formuła 1. Red Bull rządził w Grand Prix Hiszpanii. Niesamowita pogoń Lewisa Hamiltona

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
W niedzielę na torze Circuit de Catalunya pod Barceloną bolidy Red Bulla dojechały na metę jako pierwsze
W niedzielę na torze Circuit de Catalunya pod Barceloną bolidy Red Bulla dojechały na metę jako pierwsze fot. Getty Images / Red Bull Content Pool
Udostępnij:
Formuła 1. Niedzielne Grand Prix Hiszpanii wygrał Max Verstappen. Holender objął dzięki temu prowadzenie w klasyfikacji generalnej sezonu.

Po obiecujących czasach na treningach Lewis Hamilton zapowiadał, że zaatakuje Ferrari i Red Bulle, które w tym sezonie dominują w rywalizacji (odpowiednio dwa i cztery wygrane wyścigi). Tuż po starcie wyścigu siedmiokrotny mistrz świata musiał zrewidować plany. Po kontakcie z Kevinem Magnussenem ucierpiała jego opona, a po wymuszonym pit stopie szanse na szóste zwycięstwo w Hiszpanii z rzędu stały się niemal zerowe. Hamilton poprosił zresztą przez radio swój team, żeby wycofali go z wyścigu w celu oszczędzania silnika.

Na szczęście jego sugestia nie została wysłuchana. 37-latek po znakomitej jeździe dojechał do mety na piątym miejscu. Wygrał po raz czwarty w tym sezonie Max Verstappen (Red Bull) przed kolegą z teamu Sergio Perezem. Podium uzupełnił George Russell (Mercedes), przed Hamiltonem dojechał jeszcze Carlos Sainz (Ferrari). Pecha miał drugi kierowca stajni z Maranello, Charles Leclerc, który startował z pole position i przewodził stawce, z powodu awarii silnika musiał się jednak wycofać z wyścigu. Kierowca z Monte Carlo stracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Ma 104 pkt, o sześć wyprzedził go Verstappen.

Relacje medialne z Hiszpanii zdominowała afera szpiegowska. Aston Martin pokazał bolid z poprawkami, które do złudzenia przypominają rozwiązania Red Bulla. Smaczku sprawie dodaje fakt, że kilka miesięcy temu z teamu „Czerwonych Byków” do brytyjskiego konstruktora przeszedł główny aerodynamik Dan Fallows wraz z cenionymi inżynierami. To zresztą nie pierwsze oskarżenie ich o skopiowanie bolidu. Dwa lata temu, jeszcze pod nazwą Racing Point, team pokazał bolid łudząco podobny do jednego z rywali, szybko nazwany w padoku „różowym Mercedesem”.

FIA nie znalazła powodów, by ukarać Aston Martina. Atmosfera w Red Bullu jest jednak gorąca. Szef teamu Christian Horner zapowiedział wewnętrzne śledztwo. Doradca Helmut Marko poszedł krok dalej twierdząc, że ma dowody na to, że rywale dotarli do danych z ich fabryki. Sprawa z pewnością nie jest jeszcze zamknięta.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Fitbit

Fitbit Charge 4 Czarny

964,22 zł399,00 zł-59%
miejsce #2

Fitbit

FITBIT Charge 5 Steel Blue Platinum Stainless Steel

955,00 zł599,00 zł-37%
miejsce #3

Huawei

HUAWEI Band 7 Zielony

299,00 zł210,00 zł-30%
miejsce #4

Huawei

Huawei Band 4 Czarny

137,23 zł108,28 zł-21%
miejsce #5

Huawei

Huawei Band 6 Różowy

293,99 zł249,00 zł-15%
miejsce #6

mPTech

MyBand 4family Czarny

299,00 zł258,00 zł-14%
Materiały promocyjne partnera

Magazyn Gol24 - skrót

Materiał oryginalny: formuła 1. Red Bull rządził w Grand Prix Hiszpanii. Niesamowita pogoń Lewisa Hamiltona - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie