Gdzie jest kompromis w sporze o Trybunał Konstytucyjny? [VIDEO]

Agaton Koziński
Piotr Smoliński
W Polsce coraz bardziej narasta ryzyko powstania podwójnego systemu prawnego. Dlatego tak ważne staje się wypracowanie politycznego kompromisu, który załagodzi spór wokół Trybunału

polskatimes.pl

Posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, które odbyło się w ostatnią środę, jeszcze kilka miesięcy temu zainteresowałoby jedynie wąskie grono specjalistów, bowiem jego temat (przepisy Kodeksu wyborczego odnoszące się do uprawnień komisarzy wyborczych) miał znaczenie wyłącznie dla wąskiego grona prawników i legislatorów tego typu zmiany przepisów śledzących. Jednak w obecnej sytuacji każdy ruch Trybunału skupia na sobie uwagę całego świata politycznego w Polsce.

Podobnie było w środę. Sędziowie TK rozpoczęli posiedzenie w cieniu listu, który skierował do nich Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny przypomniał w nim, że Trybunał powinien obradować w sposób wynikający z ostatniej nowelizacji ustawy o TK (czyli w składzie przynajmniej 13-osobowym) i podkreślił, że powinien on rozpatrywać sprawy zgodnie z kolejnością, w jakiej do niego spływają. Zaznaczył jednoczesne, że prokurator generalny nie będzie uczestniczył w działaniach TK. Na to pismo natychmiast zareagował Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału, który zdecydował się upublicznić ten list na stronie internetowej Trybunału. Natychmiast pojawiły się komentarze, że w ten sposób Ziobro wywiera presję na TK. - Nikt nikogo nie ostrzega, wysłaliśmy tylko pismo procesowe - ripostował rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Ta wymiana uwag jeszcze podgrzała i tak zaogniony spór wokół Trybunału, który wywoływał ostre dyskusje od początku tygodnia. Paliwem były przede wszystkim wizyty zagranicznych polityków w Warszawie, którzy rozmawiali z polskimi władzami o możliwościach rozwiązania konfliktu. I Thorbjörn Jagland, sekretarz generalny Rady Europy, i Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, próbowali zrozumieć specyfikę konfliktu w naszym kraju. Te wizyty były o tyle ważne, gdyż Rada Europy jest organem nadrzędnym wobec Komisji Weneckiej, z kolei Komisja Europejska uruchomiła procedurę kontroli praworządności w naszym kraju, a w maju ma określić, czy rzeczywiście dochodzi w Polsce do łamania zasad państwa prawa.

Jakiej należy się spodziewać opinii z Brukseli? Timmermans po wizycie w Warszawie wyraźnie podkreślał, że punktem wyjścia do rozwiązania obecnego konfliktu musi być opublikowanie przez rząd wyroku Trybunału z 9 marca. Z kolei Jagland był bardziej powściągliwy. W wywiadzie, którego udzielił „Rzeczpospolitej”, wyraźnie podkreślał, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Również wzywał do publikacji wyroku oraz przyjęcia przysięgi od trzech wybranych do TK jeszcze w ubiegłym roku sędziów, ale jednocześnie podkreślał, że rozwiązanie tego sporu ustrojowego w dużej mierze uzależnione jest od polityki i namawiał do stworzenia szerokiego pakietu kompromisu, w którym znalazłyby się elementy normujące sytuację i od strony politycznej, i prawnej.

Polską zajmie się też europarlament. W przyszłym tygodniu poddane pod głosowanie na sesji w Strasbourgu zostanie rezolucja poświęcona naszemu krajowi. Na razie nie wiadomo, co się w niej znajdzie, choć pojawiają się pierwsze przecieki. Z nieoficjalnych ustaleń Polskiego Radia wynika, że pojawi się w niej wezwanie do uznania opinii Komisji Weneckiej i opublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Eurodeputowani mają również zaapelować do Komisji Europejską, żeby podjęła działania, które doprowadzą poszanowanie orzeczeń Trybunału. Jednak Beata Płomecka, dziennikarka radia, która dotarła do tych wstępnych zapisów, wyraźnie podkreśla, że są one cały czas płynne i przed środowym głosowaniem wiele się w nich może zmienić. Wiadomo natomiast, że za przyjęciem tej rezolucji będą europosłowie z największych frakcji europarlamentarnych: chadeków (jej członkami jest klub PO-PSL), socjalistów (należy do nich SLD) oraz liberałowie (członkostwo w tej frakcji deklaruje Nowoczesna, ale ta partia nie ma swoich przedstawicieli w PE).

Warto pamiętać, że te opinie, rezolucje i propozycje międzynarodowych instytucji nie mają charakteru wiążącego. Tylko Komisja Europejska może przeforsować wniosek, który doprowadziłby do ukarania Polski, na przykład pozbawieniem jej części pieniędzy z funduszy europejskich - ale to raczej rozważania teoretyczne, gdyż w praktyce taka decyzja wymaga kontrasygnaty ze strony Rady Europejskiej, a tej najprawdopodobniej KE nie uda się uzyskać.
Jednak nie znaczy to, że rząd może puścić mimo uszu opinię europejskich instytucji, gdyż mają one bardzo duży wpływ pośredni. Mają przełożenie przede wszystkim na klimat wzajemnych stosunków, odbiją się na rozmowach politycznych i gospodarczych. Dla polskich partnerów na Zachodzie dużą wartością jest stabilność i przewidywalność. Polska, która jest na cenzurowanym kolejnych instytucji, za kraj stabilny uważana być przestaje. Moż to mieć znaczenie, gdyby Warszawa zaczęła szukać koalicjantów do przeforsowania jakiegoś własnego pomysłu. Z taką opinią będzie to dużo trudniejsze.

Chociaż dziś większym problemem jest sytuacja w kraju. Fakt, że Trybunał Konstytucyjny obraduje i wydaje wyroki, których rząd nie uznaje i nie zamierza publikować, niesie ze sobą ryzyko stworzenia podwójnego ładu prawnego. Dopóki ten rozdźwięk dotyczy tylko Trybunału oraz władzy wykonawczej, jest on właściwie niezauważalny. Jednak im dłużej ten konflikt będzie trwał, tym ten rozdźwięk będzie się pogłębiał. Nie można wykluczyć sytuacji, że sądy powszechne w swoich decyzjach będą się opierać na wyrokach TK, także tych, które nie zostały opublikowane. Wtedy ten teoretyczny póki co dualizm prawny nabierze jak najbardziej praktycznego charakteru - a paraliż Trybunału będzie oznaczał paraliż całego wymiaru sprawiedliwości.

Jak wybrnąć z obecnej patowej sytuacji? Rozwiązania należy szukać poprzez działania polityczne. Pierwszym krokiem było ubiegłotygodniowe spotkanie liderów partii politycznych, które zainicjował Jarosław Kaczyński. Po nim prezes PiS mówił z umiarkowanym optymizmem, choć jednocześnie nie przedstawił żadnych konkretów z niego płynących.

Kolejny element możliwego wyjścia z obecnej sytuacji poznaliśmy w czwartek. Kaczyński udzieli wywiadu „Gazecie Polskiej Codziennej”, w którym zaznaczył, że w Sejmie powstał specjalny zespół zajmujący się analizą opinii przedstawionej przez Komisję Wenecką. Prezes PiS podkreślił, że część jej zaleceń zostanie wprowadzona w życie i dodał, że na zakończenie prac tego zespołu zostanie przedstawiona propozycja kolejnej nowelizacji ustawy o TK. Jednocześnie mocno zaakcentował on konieczność przestrzegania artykułów konstytucji.

Spór rozgrywa się bowiem o interpretację ustawy zasadniczej. Opinie wzywające do publikacji wyroków TK opierają się na jej 190. artykule, który mówi, że decyzje Trybunału są ostateczne i nieodwracalne. Z kolei prawnicy PiS argumentują, że nie można zapominać o artykule 197., jasno mówiącym o tym, że Trybunał w swojej pracy musi się opierać na ustawie regulującej jej tryb pracy - a ta ustawa (po ostatniej nowelizacji) jasno mówi, że TK nie może obradować składzie mniejszym niż 13-osobowym. Trybunał dwa ostanie wyroki wydał w składzie 12-osobowym, dlatego rząd podjął decyzję o ich niepublikowaniu. TK jednak podkreśla, że to on stoi w prawie, gdyż wydał wyrok (nieopublikowany) mówiący o tym, że nowelizacja ustawy o Trybunale została przeprowadzony w sposób niezgodny z konstytucją.

Na ten galimatias prawny nakłada się jeszcze bardzo silny spór polityczny, w którym obie strony (czyli większość rządowa oraz opozycja) twardo obstają przy swoim. Dlatego właśnie tak istotne są rozmowy przywódców politycznych. Dziś cała sytuacja wygląda bowiem tak, że obie strony traktują kwestie ustrojowe drugorzędne - jako arenę do bitwy politycznej. Nie wahają się sięgać po najmocniejsze argumenty, byle tylko przyszpilić rywali. Cierpi na tym ład prawny.

Ciekawie zabrzmiało zaproponowane w czwartek rozwiązanie przedstawione przez klub parlamentarny Kukiz’15. Przewiduje one przyznanie TK możliwości samodzielnego publikowania swoich orzeczeń. W ten sposób udałoby się ostudzić żar walki politycznej i poszukać politycznego kompromisu, który dałby szansę na dobrą nowelizację ustawy o TK. Inaczej dualizm prawny w Polsce będzie się pogłębiał.

Wideo

Materiał oryginalny: Gdzie jest kompromis w sporze o Trybunał Konstytucyjny? [VIDEO] - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
powyzej

ubeku

w
wyborcy

pomimo waszych falszerstw ubeku.

p
pytam

pewnie jakiś prorok? Tak źle życzysz Polsce?

G
Gość

A dwa, komu jest potrzebnym jakieś poparcie, kiedy w 2019 roku będzie jeden Petru-N-PO z analogicznym poparciem, jak SLD-Czarzasty, więc w widełkach 8-10%. Tym rządzącym dalej będzie PiS, ewentualnie w koalicji z SLD-Czarzasty. Zaistniałe rozpoznanie PiSu jest bardzo taktycznym, gdyż kompromisy tworzy się:
- kiedy samemu stworzyło się jakieś przewinienie
- kiedy partner do ewentualnego kompromisu jest godnym i odpowiedzialnym

G
Gość

i których celem jest wojna totalna z Polakami.
Zdrajców należy niszczyć jak karaluchy, a nie budować zgniłe kompromisy których
kolaboranci i judasze z PO-KOD i tak nie zamierzają przestrzegać.

n
na razie jest 13% i 18%

innej drogi nie widzę

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3