Filharmonia Opolska. Karol Mossakowski zagra koncert Francisa Poulenca. Już w piątek wieczór z wirtuozem organów

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Udostępnij:
Znakomity i bardzo lubiany w Opolu Karol Mossakowski powraca na scenę naszej filharmonii. Już w piątek wystąpi wraz z orkiestrą podczas koncertu pt. „Pewnego razu w Paryżu”. Filharmoników opolskich poprowadzi Jakub Chrenowicz.

Mieszkającego na stałe we Francji mistrza organów publiczność z Opola może kojarzyć z cyklem „W starym kinie”, podczas którego artysta improwizował ścieżkę dźwiękową do klasyków kina niemego. Mossakowski jest organistą tytularnym katedry w Lille we Francji oraz Artystą-Rezydentem Radia Francuskiego w Paryżu. Jest także profesorem Wyższej Szkoły Muzycznej w San Sebastián.

W programie koncertu jako pierwsza zabrzmi "Uwertura" Antoniego Szałowskiego. Kompozycja nagrodzona Złotym Medalem na Światowej Wystawie w Paryżu, uznana została przez wybitnego krytyka Florenta Schmitta za najciekawsze wydarzenie sezonu 1936/37.

Następnie melomani usłyszą bardzo ciekawy "Koncert na organy, kotły i smyczki g-moll" Francisa Poulenca. Po przerwie zabrzmi "Sinfonia rustica" Andrzeja Panufnika.

Prawdopodobnie obaj polscy kompozytorzy – Antoni Szałowski i Andrzej Panufnik – spotkali w Paryżu Francisa Poulenca. Zadziwiające są niewidzialne nici łączące ludzi sztuki i sprawiające, że świat staje się tak mały. Szałowski jeszcze przed II wojną światową wyjechał na studia do słynnej Nadii Boulanger.

W stolicy Francji pozostał już do końca życia, a neoklasyczna, brawurowa i przyjemna w odbiorze Uwertura była kompozycją wieńczącą edukację pod kuratelą wielkiej profesorki. Koncert na organy, kotły i smyczki paryżanina z urodzenia – Francisa Poulenca – jest dziełem dwa lata młodszym i można w nim znaleźć nawiązania do epoki baroku.

Składa się z siedmiu fragmentów, które następują po sobie w sposób przypominający filmowe cięcia – płynnie, ale wyraziście. W roku 1938, gdy Poulenc komponował swój Koncert organowy, studia dyrygenckie w tym samym mieście odbywał Andrzej Panufnik. Młody artysta niedługo później wrócił jednak do Polski, gdzie spędził okrutny czas II wojny światowej. W powstającej z gruzów ojczyźnie, wspominającej stulecie śmierci Chopina, napisał Sinfonię rusticę inspirowaną folklorem kurpiowskim. Symetryczność kurpiowskich wycinanek odzwierciedlił niespotykanym ustawieniem orkiestry na scenie – ów niestandardowy pomysł gwarantuje nie tylko niecodzienny widok, ale także interesujące doznania akustyczne.

Bilety od 15 zł dostępne w kasie i na stronie Filharmonii.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie