Granica nie chroni złodzieja

Tomasz Dragan
Odnalazły się barokowe drzwi, które w niewyjaśnionych okolicznościach skradziono 6 lat temu z zabytkowej kamienicy w Brzegu.

Jabłkowa 5. To adres jednego z najokazalszych zabytków budowlanych epoki baroku na Opolszczyźnie. Jego perełką były masywne, bogato zdobione metalowymi okuciami i ważące ponad dwieście kilogramów, drewniane drzwi. Ich wartość oceniano na kilkadziesiąt tysięcy marek niemieckich.
- Dokładnie 7 grudnia 1996 roku - relacjonuje Mieczysław Fedorowicz, prezes Miejskiego Zarządu Mienia Komunalnego, spółki administrującej budynkiem - drzwi po prostu wyparowały. Ktoś je zwyczajnie w świecie ukradł.
Brzeska policja natychmiast zajęła się poszukiwaniem sprawców, i barokowych drzwi. Dochodzenie było o tyle trudne, że nikt z mieszkańców ulicy nie przypominał sobie, aby był świadkiem wywożenia zabytkowych drzwi ("NTO" jako pierwsza obszernie informowała wówczas o tym zdarzeniu).
- Ustalono, że drzwi zginęły w nocy - kontynuuje prezes Fedorowicz. - Przecież w ich kradzieży musiało uczestniczyć co najmniej kilka osób z samochodem ciężarowym! Dwie osoby, nawet siłacze, nie dałyby rady przenieść tak ciężkiego i ogromnego łupu.

Po drewnianym zabytku została tylko futryna. Wstawiono w nią drewniane, pomalowane zwykłą farbą olejną drzwi. Są tam do dzisiaj. Natomiast ze względu na brak jakichkolwiek informacji na temat sprawców i kradzieży zabytku, policja w 1997 roku umorzyła dochodzenie.
Tymczasem jakiś czas temu Mieczysław Fedorowicz otrzymał informację od jednego ze swoich znajomych, że pochodzące z Jabłkowej 5 drzwi, mogą znajdować się w jednym z wielorodzinnych domów w niemieckim mieście Dormagen. - Natychmiast skontaktowałem się w tej sprawie z prokuraturą - dodaje Fedorowicz.
Brzeska prokuratura zwróciła się do niemieckiego wymiaru sprawiedliwości o pomoc w identyfikacji polskiego zabytku. Ustalono, że drzwi z Dormagen to skradziony zabytek z brzeskiej ulicy.
- Skradzione z Brzegu drzwi są już zabezpieczone jako detal pochodzący z kradzieży - powiedział nam zajmujący się tą sprawą prokurator Waldemar Chrząszcz z brzeskiej Prokuratury Rejonowej. - Teraz Zarząd Miasta Brzeg musi podjąć decyzję o odebraniu tych drzwi z granicy polsko - niemieckiej. Strona niemiecka zobowiązała się je tam dostarczyć.
Jak drzwi "przefrunęły" polsko - niemiecką granicę i kto jest sprawcą kradzieży? Te pytania jak na razie pozostają bez odpowiedzi. Prokurator Chrząszcz mówi, że wspólnie z niemiecką policją i prokuraturą mają już pewne podejrzenia. Dotyczą one jednego z mieszkańców kamienicy, w której obecnie zamontowane są drzwi.
Przed pięcioma lat dla mieszkańców Brzegu wiadomość o kradzieży zabytkowych drzwi była nie lada sensacją. Okazuje się, że jeszcze większym wydarzeniem jest fakt ich odnalezienia.

- Rewelacja - tak komentuje tę wiadomość Paweł Kozerski, znany opolski historyk i dyrektor Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu. - To piękny unikatowy zabytek, który był perłą naszego miasta. Dlatego uważam, że po przywiezieniu drzwi do Brzegu, ze względu na ich wartość, powinny one zostać złożone w muzeum.
Paulina Rutowicz, jedna z mieszkanek kamienicy przy Jabłkowej 5: - Nie do wiary, że po tylu latach ktoś je odnalazł. Myśleliśmy, że już nigdy się nie znajdą, a tu proszę, taka niespodzianka. Czekamy zatem na ich powrót do naszego domu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie