Frankowicze zwierają szeregi i ruszają na wojnę

Krzysztof Ogiolda
sxc.hu
Klienci banków i niektóre kancelarie prawnicze zapowiadają zbiorowe pozwy.

Emocje nie słabną, mimo że wczoraj pod wieczór frank szwajcarski po raz pierwszy od "czarnego czwartku" 15 stycznia kosztował mniej niż 4 złote. Nie pomogły także zapewnienia wicepremiera, że banki będą pomagać dłużnikom, pozwalając nawet na dwu- lub trzyletnie "wakacje" w spłacaniu kredytów. Co z tego, mówią ludzie, że jutro może frank jeszcze stanieje, ale wystarczy wyjście Grecji ze strefy euro albo inny wstrząs w Europie i poszybuje Bóg wie jak wysoko. Wakacje kredytowe kuszą, ale nasze kredyty będą potem spłacać dzieci i wnuki. I nas przeklinać.

- Już nie mogę słuchać, że kredyt we frankach jest dla bogatych ludzi - mówi pani Gabriela Cholewa ze Strzelec Opolskich. - Na pożyczkę złotówkową nie miałam zdolności kredytowej, na frankową miałam. Jeszcze mnie pani w banku namawiała, żebym wzięła więcej i przekonywała, że frank to najbardziej stabilna waluta.

Ale klienci, którzy zapowiadają lub już wnieśli zbiorowe pozwy wobec banków, stawiają poważniejsze zarzuty. Potwierdzają je zresztą eksperci.
- Kredyt frankowy nie jest kredytem - mówił w czwartkowym programie telewizyjnym "Bliżej" były wiceminister finansów Witold Modzelewski. - To były zakłady bookmacherskie na rynku finansowym: Ja ci pożyczę sto złotych, a ty mi zwrócisz tyle, ile wyniesie relacja złotówki do franka.

- Przejrzeliśmy kilkaset umów naszych klientów - dodawała w tym samym programie Beata Komarnicka-Nowak z poznańskiej kancelarii prawnej, która złożyła już w sądzie pozew zbiorowy. - Do umowy wpisywano tylko pewną kwotę, franka nikt z naszych klientów nie widział. W dodatku bank sam ustawiał tabelę kursów. To nie były kredyty, tylko toksyczne produkty. Więc te umowy są nieważne lub nie istnieją.

Zdeterminowani frankowicze udzielają sobie nawzajem rad w sieci: Jeżeli masz kredyt hipoteczny we frankach, przeczytaj raz jeszcze umowę - piszą. Banki często narzucają zasady przeliczania z franków na złotówki po takim kursie, jaki same ustalą. Warto domagać się unieważnienia takiej klauzuli w umowie.

Nastroje studzi Ryszard Bugaj, były poseł, profesor ekonomii w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, który na ostateczne sądowe zwycięstwo kredytobiorców w sporze prawnym z bankami patrzy krytycznie.

- Duże banki w Polsce są przede wszystkim zagraniczne. Będą walczyć do końca, aż po Europejski Trybunał Sprawiedliwości - zapewnia.
Sąd w Szczecinie rozstrzygnął, że bank w umowie z klientką niejasno określił sposób przeliczania walut. Nie sprecyzował, według jakich kryteriów będzie ustalał tabele. Kiedy bank chciał zabrać pieniądze kobiety, która nie płaciła rat w terminie, sąd unieważnił tytuł egzekucyjny. Uznał, że żądana kwota została wzięta "z powietrza". Gdyby taki wyrok się uprawomocnił, być może dłużnicy zyskaliby ważny argument w sporze z bankami. Nie brak głosów, że ruchomy może być bowiem procent pożyczki, ale nie kapitał.

Ryszard Bugaj jest zdania, że zanim zapadną sądowe rozstrzygnięcia, ważną rolę do odegrania ma Komisja Nadzoru Finansowego. - KNF powinien zrobić wywiady - mówi - i wytypować te banki, które naprawdę jechały po bandzie.

Na krótko, czasem na jeden dzień pożyczały lub kupowały franki i na tej podstawie udzielały ludziom kredytów na 30 lat. Na różnicy kursu wymiany między kupnem a sprzedażą zarabiały nawet 10 procent. A regulator, czyli narodowy bank, nie reagował.

- Są tacy - dodaje prof. Bugaj - którzy za frankowy kredyt kupowali pierwsze, wymarzone mieszkanie, nie mieli dużego wyboru i zostali naciągnięci. Ale byli i tacy, którzy pożyczali we frankach, wydawało się, że korzystnie, bo szukali kapitału i budowali pod wynajem.

Według Ryszarda Bugaja najpilniejszym zadaniem państwa jest zapewnienie, by ci ludzie, którzy na kredyt kupili mieszkanie i teraz nie mogą go spłacić, nie znaleźli się na bruku.

- Może się zdarzyć, że z czasem państwo przejmie te lokale, tak że nie będą mogli przekazać ich w spadku, ale nie powinniśmy dopuszczać do tak skrajnych sytuacji, jakie miały miejsce w USA i częściowo w Europie Zachodniej.

Wrócą handlowe niedziele?

Wideo

Komentarze 51

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojro
W dniu 02.02.2015 o 10:39, Gość napisał:

 a dlaczego nie?

Już odpowiadam; Moja zdolność kredytowa przy franku było ustalona na 120 000zł, natomiast w PLN zdolność wynosiła 70 000zł . Teraz rozumiesz na czym polegała przewałka ? W całym kraju młodym małżeństwom  w taki właśnie sposób "wciskano" kredyty we frankach. I na litość Boską przestańcie pisać jak to frankowcy chcą aby państwo spłacało za nich kredyty. Tak na marginesie frankowcy sa nadal do przodu względem kredytów złotwókowych i jakoś nie słyszałem, aby wyzywali "złotówkowiczów" od palantów. Miłego wieczoru,

G
Gość
W dniu 02.02.2015 o 08:19, ktoś napisał:

Nie każdy mógł w złotówkach dostać kredyt! Trzeba najpierw trochę pomyśleć zanim coś napiszesz!!!

 a dlaczego nie?

o
ojro
W dniu 02.02.2015 o 08:19, ktoś napisał:

Nie każdy mógł w złotówkach dostać kredyt! Trzeba najpierw trochę pomyśleć zanim coś napiszesz!!!

Nie warto pisać , oni i tak nie zrozumieją.  Ważne, by inni popłyneli.

k
ktoś
W dniu 01.02.2015 o 22:41, Gość napisał:

mnie zastanawia jedno: kto przy zdrowych zmysłach, biorac kredyt w obcej walucie, liczy na to, że przez 30 lat w świecie finansów bedzie panowala pełna harmonia? zabraklo zdrowego rozsadku?czy radosc z "tanszego" kredytu byla tak wielka, ze nie brali pod uwage tak wielkiego ryzyka?

Nie każdy mógł w złotówkach dostać kredyt! Trzeba najpierw trochę pomyśleć zanim coś napiszesz!!!

g
gość 2
W dniu 31.01.2015 o 17:24, nin napisał:

Dlatego ja z mężem zarzynamy się teraz pracą, ja 6 dni w tygodniu całe dnie, mąż praktycznie 7 dni w tyg. 2 etaty, mamy wyznaczony limit miesięczny ile możemy wydać na życie i choćby skały sr*ły trzymamy się tego. Zaczynamy budowę małego domu, nawet nie pytałam w bankach o kredyt. Wolę się kilka lat pomęczyć niż sprzedać swoją wolność za pieniądze z kredytu i stać się niewolnikiem banku do końca życia. Na samo wykończenie może weźmiemy trochę kredytu, żeby nie grzać pustego domu, ale max na 5 - 6 lat. Nie będę się zastanawiać czy po 50tce starczy mi sił i zdrowia, żeby spłacać po 2 tyś kredytu.  

ja tak samo buduje bez pożyczki jak co to dzieci skończą szkołę i pomogą ,głupio to wygląda że buduje się 7lat a nie jak ci z pożyczką 1 rok i już mieszkają ale teraz śpie spokojnie trzeba zawsze brać pod uwage zdrowie lub utrate pracy.szkoda tylko że nie ma odliczeń już od podatku bo jest zmienione dla młodych a zaczynałam to było na swoim pierwsze mieszkanie a mam 40 lat ,życze wam i sobie wytrwałości w budowie

G
Gość

mnie zastanawia jedno: kto przy zdrowych zmysłach, biorac kredyt w obcej walucie, liczy na to, że przez 30 lat w świecie finansów bedzie panowala pełna harmonia? zabraklo zdrowego rozsadku?

czy radosc z "tanszego" kredytu byla tak wielka, ze nie brali pod uwage tak wielkiego ryzyka?

 

b
bezkredytowiec

Wy jesteście faktycznie upiśledzeni, jak to mawiają "czysta polska nieskrępowana zawiść" . Żygać się wami chce. 

E
Eurofighter

Frankowicze kupta sie Krupnioka...jak mota jeszcze za co. te narzykaniy wase idzie na Nerwy. Zycie to nie Wiaderka i Lopatki we Sandgrubie...!

s
same as before
 Frankowcy!! świetna wiadomość dla was!! Piechociński i pisowcy spłacą wasze kredyty!! Zrobią to w najbliższych dniach, bo , do końca tego
roku, frank będzie po 6 zł!! Widzicie zatem, jak dobrze zrobiliście głosując na PSL i PIS !!Ostatnio nawet pani Kopacz zajeła się wami,
będzie spłacała wasze kredyty, a jak ryży przyjedzie do Polski na wczasy, spłaci wszystkie kredyty z nawiązką!!musicie,tylko, głosować na nich,
tak jak dotychczas.

 

s
sowa i przyjaciele
Nie róbcie paniki! Nie świrujcie!! Za chwilę przyjdzie belka i zrobi franka po 20 groszy!! Musi tylko dopić koniak w knajpie
"sowa i przyjaciele". Taka to ona jest ta belka!Banki będą wam płacić raty, a nie wy im!
 

 

k
kaszanka
Hej frankowicze !! co było dzisiaj na obiadek?? polski kawior, czyli kaszanka?!! Tfu!! niedobre.
Sprzedawajcie swoje apartamenty, zanim komornik tego nie zrobi!! Przenoście się do ,
teściowej na kozetkę !! kozetka, niestety, skrzypi, więc bzykać się będziecie tylko raz w tygodniu
gdy teściowa jest w kościółku na nieszporach !! 

 

o
ojro
W dniu 31.01.2015 o 19:14, franki napisał:

przeciez ktoś pożyczył np. 60.000 franków, to oddaje 60.000 frankó. nie rozumiem całego zamieszania.

TAK , masz rcję pożyczylem 200 000 franków po 2.20 zł i tyla właśnie chcę spłacić. Jesteś jakiś upośledzony, że nie możesz tego ogarnąć ? Mam nadzieję, że z Twoją logiką masz odebrane prawa wyborcze, bo czeka nas chaos.

o
ojro
W dniu 31.01.2015 o 17:59, . napisał:

Ojro, i nie zastanowiło Cię, dlaczego nie masz szans na kredyt w złotówkach?

TAK, zastanawiało mnie, ale nie miałem wyboru. Mogłem mieszkać ze zmierzłymi Rodzicami, albo iść na swoje. JA NIE CHCĘ TWOICH PIENIĘDZY, tylko dlaczego sam mam ponosić ryzyko, a bank tylko spijać piankę ?  Zobacz jakie są umowy na III filar, niegdzie w "ełropie" nie ma takich zapisów, że pobierają fundusze prowizję bez wzgkędu za zysk. W normalnych krajach  "ełropy"  biorą prowijzę mniejszą i od wypracowanych zysków. Ale nie dla polaczków. Sprawdź mnie :)

o
ojro
W dniu 31.01.2015 o 17:54, ekolog napisał:

2 tys...??? tak na powaznie ?ja place 4500 i nie placze !!!

2000zł na kredyt za budowę domu, nie sorry oszczędzcie mnie, czy to pisał przedszkolak? 

P
Polak.

dla mnie to bezczelność. biorąc kredyt w danej walucie trzeba się liczyć z tym, że kursy się zmieniają.... Czemu mi nikt nie dopłaca do kredytu który mam w złotówkach albo euro? Jakim prawem jedni mają mieć łatwiej? Bo co? Bo kurs franka się zmienił? Nikt nie kazał brać kredytu właśnie w tej walucie. W każdej umowie na kredyt walutowy jest zapis, że kurs ma prawo się zmienić. Nie czegoś takiego, że spłacamy kredyt o kursie takim przy którym zdecydowano sie na kredyt. BEZCZELNI ludzie, którzy narzekają, że wzięli kredyt. Nikt ich nie zmuszał. Frankowicze powinni siedzieć cicho i spłacać dalej swoje kredyty... A jeżeli mieliby dostać jakieś wsparcie to takie wsparcie się należy każdemu z osobna. 

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3