Fortuna 1 Liga. Odra Opole - Arka Gdynia 1:1. Remis, po którym pozostał niedosyt [ZDJĘCIA]

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Odra Opole - Arka Gdynia 1:1
Odra Opole - Arka Gdynia 1:1 Wiktor Gumiński
Odra Opole podzieliła się punktami z Arką Gdynia, remisując z nią u siebie 1:1 w meczu 24. kolejki Fortuna 1 Ligi.

Było to spotkanie, w którym zdecydowanie nie brakowało dobrych fragmentów gry ze strony opolan. Szczególnie w ich wykonaniu mogła podobać się pierwsza połowa. Raz co prawda od straty gola uratował ich bramkarz Artur Haluch, ale generalnie to Odra była wtedy stroną dominującą. Potwierdziła to w 31. minucie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Hiszpana Borję Galana, najwyżej w polu karnym Arki wyskoczył kapitan Odry Mateusz Kamiński i głową skierował piłkę do siatki.

Na przerwę Odra schodziła z prowadzeniem, lecz początek drugiej odsłony ułożył się kompletnie nie po jej myśli. Problemy zaczęły się przed nią piętrzyć w 52. minucie, kiedy to Łukasz Kędziora powalił we własnym polu karnym jednego z rywali. Arbiter bez wahania wskazał na 11. metr, a karnego pewnie wykorzystał Hubert Adamczyk. Mimo że jego intencje wyczuł Haluch, strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że golkiper opolskiego zespołu nie dał rady obronić drugiej „jedenastki” w rundzie wiosennej (uczynił to już w starciu z Wisłą Kraków, kiedy zatrzymał Luisa Fernandeza).

Na wyrównujące trafienia gdynian Odra mogła błyskawicznie odpowiedzieć, ale stuprocentową okazję bramkową zmarnował Tomas Mikinic. A dosłownie chwilę później kolejny nierozważny faul w środku pola popełnił Kędziora, za co otrzymał drugą żółtą, i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Mimo gry w osłabieniu przez ponad pół godziny, opolanie nadal nie byli drużyną słabszą od Arki. Choć nie stworzyli już sobie żadnej wybornej okazji do przechylenia meczu na swoją korzyść, zaprezentowali mądrą grę. W jednej, dwóch sytuacjach mieli też nieco szczęścia i koniec końców w pełni zasłużenie nie zakończyli tego starcia z zerowym dorobkiem.

- Czuję niedosyt, bo zagraliśmy dobre zawody - skomentował wręcz Adam Nocoń, trener Odry. - Pierwsza połowa upłynęła pod nasze dyktando. Graliśmy płynnie, do przodu, a nasza defensywa była bardzo szczelna. Obraz meczu zmieniła czerwona kartka. O ile utrata gola z karnego jeszcze wiele w naszych założeniach nie zmieniła, bo po prostu przydarzył nam się błąd, o tyle konieczność tak długiej gry w osłabieniu wymagała już pewnej zmiany założeń. Tak prezentujący się mój zespół jak w starciu z Arką chciałby jednak widzieć również w kolejnych meczach.

Odra Opole – Arka Gdynia 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 M. Kamiński – 31., 1:1 Adamczyk – 52. (karny).
Odra: Haluch - Spychała, Kędziora, M. Kamiński, Pingot, Pikk - Mikinic (71. Nowak), Niziołek, W. Kamiński, Galan - Czapliński.
Arka: Kajzer - Tomal (46. Rymaniak), Marcjanik, Azaćkyj, Gojny - Haydary (76. Żebrowski), Milewski (57. Bednarski), Purzycki, Capanni (46. Adamczyk), Skóra - Czubak.
Żółte kartki: Spychała, Czapliński, Kędziora, Haluch - Milewski, Marcjanik, Luan Capanni, Adamczyk, Purzycki.
Czerwona kartka: Kędziora - 55. (dwie żółte).

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska