Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu za... unijne pieniądze

Archiwum
Około 400 tysięcy złotych otrzyma Opole od urzędu marszałkowskiego na organizację trzeciego dnia festiwalu.

Pieniądze pochodzą z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania, czyli nagrody, którą Opolszczyzna otrzymała za sprawne wydawanie unijnych dotacji.

Przypomnijmy jednak, że niedzielna impreza (3 czerwca), poświęcona twórczości wokalistki Anny Jantar i kompozytora Jarosława Kukulskiego, będzie kosztować ponad milion złotych.

Dlatego Narodowe Centrum Polskiej Piosenki nadal nie ma zapewnionych pieniędzy na całą imprezę.

Mimo to w NCPP są przekonani, że trzeci dzień festiwalu nie jest zagrożony, bo prezydent Opola wiele razy publicznie deklarował, że pieniądze znajdzie.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tomek
a gdyby dac szansę temu owemu festiwalowi Panda? pewnie zrobiliby ten festiwal za znacznie mniejsze pieniądz i działoby się cos nowego !
s
stary Hanys
Dobrze, ze mamy unie bo nawet na spiew nie byloby nas stac.
d
denat
Jak to? podzielili pieniądze przed ogłoszeniem konkursu?!
g
gość 1
te fundusze powinny pójśc Panie prezydencie na odpowiednie proste ,ładne chodniki aby matki z dziećmi na wózkach nie musiały jeżdzic po ulicy bo na ładnym chodniku z kostki stoją samochody zaparkowane np. ulica Czaplaka - tam to zgroza trzeba iśc krzywym ,starym chodnikiem i tak ciężko bo drzewa ,samochody i ciasno bo mur a po drugiej stronie ,śliczny nowy chodnik ,wysoki no ale stoją samochody a przejazdu zero bo nie ma nawet 70 cm aby przejść jak jest ok. 50 czaami 40 cm to wszystko ,reszta zasuwa po trawniku .W Opolu mało widać ludzi na wózkach inwalidzkich - bo nie ma nadal odpowiednich chodników ,podjazdów nawet przejścia to minimalne podwyższenia są / na zachodzie jest równo nie ma podwyższeń nawet centymetrowych / .Opole to jeden wielki wstrętny parking ,wszędzie nawet nie zgodnie z przepisami bo przy przejsciu dla pieszych ale nikt nie lepi kary tylko sprawdza czy bilet wykupił .To najważniejsze .Jak ma byc Opole miastem młodych ,jak ma byc prorodzinne jak tu nic nie robi się dla dzieci ,przyszłości Opolan i Opola .Skwer przy przychodni na Waryńskiego - śliczny ,dużo kosztował i co z tego dzieci wdychać muszą spaliny bo samochody nawet pozastawiały przejścia od jego strony .Ten chodnik przy skwerze powinno być zakaz parkowania przy nim wkoło .Nie dość ,że psy to jeszcze samochody a gdzie nasza przyszłość.Macie to gdzieś .Wstyd Panie Prezydencie ,na wyspie tez tylko dużo psów aż strach pójść z dzieckiem bo wszystkie psy / dziecko różnie reaguje a psy jeszcze bardziej /wolno biegają bez kagańca a co robi policja ,straż ???????? Matki z dziećmi na wózkach ,inwalidzi na wózkach MUSZĄ być przykuci do okolic domu bo dalej droga przez mękę .Prosze pomysleć bo i Pan i każdy sie starzeje być może i my kiedyś będziemy musieli korzystac z wózków inwalidzkich i co ????????
Dodaj ogłoszenie