Ekstraklasa hokeja: Unia Oświęcim - Orlik Opole 5:0

Marcin Sagan
Marcin Sagan
Obrońca Orlika Łukasz Sznotala.
Obrońca Orlika Łukasz Sznotala. Sławomir Jakubowski
Opolski beniaminek rozegrał swój najsłabszy mecz w sezonie i choć przez ponad połowę meczu zachowywał czyste konto, to wysoko uległ.

Ekipa z Oświęcimia przystępowała do tego meczu mając serię pięciu porażek z rzędu, co dla wymagających tamtejszych kibiców jest prawdziwym policzkiem. Okazją do przełamania było spotkanie z naszym zespołem i gospodarze w pełni ją wykorzystali.

- Unia była w tym meczu zdecydowanie lepszym zespołem - powiedział trener Orlika Jacek Szopiński. - My natomiast zagraliśmy zdecydowanie najsłabszy mecz w tym sezonie. Mało było agresji, walki, przegrywaliśmy pojedynki jeden na jeden. Chyba na więcej nie było nas stać.

Opolanie długo utrzymywali bezbramkowy wynik głównie dzięki świetnej postawie Amerykanian Johna Murraya w bramce. W pierwszej tercji obronił on aż 21 strzałów. Przez ponad 11 minut drugiej odsłony także nie skapitulował. Sposób na niego znalazł w końcu Marcin Jaros po składnej akcji.

Pod koniec drugiej tercji rosyjski obrońca Orlika Nikita Semiannikow faulował wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Adamusa i zawodnicy Unii mieli rzut karny. W hokeju to nie tak prosta sprawa go wykorzystać jak w piłce nożnej czy ręcznej, ale Adamus w efektowny sposób zmusił Murraya do kapitulacji.

W trzeciej tercji gospodarze jeszcze dołożyli trzy gole i zakończyli niechlubną serię porażek. Taką ma natomiast nasz zespół, który w Oświęcimiu przegrał po raz piąty z rzędu. Trzeba jednak pamiętać, że potencjał Orlika jest znacznie mniejszy od większości ekip ekstraklasy.

W niedzielnym meczu opolanie nie mieli wielu dogodnych okazji strzeleckich. W 19. i 54. min na bramkę rywali uderzał Rosjanin Anton Tichomirow, w 23. min Kanadyjczyk Kyle Mariani, a w 44. min Arkadiusz Kostek. Z tymi próbami poradził sobie czeski bramkarz Unii Michal Fikrt. Tak jak z kilkoma mniej groźnymi uderzeniami.
Unia Oświęcim - Orlik Opole 5:0 (0:0, 2:0, 3:0)
1:0 Jaros - 32., 2:0 Adamus 39., 3:0 Komorski - 50., 4:0 Piotrowicz - 52., 5:0 Komorski - 55.
Unia: Fikrt - Vizvary, Gabryś, Jaros, Tabacek, Wojtarowicz - Zukal, Ciura, Szewczyk, Komorski, Adamus - Kasperczyk, Piekarski, Piotrowicz, Kalinowski, Bepierszcz - Paszek, Filo, Malicki, Fiedor. Trener Josef Dobosz.
Orlik: Murray - Kostek, Sordon, Szczurek, Szydło, F. Stopiński - Mariani, M. Stopiński, Wójcik, Harcharik, Zwierz - Bychawski, Semiannikow, Wirolainen, Korzeniowski, Tichomirow - Trawczyński, Sznotala, Resiak, Gawlik, Duda. Trener Jacek Szopiński.
Sędziował Paweł Meszyński (Warszawa). Kary: Unia - 22 min, Orlik - 16 min. Widzów 500.
Wyniki 7. kolejki ekstraklasy
Unia Oświęcim - Orlik Opole 5:0 (0:0, 2:0, 3:0); Cracovia Kraków - GKS Jastrzębie 1:2 (1:0, 0:2, 0:0); KH Sanok - Polonia Bytom 10:1 (4:0, 2:1, 4:0); Podhale Nowy Targ - Naprzód Janów 4:1 (0:0, 1:1, 3:0); GKS Tychy - GKS Katowice 14:0 (5:0, 5:0, 4:0).
1. KH Sanok 10 21 52:20
2. Podhale Nowy Targ 8 21 34:16
3. GKS Tychy 7 18 36:14
4. GKS Jastrzębie 7 15 25:12
5. Cracovia Kraków 6 9 29:10
6. Unia Oświęcim 7 6 21:22
7. Orlik Opole 8 6 25:30
8. Naprzód Janów 7 6 16:25
9. Polonia Bytom 5 3 6:32
10. GKS Katowice 5 0 3:66
We wtorek 14.10 grają: Orlik - Naprzód (godz. 18.30), GKS Tychy - Polonia, Unia - Cracovia, GKS Jastrzębie - GKS Katowice. Mecz KH Sanok - Podhale rozegrano awansem 14 września (wynik 10:1)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Orlikfan

Przynajmniej we wtorek wygrajmy z Janowem, trzeba przerwać złą passę

Dodaj ogłoszenie