Gwałty, morderstwa, podpalenia. Tymi sprawami kryminalnymi żyła cała Opolszczyzna

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz
Przed opolskim sądami w 2022 roku odbyło się wiele procesów, które wstrząsnęły opinią publiczną. Nie brakowało brutalnych morderstw, pobić ze skutkiem śmiertelnym czy rozbojów. Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.

Spis treści

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

Obezwładnili stróża, zakleili mu usta taśmą i ukradli akcesoria warte 100 tys. zł

Początek zeszłego roku rozpoczął się od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu w sprawie zuchwałej kradzieży z budowy obwodnicy Niemodlina.

Rabunek przebiegał w dosyć drastyczny sposób. Ochroniarz, który pracował na budowie, został pobity, związany, zakneblowany i zamknięty w stróżówce. Sprawcy unieruchomili ręce stróża plastikowymi opaskami zaciskowymi i ukradli elementy szalunkowe, które wyceniono na ponad 100 tys. złotych.

Michał D. był wcześniej karany, więc prokurator zarzucił mu działanie w ramach recydywy. Sąd pierwszej instancji skazał go na 4 lata i 6 miesięcy więzienia.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

Matka, jej partner i dziadek gwałcili dzieci

Gehenna rodzeństwa z Krapkowic poruszyła czytelników portalu nto.pl. 36-letnia Katarzyna K. (matka), 47-letni Janusz Cz. (jej konkubent) i 62-letni Artur M. (dziadek) odpowiadali przed sądem za znęcanie się i molestowanie trzech dziewczynek, które wychowywali pod jednym dachem. Ustalenia śledczych ze Strzelec Opolskich były szokujące, bo pokazywały jaki horror rozgrywał się w czterech ścianach mieszkania.

Oskarżeni dopuszczali się czynów pedofilskich w latach 2016-2018. Gdy doszło do pierwszego ze zdarzeń, najmłodsza z dziewczynek miała 5 lat, a najstarsza 11 lat.

- Sprawę badał Sąd Okręgowy w Opolu, ale proces - z uwagi na dobro dzieci - toczył się za zamkniętymi drzwiami. Niemal równo dwa lata temu matka i dziadek dziewczynek zostali skazani na 18,5 roku więzienia - relacjonowała sprawę dziennikarka sądowa nto Mirela Mazurkiewicz.

Rozstrzygnięcie opolskiego sądu nie zakończyło jednak sprawy. Wszyscy oskarżeni odwołali się od wyroku, a Sąd Apelacyjny we Wrocławiu obniżył im kary: Katarzynie K. i Arturowi M. do 12 lat, a Januszowi Cz. do lat 11

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. Mario

Brutalny mord w kamienicy przy ul. 1 Maja w Opolu

Pod koniec stycznia na wokandę opolskiego sądu trafiła sprawa morderstwa w jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy 1 Maja w Opolu. Narzędziem zbrodni stał się okazały nóż kuchenny. Oskarżony mówił w Sądzie Okręgowym w Opolu, że używał go m.in. do "rąbania drewna na rozpałkę".

Feralnego dnia nóż leżał na stole, więc 50-letni dziś Dariusz M. – jak twierdził - postanowił go użyć, by postraszyć niechcianego gościa i pozbyć się go z mieszkania. Ale sprawy wymknęły mu się spod kontroli.

Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze znaleźli 46-letniego, martwego mężczyznę z licznymi ranami kłutymi.

Sąd Okręgowy w Opolu skazał Dariusza M. na 15 lat więzienia.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

22-letni Maciej z Nysy zginął przez niewinne kłamstwo

Przypadkowa śmierć 22-latka z Nysy poruszyła ludzi w całej Polsce. Pod koniec października 2018 roku Maciej spotkał się z kolegami, aby pograć w piłkę. Na parkingu jednego z marketów budowlanych zostali zaatakowani przez czterech mężczyzn.

Napastnicy mieli też ze sobą kij golfowy oraz element klucza, używanego przez mechaników. 22-letni Maciej zaczął uciekać, ale sprawcy dopadli go i pobili. Ciosy były tak silne, że kij golfowy został złamany. Skatowany student kilka dni później zmarł w szpitalu.

- W trakcie procesu na jaw wyszły szokujące kulisy zbrodni. Maciej zapewne by żył, gdyby nie z pozoru niewinne kłamstwo żony jednego z oskarżonych. Mężczyzna nie spieszył się z powrotem z imprezy do domu, więc kobieta postanowiła zwabić go fortelem. Opowiedziała mu, że jacyś chłopcy grali w piłkę i rzucali kamieniami w ich okna – relacjonowała z sądu Mirela Mazurkiewicz, dziennikarka sądowa nto.

Mąż kobiety wraz z kompanami ruszył w miasto i spotkał Macieja, który – na swoje nieszczęście - umówił się tego dnia z kolegami na piłkę. Być może napastnicy uznali, że to oni stoją za zdarzeniem, którego – jak się później okazało – nie było.

Syn zabił nożem myśliwskim własną matkę

Dawid M. z Namysłowa wpadł w szał. Przycisnął matkę ciężarem swego ciała do podłogi, a następnie zadał kobiecie kilkanaście ciosów nożem w rejon klatki piersiowej. Do zbrodni doszło 8 sierpnia 2021 r. w Namysłowie, ale proces rozpoczął się na początku 2022 r.

Dawid M. mieszkał wspólnie z matką w jednym pokoju. Od pewnego czasu relacje między nimi nie były dobre. Zarówno Irena M. jak i jej syn nadużywali alkoholu, a w domu dochodziło do scysji. Kobieta miała pretensje do syna o to, że nie pracuje i żyje na jej koszt.

Feralnego dnia również doszło do utarczki. Wraz z wypitym alkoholem robiło się coraz bardziej nerwowo. Wieczorem wybuchła kłótnia, która przerodziła się w szarpaninę, w wyniku której kobieta zmarła.

Sąd Okręgowy w Opolu skazał 38-latka na 15 lat więzienia.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

Zabił nożem swojego brata

Oskarżony twierdzi, że poszedł uspokoić Jakuba, bo ten zaczął demolować mieszkanie. Wtedy brat miał się na niego zamachnąć hantlem do ćwiczeń, więc Marek chwycił za nóż i zabił. Sąd Okręgowy w Opolu uznał, że 23-latek działał z zamiarem ewentualnym, czyli godził się z tym, że jego brat może ponieść śmierć.

Padły dwa ciosy nożem kuchennym w klatkę piersiową oraz w brzuch. Jakub zmarł kilkadziesiąt minut później, mimo, że mieszkająca w tym samym budynku ciocia próbowała go ratować.

Marek U. nie mówił wówczas policjantom, że został zaatakowany przez brata. Przed sądem tłumaczył to stresem i emocjami.

Sąd wymierzył mu karę 8 lat.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

W ruch poszła pałka teleskopowa

Do zdarzenia, które znalazło finał przed sądem pierwszej instancji, doszło w Kluczborku. W ocenie prokuratury nastoletni klient był winien Jakubowi T. 400 złotych, a oskarżony - chcąc go zmusić do oddania długu - bił chłopaka pałką teleskopową w głowę i tułów. Wcześniej miał mu też grozić pobiciem i śmiercią.

W tym samym procesie młody mężczyzna odpowiadał również za to, że sprzedawał poszkodowanym narkotyki, m.in. amfetaminę i marihuanę, o łącznej wartości 1,8 tys. złotych.

22-letni Jakub T. przyznał się do większości zarzutów. Z obawy przed zemstą nie powiedział od kogo miał narkotyki na sprzedaż.

Groziło mu do 15 lat więzienia. Sąd skazał go na rok i 6 miesięcy więzienia.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

13 lat więzienia za zabójstwo pod Ozimkiem

51-letni Krzysztof z Antoniowa zaginął krótko przed świętami Bożego Narodzenia w 2019 roku. Trzy miesiące później jego zwłoki znaleziono w rzece Libawie. Okazało się, że został zamordowany. Przed sądem stanął Arkadiusz N., mieszkaniec tej samej wioski.
Śledztwo miało charakter poszlakowy, więc prokuratura nie ujawniała szczegółów. Z aktu oskarżenia wynika, że oskarżony miał udusić swoją ofiarę w nocy z 22 na 23 grudnia, a następnie ukryć zwłoki przy ujściu rzeki.

Tym, co obciążało Arkadiusza N. był m.in. znaleziony u niego telefon denata.

Sąd Okręgowy w Opolu skazał mężczyznę na 13 lat więzienia.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

Bestialskie, podwójne zabójstwo w Opolu

Na ławie oskarżonych w marcu 2022 r. zasiadło dwóch Mołdawian i Ukrainiec. Mężczyźni w śledztwie nie przyznali się do winy i wzajemnie obciążali odpowiedzialnością za brutalną zbrodnię, w której życie straciło dwóch opolan. Gdyby powiódł się plan zatarcia śladów przez wywołanie pożaru, ofiar mogło być znacznie więcej.

Do bestialskiej zbrodni doszło 21 marca 2021 roku w jednym z bloków przy ul. Dubois w Opolu. 26-letni wówczas Artiom R., obywatela Mołdawii oraz 42-letni Roman V. z Ukrainy mieszkali i pracowali w Opolu.

Ireneusz M. – jedna z ofiar - został uderzony przez oskarżonego pięścią w twarz, a chwilę później zaatakowali go też pozostali obcokrajowcy. Swoją ofiarę bili pięściami i kopali. W sąsiednim pokoju spał w tym czasie Zygmunta M., który podnajmował lokum od Ireneusza M. Najprawdopodobniej obudzony hałasem wyszedł sprawdzić, co się dzieje, a wtedy i na niego spadł grad ciosów. Jeden z napastników bił go w głowę drewnianą nogą od taboretu.

Zygmunt M. zdołał uciec do pokoju i zatrzasnąć drzwi, ale napastnicy szybko je wyważyli. Wywiązała się szamotanina, w trakcie której Ion C. miał wielokrotnie ugodzić swoją ofiarę nożem kuchennym. Zadawał ciosy w brzuch, klatkę piersiową i szyję, powodując tym śmierć mężczyzny.

Ireneusz M. zginął od ciosów w głowę. Z ustaleń śledztwa wynika, że napastnicy splądrowali mieszkanie, a Ion C. zabrał co najmniej 6 tys. złotych oraz telefon Ireneusza M. Oprawcy, by zatrzeć ślady, wzniecili pożar, podpalając ułożone na stosach ubrania i kawałki papieru. Nim wyszli z budynku, Ion C. – zdaniem śledczych - ułożył jeszcze szalik przy drzwiach wejściowych, tak by wydobywający się z mieszkania dym nie został zauważony zbyt szybko.

- Mężczyźni zostali zatrzymani tego samego dnia w jednym z domów w Opolu. Cała trójka usłyszała zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w związku z rozbojem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także spowodowanie pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. W śledztwie mężczyźni nie przyznali się do winy i wzajemnie obciążali odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie – relacjonowała Mirela Mazurkiewicz na łamach nto.

Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć.
Prezentujemy zestawienia rozpraw, które najmocniej zapadły mieszkańcom w pamięć. archiwum/ Mirela Mazurkiewicz

Podpalił swoją partnerkę, bo uważał, że go zdradza

Proces przed Sądem Okręgowym w Opolu był błyskawiczny i zakończył się na pierwszej rozprawie. Marek R., choć nie przyznał się do winy, został skazany na 3 lata więzienia.

Do zdarzenia doszło 21 lipca 2021 roku na terenie ogródków działkowych w Krapkowicach. Śledczy ustalili, że Marek R. rzucił w Monikę O. nasączoną łatwopalną substancją tkaninę, co spowodowało zapalenie odzieży, a w konsekwencji poparzenia II i III stopnia nóg. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Z relacji Moniki O. wynikało, że z oskarżonym tworzyli parę od 6-7 lat. Nie mieli gdzie mieszkać, więc spali w pustostanie i na działkach. Marek R. od kilku lat nie pił alkoholu. Feralnego popołudnia pokłócili się, choć Monika nie pamiętała o co.

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska