Handel w schyłkowej komunie i pierwszych latach wolności. Era przedhipermarketowa, czyli dlaczego sam ocet nie mógł stać w Tesco

Ryszard Rudnik
Ryszard Rudnik
Takie cuda, jak elektryczne auta, można było kupić tylko z samochodu.
Zanim towar pojawił się na półkach, szukaliśmy go na łóżkach. Wbrew pozorom nikt tam nie spał, a wręcz przeciwnie - tu najbardziej przedsiębiorcza cześć narodu wykuwała podstawy wolnego handlu. Tanio nie było, ale za to coś było. Do kupienia oczywiście. Zobaczcie, jak handlowano w czasach schyłkowej komuny i pierwszych latach wolności.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gnido

To nie jest żaden"pavasonic" z Berlina tylko "Condor" z Polski i po części z Czech, nie ma się co popisywać jak się nie wie...

Dodaj ogłoszenie