reklama

Gwardia znów przegrała na wyjeździe, choć mogła odwrócić losy meczu

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Nenad Zeljic, rozgrywający Gwardii.
Nenad Zeljic, rozgrywający Gwardii. Oliwer Kubus
Gwardia Opole przegrywała w Legionowie nawet sześcioma bramkami. Doprowadziła jednak do remisu, miała piłkę meczową, ale trochę na własne życzenie uległa KPR-owi 19-20.

Tym kibicom którzy wspomną środowy mecz w Opolu z MMTS-em Kwidzyn, a nie widzieli dzisiejszego z KPR-em, wystarczy powiedzieć, że były bardzo podobne. W pierwszej części mnożyły się błędy, ale tylko do czasu gwardzistów ratował Adam Malcher. Nie musiałby, gdyby nasi byli w miarę skuteczni nie tylko w pierwszych minutach. W tym czasie na blok nadział się Milas, a Stojkovic obronił próby Zeljica i Mokrzkiego. Tyle że trzy przechwyty zanotował Simic i po trafieniu Łangowskiego w 9. min Gwardia prowadziła 3-1. Problemy gwardzistów w ataku były coraz boleśniejsze, a wysoka obrona KPR dobrze sobie radziła. W efekcie Zeljic został zatrzymany, Milas trafił w słupek, a dwa razy nasi zgubili piłkę. Po kwadransie KPR po raz pierwszy wygrywał, a za chwilę Kasprzak podwyższył na 5-3.

Odpowiedź Malchera była natychmiastowa, a z kontry Trojanowski doprowadził do remisu. Od 18. min schematyczna gra opolan przestawała dawać efekty, a na dodatek przytrafiać zaczęły się w obronie. Z tego skorzystał rywal, wstrzelił się Titow, a po kontrze Kowalika wygrywali oni w 21. min 8-5. Po pudle Gawęckiego goście doszli na bramkę za sprawą Trojanowskiego, ale kolejne cztery minuty Gwardia grała w osłabieniu. Przetrwała tracąc tylko gola, ale w komplecie spisała się gorzej. Dwa atomowe trafienia Titowa przy słupku z karnego Trojanowskiego sprawiły, że po pół godziny gwardziści przegrywali 7-11.

Na otwarcie drugiej połowy nasi szczypiorniści dalej nie znajdowali przełamania w ataku. Stojkovic obronił dwa ich rzuty, faul w ataku zaliczył Łangowski, a pudło Milas i Kasprzak podwyższył na 13-8. Taletovic zatrzymał Mochockiego, ale nie gorszy był Stojkovic, a za chwilę Gawęcki dał KPR-owi prowadzenie 15-9. Gwardziści przez 20. min trafili tylko cztery razy, ale Zeljic ze Swatem przełamali niemoc, a Taletovic znów się spisał i po kontrze Knopa było 15-12.

Od tego momentu kłopotem było z kolei zatrzymanie rywala w defensywie i toczyła się walka bramka za bramkę, aż Milas zmarnował rzut karny, a Stojkovic „złapał” Swata. Bronił też Taletovic i zamiast zniwelować stratę do bramki, Gwardia przegrywała w 48. min 15-18. Kolejną szansę dał nasz słoweński golkiper oraz gra w przewadze. To wykorzystał Mokrzki (18-16 w 50 min).

Kolejne minuty to świetna defensywa graczy Rafała Kuptela. Nasi zablokowali Prątnickiego, a Mokrzki zdecydował się na kolejny indywidualny, a co najważniejsze skuteczny przebój i było tylko 19-18 dla KPR-u. Nasz rozgrywający mógł doprowadzić do remisu, jednak tym razem górą był golkiper z Serbii. W drugim podejściu do wyrównania faulował z kolei Zeljic, a w trzeciej źle kontrę wyprowadził Taletovic. Dopiero czwarta szansa za sprawą Zeljica wreszcie dała efekt.

Dwie minuty przed końcem meczu wszystko zaczęło się niejako od początku, a nasi odrobili duże straty. Niestety końcówkę rozgrywali w osłabieniu. Obrona Taletovia, który zatrzymał Cioka, dała szansę na prowadzenie. Trener Kuptel wziął czas i rozrysował akcję meczu, ale nasi stracili piłkę, a Zeljic jeszcze zarobił karę, co wywołało falę zdziwienia w opolskich szeregach. Teraz to KPR miał 20 sekund i dwóch ludzi więcej do wygrania meczu. Rzut Kasprzaka w ostatniej sekundzie obronił Taletovic, ale sędziowie odgwizdali rzut karny. Po czasie wykorzystał go Titow.

KPR Legionowo - Gwardia Opole 20-19 (11-7)
Legionowo: Krekora, Stojkovic - Bożek, Prątnicki 1, Mochocki 1, Kasprzak 4, Kowalik 2, Titow 5, Gawęcki 4, Twardo, Ciok 3. Trener Robert Lis.
Gwardia Opole: Malcher, Taletovic - Swat 1, Trojanowski 2, Knop 3, Łangowski 2, Zeljic 4, Tarcijonas, Mokrzki 3, Jankowski, Milas 3, Simic 1. Trener Rafał Kuptel.
Sędziowali: Michał Chodorek i Paweł Popiel (Kielce);
Kary KPR - 10 min; Gwardia - 10. min;
Widzów 200.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
owoszobe

Oj mogła odwrócić losy, nie tylko meczu.

s
snipper

To sędziowie wypaczyli wynik meczu.

Karny , wykluczenia i inne ich decyzje były zawsze na korzyść miejscowych

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3