Grupa Alphaville zagrała dla Opolan

fot. Krzysztof Świderski
Marian Gold, lider Alphaville zaśpiewał w Opolu największe przeboje grupy. Nie zabrakło "Forever Young" i "Big in Japan".
Marian Gold, lider Alphaville zaśpiewał w Opolu największe przeboje grupy. Nie zabrakło "Forever Young" i "Big in Japan". fot. Krzysztof Świderski
Około 10 tysięcy ludzi bawiło się w niedzielę wieczorem na koncercie przy centrum handlowym Karolinka.

Więcej w nto

Więcej w nto

Szersza relacja reporterów z koncertu w poniedziałek w papierowym wydaniu "Nowej Trybuny Opolskiej"

- To jest muzyka młodości - nie mogło mnie tu dzisiaj nie być! - mówi portalowi nto.pl Małgorzata Wojtaczka ze Skorogoszczy. - Alphaville słuchałam kiedyś i nadal słucham. W samochodzie mam składankę największych przebojów zespołu - dodaje.

Na parkingu przy centrum handlowym Karolinka bawiło się około 10 tysięcy osób, które przyjechały z całego województwa, by posłuchać gwiazdy popu lat 80-tych.

- Co takiego ma w sobie muzyka tamtych lat? Znakomicie się przy niej tańczy - mówiła pani Marzena z Opola.

- Dzisiejszy hip-hop to jednak nie to samo - dodaje Sylwester Gerus.

Przed grupą Alphaville dla Opolan zaśpiewał zespół Blue Cafe.

Nie wszyscy przyjechali na koncert. Pasaż w centrum handlowym w niedzielę wieczorem był pełen klientów.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

i panowie z Alphaville jeszcze sobie piwko pili podczas koncertu na scenie....

k
k

Szczerze powiedziawszy byłam przygotowana na jakieś większe show... ale niestety rozczarowałam się. O ile Blue Cafe nagłośnienie miało przyzwoite tak przy Alphaville w cudowny sposób padło...Wpkalista, jak na ok gorąca 50tka, jednak po 3 kawałkach myślałam że zawału dostanie, i do tego nie wyraźnie śpiewał, rozumiałam co trzecie wypowiadane przez niego słowo, i brak kontaktu z publicznością.
Fakt, termin trochę niefortunnie wybrany - niedziela, na pogodę niestety organizatorzy wpływu nie mają.

G
Gość

2 lata temu podczas mistrzostw świata 2006 byłem w dortmundzie w Westfalenhali na koncercie kilkunastu wykonawców. Miasto zafundowało sobie wtedy taką imprezę. Trwało to 6 godzin, była Sandra, Kim Wilde, jeszce 3 innych wykonawców, no i Alphaville. W tedy Alphaville grało bombowo, było super nagłośnienie ... ale przypuszczam że grali z playbacku. To co usłyszałem na video nakręconym przez nto to kompletna katastrofa ... nie dziwię się opiniom że było lipa.

P
Pilek01

tego pierwszego cytatu nie miało byc w mojej powyższej odpowiedzi, nie wiem jak się tam znalazł. przepraszam za błąd.

P
Pilek01
W dniu 15.09.2008 o 07:56, słuchacz napisał:

Kiedyś każda dyskoteka obowiązkowo miała w repertuarze Forever Young. Wczoraj te wspomnienia ulotniły się po pierwszym utworze wyśpiewanym czy raczej wysilonym przez M.Golda. Popełniłem błąd, że miłe wspomnienia zderzyły się z rzeczywistością. Wokalista chyba częściej zagląda do kufla niż do studia muzycznego i to było słychać, a może raczej nie, na scenie. Szkoda. Akustyk robił co mógł, ale z pustego i Salomon nie naleje.


Żal mi było wokalistki Blue Cafe. bo ubrała się byle jak (przygłupawa czapeczka, prymitywne klipsy), choć głos ma ładny. I w gruncie rzeczy publiczność oczekiwała bardziej występu Alphaville niźli Blue Cafe.

widać że jesteś stary dziad i nie znasz się na współczesnej muzyce i współczesnej modzie, według mnie Wokalistka ubrała się ładnie, jej styl ubioru pasował do stylu muzyki, nie wiem czego ty oczekiwałeś ? żeby wyszła w takich szmatach jak ten z Alphaville? a może w jakimś garniturze? O_o

A próbkę polskiej gwiazdy mieliśmy przed Alphaville - Blue cafe, które grało przy pustym parkingu. Podobnie byłoby z Wydrą czy innym sezonowym produktem Idolo/BigBrothera.

I powiem Ci że Blue Cafe zagrało 100 razy lepiej niż Alphaville.
K
KOT

Byłam widziałam no i super było tylko że co niektórzy bawić się nie umieją.

i
igor

klapa, za szybko ,za cicho, za zimno- i kto to jest alphavil,e.

~opolanin~

Panowie,Panie???? z wydziału promocji. TO było promowanie miasta?? za nasze pieniądze???puknijcie Wy się w łeb!!!!
Do dzisiaj znajomi z Warszawy wywracacją sie na wspomnienie napisów umieszczonych na niektórych warszawskich autobus:-(ach.
Zwłaszcza jak sie dowiedzieli za jakie pieniadze to zostało zrobione.
Powinniscie trochę mysleć. ale jak widać, woli brak....

D
Darecki

Pozwolę sobie na krótkie podsumowanie:
1. Kocham Aplhaville, tyle lat i nadal silny mocny głos i ewidentnie widoczny luz i profesjonalizm sceniczny
2. Fatalna jakość dzwięku - przypominało to raczej dzwięk z radia stereo marki Diora typ Amator lata 1975-80
3. Naświetlenie - o zgrozo, toż to cofnęliśmy się o jakieś 10-12 lat
4. Te 10.000 o których pisze NTO to mieszka na ZWMie, na koncercie liczba max 1 tys, choć raczej mniej, szkoda
5. Myślę, że wielu fanów odrzuciły zapowiedzi o tych korkach i trudnościach, a tu luzik z dojazdem pod samą scene i wyjazdem z koncertu
6. No i Atmosfera :ludzie czy Wy się nie potraficie bawić, machać rączkami czy klaskać, dzizuz, dobrze że w końcu dotarłem do sektorka blisko sceny po prawej bo tam fajnie wrzało. Odrobinę dalej widziałem gostka w wieku ok 40 z małzonką jak mniemam Gostkowi zamykały się oczy a paniula ziewała. przy FOR EVER YOUNG!!! No tak ale za darmo więc trzeba do końca wytrzymać.
OGÓLNIE NIE ŻAŁUJĘ BYŁO FAJNIE, ŁAPY BOLĄ OD KLASKANIA, CAŁY JESZCZE TAŃCZĘ, A NOGI MAM NO TAM WIECIE GDZIE..... DZIĘKUJĘ APLHAVILLE !!!!!! WPADAJCIE CZĘSCIEJ

~Jan~

Koncert Alphaville był bardzo piękny. Wokalista wciąż ma mocny głos. Śpiewa dobrze mimo upływu lat. Żal mi było wokalistki Blue Cafe. bo ubrała się byle jak (przygłupawa czapeczka, prymitywne klipsy), choć głos ma ładny. I w gruncie rzeczy publiczność oczekiwała bardziej występu Alphaville niźli Blue Cafe. Myślę, że występ takiej grupy jak Alphaville w Opolu to nobilitacja naszego miasta.

s
słuchacz

Kiedyś każda dyskoteka obowiązkowo miała w repertuarze Forever Young. Wczoraj te wspomnienia ulotniły się po pierwszym utworze wyśpiewanym czy raczej wysilonym przez M.Golda. Popełniłem błąd, że miłe wspomnienia zderzyły się z rzeczywistością. Wokalista chyba częściej zagląda do kufla niż do studia muzycznego i to było słychać, a może raczej nie, na scenie. Szkoda. Akustyk robił co mógł, ale z pustego i Salomon nie naleje.

c
coyot
W dniu 15.09.2008 o 07:43, beeee napisał:

Nie przepadam za muzyka z lat 80. ale muszę przyznać że koncert zaliczam do udanych. Panowie trzymają fason. Natomiast jeśli chodzi o lokalizację to rzeczywiście pasowałaby do jakiejś Dody czy innego popdziadostwa - parking przed centrum handlowym - co to w ogóle za pomysł.


A amfiteatr kwitnie pustkami, a taki sławny jest on ...
Wstyd !!!
b
beeee

Nie przepadam za muzyka z lat 80. ale muszę przyznać że koncert zaliczam do udanych. Panowie trzymają fason. Natomiast jeśli chodzi o lokalizację to rzeczywiście pasowałaby do jakiejś Dody czy innego popdziadostwa - parking przed centrum handlowym - co to w ogóle za pomysł.

a
aha

Dlaczego zawsze Szanowni redaktorzy podajecie - w każdych mediach- tak zawyżona frekwencję>> A potem dziwicie się, że niknie w oczach Wasza wiarygodność.

m
marcingliwice
W dniu 14.09.2008 o 20:50, John napisał:

Za 500 tys mielibyśmy Dodę i 2 czy 3 pomniejszych polskich artystów(bez urazy) - Pectus i Szymona Wydrę dla przykładu.Dokładnie dwa hity - Forever Young i Big in Japan - nic poza tym.Pozdrawiam z Bierkowic włodarzy miasta i decydentów.



Skoro wolisz Dode czy BayerFull to po co wybrałes się na Alphaville? Trzeba było skoczyć do remizy w Bierkowicach i tam się zabawić. A próbkę polskiej gwiazdy mieliśmy przed Alphaville - Blue cafe, które grało przy pustym parkingu. Podobnie byłoby z Wydrą czy innym sezonowym produktem Idolo/BigBrothera.
Dodaj ogłoszenie