Fryzjerzy w Opolu. Włos trzeba wytresować!

archiwumZaktualizowano 
Anna Zenkovska przyjechała do Opola z Ukrainy. Tam fryzjer ma jeszcze większy prestiż niż u nas, ale mniejsze możliwości rozwoju.
Anna Zenkovska przyjechała do Opola z Ukrainy. Tam fryzjer ma jeszcze większy prestiż niż u nas, ale mniejsze możliwości rozwoju. Archiwum
Aby zrobić szałową fryzurę, hitowe cięcie oraz topową koloryzację - nie idziesz już do fryzjera, ale do stylisty. Kto ma szczęście i znajomości, może trafić na dyrektora artystycznego fryzjerskiego atelier. W Opolu jest kilka takich miejsc.

Najlepszy jest taki klient, który obdarzy stylistę pełnym zaufaniem i pozwoli mu robić, co tylko zechce. Bo stylista i art-dyrektor ma wizję, a głowa klienta służy do jej realizacji.

Jak powstaje wizja fryzury? - Czekam na pomysł i natchnienie - mówi Anna Zenovska, stylistka fryzur pochodząca z Ukrainy, a pracująca od roku w Opolu. Potem rysuję fryzurę na kartce, szkicuję detale, jakie można wykonać z włosów: woalki, kwiaty, wszelkie ozdoby. Wreszcie - pracuję z modelką...

Skomplikowane fryzury wykonuję w dwie, trzy godziny. Na mistrzostwach mam na to niecałe pół godziny.

Płacisz za renomę

Beata Berendowicz z Opola jest art-dyrektorem znanej w kraju sieci salonów Berendowicz-Kublin oraz Academy of Hair Design. Sesje fotograficzne z kolekcji Berendowicz&Kublin ukazują się w "Twoim Stylu", "Vivie", "Glamour", "Cosmopolitanie". Firma związana jest z takimi przedsięwzięciami estradowymi, modowymi i telewizyjnymi jak KFPP, Taniec z Gwiazdami.

- Jestem odpowiedzialna za wizje artystyczne kolejnych kolekcji fryzur - wyjaśnia Beata Berendowicz. - Jesteśmy przede wszystkim ośrodkiem szkoleniowym. Przyjeżdżają do nas uczyć się ludzie z Anglii, Irlandii, Słowacji... Nie znaleźliby mnie w necie, gdybym nazywała się: fryzjerski ośrodek szkoleniowy. Academy of Hair Designe - znajdą.

Cena strzyżenia w salonie Berendowicz-Kublin zaczyna się od 75 zł (z modelowaniem). Szefowa sama zaczynała jako fryzjerka w salonie "Beata", ale teraz wykonuje usługi sporadycznie: - Robię to, by nie tracić kontaktu z zawodem, dla przyjemności, dla znanych od dawna i zaprzyjaźnionych klientów - mówi.

Na strzyżenie u pani Beaty trzeba wydać dwa razy więcej niż u jej pracownic. Tak w Polsce płaci się za obcięcie włosów renomowanym polskim stylistom z pierwszych stron gazet.

Dla porównania - za ścięcie w prowincjonalnym salonie, gdzieś na wsi płaci się 20 złotych.
W cenie skalkulowane są: umiejętności, wiedza, jakość - mówi Beata Berendowicz. - Także to, że klienta wita uśmiechnięta recepcjonistka, a nie zabiegana fryzjerka. Klient ma podaną kawę lub herbatę oraz świeże gazety.

W Polsce fryzjerzy-artyści są celebrytami, bohaterami kolorowych czasopism, występują jako przyjaciele gwiazd, sami nimi się stają. Na sesjach fotograficznych pokazują nie tylko kolekcje fryzur. We wnętrzarskich pismach coraz częściej można podziwiać mieszkania, a nawet rezydencje należące do właścicieli salonów fryzjerskich.

Nazwisko Jagy Hupało, jednej z czołowych polskich stylistek fryzur, znalazło się na liście najbardziej wpływowych Polek magazynu "Elle". Konkurencję robi jej inny stylista fryzur, Leszek Czajka. Jego salony w Warszawie to nie salony - tylko atelier, a za samą indywidualną konsultację (bez strzyżenia!) trzeba zapłacić u pana Leszka 100 zł - wedle oficjalnego cennika.

To są normalne rzeczy na Zachodzie, a Polska przecież zachłysnęła się zachodnimi rozwiązaniami - mówi Beata Berendowicz.

Układ z gwiazdami

Fryzjerzy mają też swoje prywatne aleje gwiazd - kolekcje słynnych osób (np. galerie na ścianach), które korzystały z ich usług. Taka ściana jest m.in. w opolskim salonie de Legge. Jolanta Pieńkowska, Krzysztof Krawczyk, Michał Wiśniewski - to tylko niektóre twarze ze ściany.

- Czeszemy ich przy okazji koncertów czy innych imprez. Nie robimy tego za darmo, bo te osoby nie życzą sobie aż takiej ulgi - mówi menedżer salonu Przemysław Łyszczarczyk. - Godzą się na promocyjne ceny, no i dają sute napiwki. Dla nas to zaszczyt - móc się szczycić taką klientelą.

Styliści spod znaku Berendowicz&Kublin i sama pani Beata współpracowali z Małgorzatą Foremniak, Ewą Kuklińską, Zbigniewem Wodeckim ("Jego burza włosów jest jak najbardziej naturalna!" - mówi pani Beata), Edytą Geppert. - Te osoby wspominam miło, to profesjonaliści. Oczywiście mają swoje zdanie i trudno je przekonać do pewnych rozwiązań. Pamiętam, że Małgorzata Foremniak długo była przywiązana do niebiesko-szarego koloru swych włosów, przy którym bardzo wyraźnie widać było odrosty. Potem to na szczęście zmieniła - mówi Berendowicz.

Drogi jak fryzjer

Coraz mniej jest rzemieślników, którzy podetną włosy za mniej niż trzydzieści złotych, a coraz więcej stylistów fryzur, którzy rok, dwa lata po szkole, pracując w renomowanym salonie, mogą zarabiać na rękę nawet 3-4 tysiące złotych. W Opolu o takich zarobkach marzy niejeden absolwent wyższej szkoły z dziesięcioletnim stażem.

Fryzjerski status finansowy może niektórym poprzewracać w głowie. Powszechnym zjawiskiem jest, że takie utalentowane "gwiazdy" po kilku latach pracy w renomowanym salonie otwierają własny. Ale bez zaplecza silnej sieci fryzjerskiej to trudne - mówi Beata Berendowicz.

Nieprzypadkowo Opole nazywane jest miastem banków oraz salonów fryzjerskich: nowe powstają, a właściciele starych wciąż szukają pracowników.

Wdzięczność klienta

Anna Zenkovska przyjechała do Opola z Ukrainy, ma 10-letnie doświadczenie jako fryzjerka, jest laureatką międzynarodowych zawodów fryzjerskich.

Zdziwi to panią, ale na Ukrainie fryzjer ma jeszcze większy prestiż. To wynika między innymi z rzetelnego ich wykształcenia. Zawodu uczymy się albo w trzyletnich technikach, albo w prywatnych pięcioletnich akademiach, gdzie wszystko wygląda jak na studiach. Uczymy się tam historii mody, stylizacji, fryzjerstwa, a także wizażu, no i oczywiście praktycznego zawodu - mówi pani Anna. - Po takiej szkole fryzjer naprawdę umie strzyc.

To, co ją zdziwiło w Polsce, to system szkolenia fryzjerów. - Jak ktoś przyjdzie na praktyki, to przede wszystkim sprząta. To na kogo się uczy: na fryzjera czy na sprzątacza? Kursy fryzjerskie organizowane są przez firmy lansujące nowe produkty do koloryzacji. Więc polski fryzjer z trzyletnim doświadczeniem nieźle koloryzuje włosy, ale ciąć wciąż nie potrafi. Nawet wysuszyć włosa na szczotce nie umie!

Anna mówi, że fryzjer na Ukrainie to taki "szary kardynał". Czyli szara eminencja. - Wiele słyszy, sporo widzi, z czasem może zostać powiernikiem klienta. - Fryzjerowi można się zwierzać bez strachu.

Słucham więc o tym, kto z kim się ożenił, kto z kim przyjaźni, kto komu jest coś winien. Ale zakazałam rozmów na temat polityki oraz Kościoła - mówi.

W Doniecku, gdzie wcześniej pracowała, czesała lekarzy, prokuratorów, sędziów. - Mieli różne problemy. Jeden narzekał, że psuje mu się zegarek wart kilka tysięcy euro, inna - że córka wciąż znika z domu. Fryzjer jest spowiednikiem i psychologiem - mówi.

Ale lepiej nie dawać klientowi życiowych rad, bo jak się nie sprawdzą - można go stracić.
Z drugiej strony wdzięczność korzystającego z usług fryzjerskich może być ogromna.

W jednym z opolskich salonów jedna z klientek, siedząc pod spa dla włosów, zwykle wciąż jest w pracy: wysyła z laptopa służbowe maile, poprawia umowy z kontrahentami. Raz nawet spotkała się tu ze swym prawnikiem.

- Kiedyś zostawiła teczkę pełną poważnych dokumentów biznesowych. Schowaliśmy teczkę, świadomi, że pod naszą opieką jest teraz przyszłość tej firmy - mówi menedżer salonu. - W podzięce klientka chciała sprezentować nam nowe telefony komórkowe...

Artystyczna rywalizacja

Fryzjer z ambicjami - jak to artysta - potrzebuje swobody. I dlatego pani Anna wyjechała z Ukrainy: - Bo z Polski pojechałam na fryzjerskie mistrzostwa świata w Paryżu czy Kongres Stylistów na Rhodos. Na Ukrainie wciąż błagałabym o wizę. To nie wszystkie przejawy wolności. Jeśli w Polsce zrobię kolekcję fryzur ślubnych i zaproponuję branżowym pismom druk zdjęć tej kolekcji - to się dogadujemy. Nie trzeba do tego znajomości.

Anna Zenkovska właśnie wróciła z otwartych mistrzostw Ukrainy, gdzie zdobyła 3. miejsce. Szykuje się do kolejnych zawodów - mistrzostw o randze światowej: - To jest jak hazard, gdy wygrywam, to tak jakbym trafiła główną nagrodę na loterii - mówi. Na ostatnie zawody na Ukrainie Anna wzięła z sobą: fotografa (mąż), modelkę, osobistą asystentkę. Opłaciła im podróż, noclegi. Na szczęście nie musiała płacić honorariów modelce i asystence, bo tego budżet już by nie wytrzymał. - To przyjaciele - mówi. - Z modelką ćwiczyłam przed mistrzostwami w jej mieszkaniu, nawet do północy.

Trening jest bardzo ważny. Aby wykonać kok czy kok z upięciem, fryzjerka na zawodach ma od 20 do 23 minut. Włosy trzeba więc przygotować na takie ekstremalne zadanie. - Trenowałam po kilka godzin dziennie. Jak się włos wytresuje, to wystarczy raz przejechać przez niego zgrzebłem, a już się ustawia jak chcemy. Nawet pod włos - wyjaśnia Zenkovska. - Wtedy można wyczarować z nich prawdziwe cuda.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3