Grzegorz Bociek nie może grać w Zaksie

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Grzegorz Bociek
Grzegorz Bociek Sławomir Jakubowski
Udostępnij:
Sąd Odwoławczy przy PZPS po raz trzeci wydał decyzję w sprawie atakującego Zaksy Kędzierzyn-Koźle i naszego klubu. Podtrzymał zawieszenie siatkarza na cztery mecze i nałożone kary finansowe.

Sąd Odwoławczy Polskiego Związku Piłki Siatkowej zakończył postępowanie dotyczące Grzegorza Boćka, po tym jak Zaksa złożyła wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji sądu z 20 stycznia. Wówczas zawiesił on siatkarza na cztery mecze oraz nałożył na niego i klub kary pieniężne.

Zaksa się odwołała, a wykonanie kary wstrzymano. Sąd w nowym składzie poinformował dziś, że podtrzymuje swoje pierwsze decyzje, a to oznacza, że Bociek jest zawieszony na najbliższe cztery mecze i musi wpłacić na rzecz PZPS 25 tys. zł kary. Z kolei kędzierzyński klub zapłaci - 60 tys. zł.
- W toczącym się postępowaniu klub nie ma sobie nic do zarzucenia, dlatego do końca i wykorzystując wszelkie możliwe środki będziemy dochodzić swoich racji - stwierdziła prezes Sabina Nowsielska w specjalnym komunikacie. Dalej w nim czytamy: " W świetle prawa polskiego i przedstawionych nam dokumentów ZAKSA miała prawo podpisać kontrakt z zawodnikiem i to uczyniła. Klub dopełnił też przed sezonem wszystkich wymaganych prawem obowiązków (w tym przedłożenia kopii kontaktów z zawodnikami) i został dopuszczony do rozgrywek. Jeśli władze siatkówki uważały, że G.Bociek był związany ważnym kontraktem na sezon 2013/2014 z AZS-em, to należało wtedy postawić kontrę, a nie teraz się ośmieszać przed światem siatkarskim i kibicami. Rozumie to doskonale PLPS, a kompletnie nie rozumie PZPS (a zwłaszcza członkowie Sądu Odwoławczego)."

Przypomnijmy, że Sąd Odwoławczy, po rozpoznaniu odwołania AZS-u Częstochowa, ukarał Boćka i Zaksę, tym samym zmieniając podjęte w październiku 2013 roku decyzje Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, umarzające postępowania dyscyplina- rne wobec Boćka i Zaksy.
Niejasności w sprawie transferu Boćka z AZS Częstochowa pojawiły się tuż po podpisaniu kontraktu z kędzierzyńskim klubem. Władze klubu z Częstochowy uznały, że siatkarz złamał warunki umowy i zakaz konkurencji. Odwołał się do PLPS, a następnie do PZPN. Prezes AZS-u przyznał, że czeka na powrót Boćka do treningów w częstochowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nazwisko pani prezes ZAKSY przekręcone specjalnie? ;)

p
paweł

Nie mogli się pogodzić, że Bociek odchodzi z jakiegoś AZS-u do najbardziej utytułowanego klubu siatkarskiego w Polsce, Współczucie dla Was Częstochowianie ;D baaay

W
Wiesiek

Częstochowa pisze sie z dużej litery! Póki co, jest to miasto, które takich "kędzieżynów" pomieści kilka.

K
KIBIC Z NYSY.

Teraz  kiedy  liga  jest na  finiszu  - debile z PZPS  się  ocknęli i chcą  zniszczyć  chłopaka ?.

 

 

Przejdź na stronę główną Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie