Gwardia Opole powróciła do treningów. Zobacz, co czeka ją w najbliższym czasie

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Wiktor Kawka (z piłką) to bardzo duży pechowiec. Kiedy już odzyskał wysoką formę, znów przytrafił mu się poważny uraz.
Wiktor Kawka (z piłką) to bardzo duży pechowiec. Kiedy już odzyskał wysoką formę, znów przytrafił mu się poważny uraz. Wiktor Gumiński
Udostępnij:
Szczypiorniści Gwardii Opole rozpoczęli przygotowania do drugiej części sezonu PGNiG Superligi. Przed pierwszym meczem rundy rewanżowej rozegrają kilka sparingów oraz spotkanie w ramach 1/16 finału Pucharu Polski.

Na pierwszym treningu w 2022 roku opolanie spotkali się 10 stycznia. Nie wziął w nim udziału Wiktor Kawka. Jeden z wyróżniających się zawodników w Gwardii w pierwszej części sezonu, w jej ostatnim meczu z Energą MKS-em Kalisz, po raz trzeci w karierze zerwał więzadła krzyżowe. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia przeszedł operację, jednak na boisku nie zobaczymy go jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy (niewielka jest szansa, że wróci na nie w obecnym sezonie).

- Bardzo nam żal Wiktora, ale mimo jego poważnej kontuzji na pewno nie będziemy teraz pozyskiwać gracza, który miałby stanowić jedynie uzupełnienie składu - tłumaczy Tomasz Wróbel, dyrektor sportowy Gwardii.

W kuluarach mówi się natomiast o hicie transferowym, jakiego klub z Opola miałby dokonać, tyle że już po zakończeniu obecnych rozgrywek. Prowadzone są bowiem rozmowy, by szeregi gwardzistów ponownie zasilił rozgrywający Antoni Łangowski, który z powodzeniem reprezentował ich barwy w latach 2015-2019. Potem przeniósł się do Azotów Puławy, dla których gra do dziś. Włodarze opolskiego zespołu zamierzają jednak wykorzystać fakt, że po sezonie kończy mu się tam umowa i przekonać go do wielkiego powrotu. Jak usłyszeliśmy w klubie, jest to zadanie wykonalne do realizacji.

Na razie jednak gwardziści skupiają się na tym, by osiągnąć jak najlepszy wynik w sezonie 2021/22. Pierwszą rundę mogli oni generalnie zapisać na plus. Zdobyli w niej 22 punkty (osiem zwycięstw, pięć porażek), dzięki czemu zajmują aktualnie 5. miejsce w tabeli. Tracą pięć „oczek” do zajmujących 3. lokatę Azotów Puławy i trzy do Górnika Zabrze. Muszą jednak zarazem również bacznie oglądać się za siebie, ponieważ tuż za ich plecami czyhają takie zespoły jak Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, MMTS Kwidzyn czy Energa MKS Kalisz.

- Przed startem sezonu powiedziałbym, że 5. miejsce jest odpowiednie i dobrze by było je zająć - oceniał Mateusz Jankowski, kapitan Gwardii. - Mimo to, jeśli spojrzymy na przebieg naszych meczów, to jest lekki niedosyt. Powinniśmy mieć sześć punktów więcej. Falstart z Chrobrym Głogów jeszcze długo będzie odbijać się nam czkawką. Straciliśmy też punkt z Górniekiem, a uważam, że powinniśmy byli wygrać ten mecz w regulaminowym czasie gry. Tak samo było z Torus Wybrzeżem Gdańsk, gdzie na 5 minut przed końcem nie potrafiliśmy dopiąć trzybramkowej przewagi. Mamy jednak dobrą pozycję do ataku zespołów znajdujących się przed nami.

Zanim Gwardia powróci do ligowych zmagań (najpewniej 5 lub 6 lutego, wyjazdowym meczem z Chrobrym), czekają ją trzy sparingi -14 stycznia z Energą MKS Kalisz, 15 stycznia z Grupą Azoty Unią Tarnów (oba w Opolu) i 29 lub 30 stycznia (rywal jeszcze nieznany). Ponadto 19 stycznia opolanie zagrają na wyjeździe z AZS AWF Biała Podlaska w meczu 1/16 Pucharu Polski.

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie