku do programu marszałka to wydaj mi się nieporozumienie. Nie scinajmy oddolnych inicjatwy. Pomysł Nysy jest wart przemyślenia i przeniesienia na szerszy grunt. Byle tylko nie został scięty właśnie z tego powodu że został wymyślony "na dole".
o
opolanin
Zaproszono Panią Staniszkis by robiła politykę , a nie pomysły - to tylko krytyka władzy a nie rozwiązania. Poza tym starosta chce robić konkurencję Specjalnej Strefie Demograficznej Marszałka Sebesty
Dodaj ogłoszenie