Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1. Lider PlusLigi poległ na Opolszczyźnie! [ZDJĘCIA]

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 Wiktor Gumiński
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle znakomicie spisała się w szlagierowym meczu 22. kolejki PlusLigi. Wygrała w nim u siebie z Asseco Resovią Rzeszów 3:1.

O tym, jak duże znaczenie miało to spotkanie dla wszystkich kibiców ZAKSY najlepiej świadczył fakt, że bilety na nie rozeszły się jak świeże bułeczki, co ma miejsce przy okazji nielicznych meczów z udziałem mistrzów Polski. Niewykluczone jednak, że w sobotę oglądaliśmy zaledwie przedsmak tego, co może nas czekać w dalszej części sezonu – w fazie play-off. Po kilku latach Resovia w końcu wygrzebała się bowiem z marazmu i nawet niepowodzenie na Opolszczyźnie nie pozbawi jej po zakończeniu kolejki fotelu lidera (ZAKSA z kolei pozostanie na 4. miejscu).

Początek rywalizacji w Kędzierzynie-Koźlu należał jednak właśnie do ekipy z Rzeszowa. Przede wszystkim jej gracze kapitalnie spisywali się w obronie, a następnie również wyprowadzali zabójcze kontrataki. Tym samym odskoczyli już nawet na 12:7. Taki obrót spraw wcale jednak nie podciął skrzydeł kędzierzynianom. Krok po kroku zaczęli oni wracać do gry. Z czasem doprowadzili do wyrównania (22:22), a w końcówce również lepiej rozegrali decydujące akcje i triumfowali 25:23.

Odwrócenie losów inauguracyjnej partii wyraźnie uskrzydliło miejscowych w drugiej odsłonie. To oni szybko przejęli inicjatywę i choć ich przewaga ani przez moment nie była w pełni bezpieczna, dzięki utrzymywaniu dobrego poziomu byli ją w stanie przez cały czas kontrolować. To ostatecznie zaowocowało dla ZAKSY zwycięstwem 25:22.

Później jednak siatkarze Resovii pokazali, że mimo przyjęcia dwóch mocnych ciosów są w stanie wrócić do meczu. Nim trzeci set na dobre się rozkręcił, już prowadzili oni 11:3. Potem zespół z Kędzierzyna-Koźla nieco zniwelował swoją stratę, ale nie był w stanie dogonić przeciwnika, który ostatecznie wygrał 25:20.

Czwarta partia zaczęła się niemal identycznie jak trzecia … tyle że obie drużyny zamieniły się rolami. To ZAKSA błyskawicznie odjechała na 8:2, co miało niebagatelny wpływ na dalszy rozwój wypadków. Co prawda rzeszowianie dość szybko byli w stanie dojść rywala na dwa punkty, ale wypracowanej na starcie zaliczki gospodarze nie pozwolili już roztrwonić. Co więcej, pod koniec meczu raz jeszcze podkręcili tempo, dzięki czemu w efektownym stylu (25:19) przypieczętowali zdobycie bardzo cennych trzech „oczek”.

Dodatkowo wszystkich związanych z ZAKSĄ musiał cieszyć fakt, że z bardzo dobrej strony pokazał się niedawny nabytek klubu - Bartosz Bednorz, uznany zresztą najlepszym graczem spotkania. Wyjąwszy trzeciego seta, w którym dołek zanotowała cała kędzierzyńska drużyna, punktował nie tylko w ataku (w sumie 12 razy), ale również dużo dał drużynie w bloku (4 pkt) oraz zagrywce (3 "oczka").

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:23, 25:22, 20:25, 25:19)
ZAKSA: Janusz (1 pkt), Śliwka (8), Smith (8), Kaczmarek (16), Bednorz (19), Pashytskyy (5), Shoji (libero) oraz Staszewski (1), Huber (3).
Resovia: Drzyzga (1), DeFalco (21), Kochanowski (5), Muzaj (10), Cebulj (12), Kozamernik (9), Zatorski (libero) oraz Krulicki, Kędzierski, Bucki (4), Rossard.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska