Fabryka przegoni turystów z Głębinowa?

Redakcja
Sołtys Pelagia Kurowska mimo wszystko ma nadzieję, że inwestor zadba o to, by przepompownia była jak najmniej uciążliwa dla środowiska i mieszkańców.
Sołtys Pelagia Kurowska mimo wszystko ma nadzieję, że inwestor zadba o to, by przepompownia była jak najmniej uciążliwa dla środowiska i mieszkańców. fot. Klaudia Bochenek
Nad jeziorem powstaje przepompownia dla fabryki bioetanolu. Mieszkańcy się boją, że popsuje ona wizerunek wsi przyjaznej turystom.

- Ludzie pobudowali się nad jeziorem, żeby uciec od miejskiego zgiełku, turyści przyjeżdżają się zrelaksować i wypocząć, a my im taka niespodziankę tutaj szykujemy. A wieś z turystyki tylko żyje - denerwuje się sołtys Głębinowa, Pelagia Kurowska.

Pani Pelagia, jak i inni mieszkańcy Głębinowa, mają pretensje, że nikt im nie uświadomił, na czym polegać ma inwestycja w bioteanol. Że będzie to 13-metrowy maszt, dwie pompy i cała związana z tym infrastruktura. No i że urządzenia nie będą obojętne dla ludzkiego ucha, a krajobraz też trochę ucierpi.

- Wieś boi się tej przepompowni, bo będzie spokój zakłócać i turystów odstraszać - uważa Anna Dembiecka, mieszkanka Głębinowa. - Każdy by wolał wypoczywać w ciszy na łonie natury. No ale, niestety, wszystkiego mieć nie można. W końcu tyle lat czekali wszyscy na tę inwestycje w Goświnowicach, że teraz trudno stwierdzić co lepsze - święty spokój czy nowe miejsca pracy.
Niezadowoleni z budowy przepompowni są również przedsiębiorcy, którzy zakupili działki przy jeziorze z myślą o rozkręceniu tam jakiegoś biznesu.

Opinia

Opinia

Małgorzata Bednarska-Adamkiewicz, kierownik oddziału administracji architektoniczno-budowlanej urzędu wojewódzkiego w Opolu:
- Pozwolenie budowlane zostało wydane, a poprzedziła je decyzja o warunkach zabudowy z grudnia 2005 roku. Nie wiem, czy była poddana kontroli, ale to już leży w kompetencji gminy. W naszych dokumentach jest wszystko w porządku, zatem nie rozumiem pretensji nyskich przedsiębiorców, ich skarg i wniosków. Niemniej jednak sprawę bada teraz główny nadzór budowlany i to do niego będzie należała ostateczna decyzja.

- Miał być hotel z basenem, spa, restauracje - wylicza sołtys. - No ale w takiej sytuacji inwestor nam ucieknie.

Jednym z tych przedsiębiorców jest Zbigniew Kwapisz, który wszelkie decyzje i pozwolenia zaskarżył już do wojewody, Samorządowego Kolegium Odwoławczego, Ministerstwa Rolnictwa oraz napisał donos do prokuratury. Twierdzi, że nie ma nic przeciwko samej inwestycji, ale sposobowi, w jaki potraktowano go jako bezpośredniego sąsiada. Bez żadnych konsultacji postawiono go przed faktem dokonanym.

- Jak można tak zeszpecić jezioro, które niby miało być obszarem prawnie chronionym - denerwuje się nyski biznesmen. - Kto i na jakiej podstawie wydał pozwolenie budowlane? A gdzie decyzja o warunkach zabudowy?

Burmistrz Jolanta Barska twierdzi, że gmina dopełniła wszelkich formalności i nie ma sobie nic do zarzucenia. A pozwolenia budowlane wydał urząd wojewódzki.
- Rozumiem niepokój mieszkańców, ale może warto poczekać do zakończenia budowy - sugeruje Barska.

Fachowcy, którzy od kilku miesięcy budują przepompownię zapewniają, że nowoczesne technologie wykorzystywane przy tego typu budowlach mogą do minimum wyciszyć pracę pomp. Ich zdaniem ani ptaki, ani tym bardziej turyści stąd nie uciekną.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
uurr
No cóż narzekać kazdy potrafi, zlikwidować przepompownie, fabrykę, przecież w nysie nie ma bezrobocia, jest tyle pracy !!!!
A tak na poważnie, macie strefę ekonomiczną od ilu lat ?? i co zrobiliście w tym temacie ? Zobaczcie jak rozwinęła sie strefa w dzierżoniowie, żarówie, ale lepiej jest narzekać, protestować, sabotować i czekać na pieniądze od Państwa, taka nyska mentalność, żałosne
~gosc~
Stawiacie na turystyke a tu sami sobie gola władowaliście-,, co by tu jeszcze w tej Nysie spier***ic panowie i panie ,,chciało by sie powiedziec
e
ela
Byłam w te wakacje tam na urlopie w Błekitnej Zatoce..i juz mi sie to nie podobało bo nie dosc ze wiercili ciagle to brzydko teraz tam jest ...oszpeca to jezioro;/
Dodaj ogłoszenie