Fundusz Inwestycji Lokalnych: Miliony złotych płyną do miast, gdzie rządzi PiS. Wiele pozostałych miast pominięto

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Karol Makurat / Polska Press
Warszawa, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Lublin czy Biłgoraj - to miasta, w których rządzą politycy niezwiązani z Prawem i Sprawiedliwością. Co jeszcze mają ze sobą wspólnego? Żadne z nich nie dostało ani grosza z wartego 12 miliardów złotych Funduszu Inwestycji Lokalnych. Pieniądze wielkim strumieniem płyną natomiast do miast, w których rządzą politycy związani z PiS-em.

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to w sumie ponad 12 miliardów złotych bezzwrotnego wsparcia dla gmin, powiatów i miast. Dofinansowania mogą wynosić od 0,5 mln zł do aż ponad 93 mln. Środki mogą zostać przeznaczone na "bliskie ludziom inwestycje", m.in. na budowę żłobków, przedszkoli czy dróg – a także na inne niezbędne lokalnie działania.

"Kwoty dotacji dla poszczególnych samorządów będą wynikały z relacji wydatków majątkowych i zamożności gmin i powiatów" - wyjaśnia rząd na stronie Funduszu.

Z zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego wynikało, że Fundusz Inwestycji Lokalnych wesprze samorządowców, przedsiębiorców i obywateli w walce z Covid-19. Problem w tym, że - jak wyliczył Onet - do tej pory pieniądze płyną głównie do regionów związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Wiele miast nie dostało z Funduszu ani złotówki.

Warszawa, Gdańsk, Lublin bez wsparcia

Największe polskie miasta, w których rządzą politycy opozycyjni albo bezpartyjni (ale niezwiązani z PiS-em) nie otrzymały dofinansowania od rządu. Przykładowo Warszawa złożyła w II turze naboru w sumie pięć wniosków o dofinansowanie, dotyczących opieki zdrowotnej, infrastruktury drogowej, zakupu autobusów na gaz, edukacji oraz kultury. Żaden z nich nie został przyjęty, mimo że stolica jest jednym z miast najbardziej dotkniętych skutkami pandemii koronawirusa.

- Ocena projektów była prowadzona w sposób nieprzejrzysty, na postawie niejasnych kryteriów i bez podania uzasadnienia dla ich odrzucenia. Dodatkowo, w trakcie naboru dwukrotnie zmieniana była podstawa przyznania środków - mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka Urzędu Warszawy, cytowana przez Onet.

Warszawski ratusz ocenia, że straci 230 mln zł, ponieważ miasta na prawach powiatów potraktowano jak gminy, mimo że wykonują zadania powiatów.

Na Pomorzu, które w sumie otrzymało ponad 220 milionów złotych, również wiele miast pominięto. M.in. Gdańsk, gdzie rządzi stojąca w opozycji do PiS-u Aleksandra Dulkiewicz.

"Słownie zero złotych otrzymało Miasto Gdańsk z ponad dwustu milionów rozdanych w ramach Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych" - podał wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak.

Pieniądze otrzymało za to prawie 150 innych miejscowości. Przedstawiciele władz Gdańska zwracają uwagę, że do tej pory nie uzyskali informacji, według jakiego klucza przyznawane są pieniądze z Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Lublina, którego prezydentem jest związany z Platformą Obywatelską Krzysztof Żuk. Z województwa lubelskiego napłynęło 836 wniosków o wsparcie. Jedynie 149 zostało rozpatrzonych pozytywnie. Lublina, który wnioskował o pieniądze m.in. na budowę dróg, na tej liście nie ma - informuje Onet.

Ani grosza nie otrzymały też Biała Podlaska, Puławy, Kraśnik, Biłgoraj, Włodawa czyli miasta, w większości rządzone przez ludzi, którym z Prawem i Sprawiedliwością jest nie po drodze. Za to np. miasto Chełm, którego prezydentem jest związany z Porozumieniem Jarosława Gowina Jakub Banaszek, otrzymało 25 milionów złotych.

- To największe wsparcie administracji rządowej w historii naszego miasta po 90 roku. Cieszymy się, ponieważ z jednej strony rząd dostrzega potrzeby takich samorządów jak Chełm i inwestuje w zrównoważony rozwój kraju – mówi Jakub Banaszek, cytowany przez Onet.

Sprawiedliwość na Śląsku

Oprócz wymienionych miast, na pomoc rządową nie mogą liczyć również inne. Większość z nich łączy jedna cecha - nie są rządzone przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Bez grosza zostały m.in. Kraków, Białystok, Opole, Łódź, Poznań, Wrocław, Sopot, Gdynia, Słupsk.

- Wnioskowaliśmy o dofinansowanie ponad 50 ważnych dla poznanianek i poznaniaków projektów, na łączną kwotę prawie 590 mln zł. Rząd nie przyznał Poznaniowi ani złotówki, odbierając szansę na realizacje części tych inwestycji. Podobny los spotkał inne duże/niepokorne miasta. Przypadek? - pyta prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak (PO).

Wyjątek od reguły stanowi Śląsk, gdzie pieniądze płyną bez partyjnego klucza. Z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych dla gmin w Śląskiem trafiło kolejne pół miliarda złotych. Pieniądze zostaną wydane na 171 projektów na terenie całego woj. śląskiego. Zostaną przeznaczone m.in. na walkę ze smogiem, termomodernizacje, budowę dróg i chodników, czy obiektów sportowych - donosi Onet.

10 mln zł otrzyma Rybnik, którego prezydentem jest Piotr Kuczera (PO). 20 mln zł zostanie przeznaczonych na przebudowę obwodnicy Ustronia. 6 mln zł pójdzie na termomodernizację budynków oświaty w Częstochowie, zarządzanej przez Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD), a 5 mln zł trafi do Gliwic.

Nie dla szczepionki AstraZeneca

Wideo

Materiał oryginalny: Fundusz Inwestycji Lokalnych: Miliony złotych płyną do miast, gdzie rządzi PiS. Wiele pozostałych miast pominięto - Polska Times

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

popieram całym sercem ! stop lewaków, genderystom, czerwonym mordom !

G
Gość
11 grudnia, 16:18, Antoni Adam:

I prawidłowo, właśnie na tej zasadzie miały funkcjonować powiązania tzw. praworządności z wypłatą funduszy, o które tak walczyli prezydenci miast związani z Platformą Obywatelską, wyobraźmy sobie co by się działo, jakby teraz rząd ogłosił, że od teraz będzie sobie oceniał praworządność działań wójtów, prezydentów miast, marszałków i wobec uznanych przez siebie za niepraworządnych będzie wstrzymywał wypłaty z dotacji, subwencji, udziałów w podatkach ? :) :)

12 grudnia, 11:49, Gość:

Praworządność nie ma nic wspólnego z pisobolszewicką racją stanu permanentnie niedorozwiniętego prawnie planktonu żerującego u wylotu Prezesa . NIC . Ci ludzie znają literki , nawet słowa . Znaczenie tychże jest dla nich obce .

12 grudnia, 12:04, Gość:

Oświeć !

Co to ta praworządność ?

Czy polega na tym że jeżeli tobie coś wolno i jest to praworządne i Ja chce robić identycznie jak Ty to ja już łamię praworządność ?

Oczywiście . Jeżeli mamy różne ustawy zasadnicze , to jak najbardziej . Pisuary łamią WŁASNĄ Konstytucję ( jak to określił Kłamczyński - taką książeczkę) i to w stopniu wyjątkowo bezczelnym . Sprawa jest prosta - wygraj wybory , miej większość konstytucyjną , zmień konstytucję . Wtedy można wpisać nawet obowiązek całowania pierścienia Prezesa przed nominacją na sędziego czy obowiązkowe załączenie zaświadczenia z badania per rectum ( czy nominowany przypadkiem nie ma PiSu w doopie) . I wszystko to legalnie .

G
Gość
11 grudnia, 16:18, Antoni Adam:

I prawidłowo, właśnie na tej zasadzie miały funkcjonować powiązania tzw. praworządności z wypłatą funduszy, o które tak walczyli prezydenci miast związani z Platformą Obywatelską, wyobraźmy sobie co by się działo, jakby teraz rząd ogłosił, że od teraz będzie sobie oceniał praworządność działań wójtów, prezydentów miast, marszałków i wobec uznanych przez siebie za niepraworządnych będzie wstrzymywał wypłaty z dotacji, subwencji, udziałów w podatkach ? :) :)

12 grudnia, 11:49, Gość:

Praworządność nie ma nic wspólnego z pisobolszewicką racją stanu permanentnie niedorozwiniętego prawnie planktonu żerującego u wylotu Prezesa . NIC . Ci ludzie znają literki , nawet słowa . Znaczenie tychże jest dla nich obce .

Oświeć !

Co to ta praworządność ?

Czy polega na tym że jeżeli tobie coś wolno i jest to praworządne i Ja chce robić identycznie jak Ty to ja już łamię praworządność ?

G
Gość
11 grudnia, 16:18, Antoni Adam:

I prawidłowo, właśnie na tej zasadzie miały funkcjonować powiązania tzw. praworządności z wypłatą funduszy, o które tak walczyli prezydenci miast związani z Platformą Obywatelską, wyobraźmy sobie co by się działo, jakby teraz rząd ogłosił, że od teraz będzie sobie oceniał praworządność działań wójtów, prezydentów miast, marszałków i wobec uznanych przez siebie za niepraworządnych będzie wstrzymywał wypłaty z dotacji, subwencji, udziałów w podatkach ? :) :)

Praworządność nie ma nic wspólnego z pisobolszewicką racją stanu permanentnie niedorozwiniętego prawnie planktonu żerującego u wylotu Prezesa . NIC . Ci ludzie znają literki , nawet słowa . Znaczenie tychże jest dla nich obce .

k
kierowca parowozu
11 grudnia, 23:19, Gość:

PO chciało całą Polskę zagłodzić licząc że UE nie da funduszy z powodu rzekomej niepraworządności.

A tu im głód zajrzał i płacz.

Opozycja daje się dymać jak mało kto.

Bo opozycja zmienia prawa natury, chce by tłoki pracowały w rurach wydechowych.

n
normalny
11 grudnia, 16:05, Gość:

Bardzo dobrze że takim miastom nie dają bo wydają pieniądze na promocję zboczeń

11 grudnia, 16:25, Gość:

Nie promuj swojej glupoty.

Prawda boli bardziej niż sponiewierana kiszka stolcowa?

G
Gość

PO chciało całą Polskę zagłodzić licząc że UE nie da funduszy z powodu rzekomej niepraworządności.

A tu im głód zajrzał i płacz.

Opozycja daje się dymać jak mało kto.

A
Antyryży
11 grudnia, 16:05, Gość:

Bardzo dobrze że takim miastom nie dają bo wydają pieniądze na promocję zboczeń

POŁOWA NARODU, KTÓRA ODDAŁA GŁOS NA CZASKOWSKIEGO TO JACYŚ IDIOCI !

G
Gość
11 grudnia, 16:05, Gość:

Bardzo dobrze że takim miastom nie dają bo wydają pieniądze na promocję zboczeń

Nie promuj swojej glupoty.

A
Antoni Adam

I prawidłowo, właśnie na tej zasadzie miały funkcjonować powiązania tzw. praworządności z wypłatą funduszy, o które tak walczyli prezydenci miast związani z Platformą Obywatelską, wyobraźmy sobie co by się działo, jakby teraz rząd ogłosił, że od teraz będzie sobie oceniał praworządność działań wójtów, prezydentów miast, marszałków i wobec uznanych przez siebie za niepraworządnych będzie wstrzymywał wypłaty z dotacji, subwencji, udziałów w podatkach ? :) :)

G
Gość

Bardzo dobrze że takim miastom nie dają bo wydają pieniądze na promocję zboczeń

G
Gość

Ten krzywonogi kudłacz z Sopotu to kiedy się ostrzyże ?

Dodaj ogłoszenie