Handel weselnymi terminami kwitnie w internecie

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Kamila i Daniel byli przezorni. Uroczystości weselne zaczęli organizować z wyprzedzeniem, więc nie musieli nikomu płacić za termin.
Kamila i Daniel byli przezorni. Uroczystości weselne zaczęli organizować z wyprzedzeniem, więc nie musieli nikomu płacić za termin. Daniel Polak
W sieci aż się roi od ogłoszeń pośredników, którzy proponują sprzedaż rezerwacji sali weselnej. Cena waha się od 2 do nawet 6 tys. złotych.

Najbardziej atrakcyjne są weekendy od czerwca do września. Żeby wynająć w tym czasie salę weselną, młoda para musi ją zamówić nawet 2-3 lata wcześniej.

Później pozostają już tylko wolne miejsca w środku tygodnia, a to oznacza, że nie wszyscy goście dopiszą.

Interes zwęszyli więc pośrednicy. Rezerwują w domach weselnych i restauracjach atrakcyjne daty, a potem chcą je odsprzedać z zyskiem.

Sierpniowy termin w restauracji w Polskiej Nowej Wsi pod Opolem oferowany jest w internecie za 2 tys. złotych. Rezerwacja została dokonana, gdy lokal pobierał od nowożeńców 500 zł zaliczki. Jeśli pośrednik ją sprzeda, zyska 1500 zł na czysto.

- Chcę zarobić, to jasne - przyznaje Janusz z Opola, który zrobił tę rezerwację. - To atrakcyjny termin, uważam, że cena nie jest wygórowana. Aneksujemy umowę i sala jest do dyspozycji.

- To cwaniactwo w czystej formie - uważa Józef Urban, właściciel restauracji. - Ten człowiek nie dość, że zablokował komuś miejsce, to jeszcze chce na tym zarobić. Chyba będę musiał podnieść kwoty zaliczek, żeby ukrócić takie pośrednictwo.

Od 2 do 3 tys. złotych trzeba zapłacić za odkupienie terminu w samym Opolu. Jeżeli para chce się bawić w którymś z modnych lokali we Wrocławiu, musi zapłacić nawet 6 tys.
Kamila i Daniel Kopiccy z Kędzierzyna-Koźla przyjęcie weselne organizowali w restauracji w Ostrożnicy.

- Ja byłam w wygodnej sytuacji, bo mogłam zaplanować wszystko dwa lata wcześniej - mówi nam Kamila. - Ale jeżeli przytrafi się ciąża, a narzeczeni chcą zorganizować wesele przed narodzinami dziecka, to raczej muszą szukać terminu do odkupienia.

Rezerwacjami handlują także ci, którzy rzeczywiście planowali własne wesele, ale z jakichś powodów "nie wyszło".

- Związek mojej szwagierki rozpadł się kilka miesięcy przed zaplanowaną datą ślubu - opowiada Paweł, który ma na sprzedaż termin w restauracji w Rożniątowie pod Strzelcami Opolskimi. - Ona zapłaciła 300 złotych zaliczki, ale ja chcę sprzedać rezerwację za 600 zł, żeby dać jej trochę grosza na pocieszenie. Ostateczną cenę można jeszcze ponegocjować.

- Na dziesiątki wesel, które organizujemy w ciągu roku, zdarza się najwyżej kilka rezygnacji - mówi Zbigniew Bubała, który pomaga córce w prowadzeniu lokalu w Rożniątowie. - Narzeczeni często z zakłopotaniem tłumaczą, że ich związek po prostu się rozpadł i pytają o możliwość odzyskania zaliczki. Gdy uda nam się znaleźć kogoś na ich miejsce, zawsze zwracamy pieniądze.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
W dniu 13.02.2014 o 11:28, Asik napisał:

niewiele wiesz :) upieczenie ciasta to taka sama usługa jak usmażenie kotleta czy ugotowanie rosołu - oczywiście, że sanepid kontroluje te lokale... wiadomo, że nie bada każdego każdej jednej potrawy, bo to po prostu nie realne... a za wesele możesz sobie zażyczyć fakturę lub paragon i tyle :) odnośnie tantiemów  - sale nie puszczają muzyki same - para młoda podpisuje umowę z DJ'em lub zespołem i to w ich gestii leży przestrzeganie praw autorskich...

Do tego wszystkiego można jeszcze dodać - dlaczego od razu faktura, ja dostałem rachunek. Co do kelnerek czy pomocy kuchennych w większości przypadków nikt sobie nie pozwoli żeby wziąć na czarno - są inne możliwości np. umowa zlecenie - przecież nikt nie każe podpisywać umowy na stałe.

b
brama weselna
W dniu 12.02.2014 o 23:01, Zeflik napisał:

niż demograficzny wiec te sale weselne za chwile będą miały biede nawet już pewnie się to zaczyna po kilka ślubów w ciągu roku jest w parafiach wiejskich a tych sal weselnych ciągle przybywa i  są o coraz ciekawszym standardzie

Coś chyba w tym jest...
Mieszkam niedaleko takiej sali
Jeszcze 5-6lat wstecz wesele za weselem, praktycznie co tydzień i to niezależnie o pory roku.
A teraz? Jedno w miesiącu, albo rzadziej.
Pewnie tych "młodych" jest mniej, ale podejrzewam też, że po porostu wybierają inne/lepsze lokale (bardziej "modne", o większym prestiżu)
A
Asik
W dniu 12.02.2014 o 22:51, Krzyś napisał:

Igma a za wesela faktury wystawiają? bo śmiem wątpić...ciasta sami pieką sanepid je bada? przecież to produkt spożywczy ludzie do pomocy są legalnie zatrudniani np. kelnerki pomoce kuchenne itp....  wreszcie co z tamtiemami? opłacają wszystkie 4 instytucje?

niewiele wiesz :)

 

upieczenie ciasta to taka sama usługa jak usmażenie kotleta czy ugotowanie rosołu - oczywiście, że sanepid kontroluje te lokale... wiadomo, że nie bada każdego każdej jednej potrawy, bo to po prostu nie realne... 

a za wesele możesz sobie zażyczyć fakturę lub paragon i tyle :)

 

odnośnie tantiemów  - sale nie puszczają muzyki same - para młoda podpisuje umowę z DJ'em lub zespołem i to w ich gestii leży przestrzeganie praw autorskich...

B
Basia

Zrob sobie wesele w Czechach wyjdzie taniej !

h
hubsi

Proste jak POLSKA LUDOWA, umowawa jest wazna tylko z osoba zaierajaca umowe

Z
Zeflik

niż demograficzny wiec te sale weselne za chwile będą miały biede nawet już pewnie się to zaczyna po kilka ślubów w ciągu roku jest w parafiach wiejskich a tych sal weselnych ciągle przybywa i  są o coraz ciekawszym standardzie

I
Igma
W dniu 12.02.2014 o 22:51, Krzyś napisał:

Igma a za wesela faktury wystawiają? bo śmiem wątpić...ciasta sami pieką sanepid je bada? przecież to produkt spożywczy ludzie do pomocy są legalnie zatrudniani np. kelnerki pomoce kuchenne itp....  wreszcie co z tamtiemami? opłacają wszystkie 4 instytucje?

Szara Strefa?

K
Krzyś

Igma a za wesela faktury wystawiają? bo śmiem wątpić...ciasta sami pieką sanepid je bada? przecież to produkt spożywczy ludzie do pomocy są legalnie zatrudniani np. kelnerki pomoce kuchenne itp....  wreszcie co z tamtiemami? opłacają wszystkie 4 instytucje?

G
Gość
W dniu 12.02.2014 o 22:44, Igma napisał:

To sie nazywa czarny rynek.Bez podatku, bez ZUS, itd....Co robi US?

Ja podziękuję za US w tym chorym kraju gdzie "ściga" się babcię na krawężniku bo sprzedaje marchewkę i pietruszkę z ogródka, nie mało wam tych podatków w tym durnym kraju.

I
Igma
W dniu 12.02.2014 o 22:28, Gość napisał:

Jaki kryminał czy ktoś łamie tutaj prawo? Biznes jak każdy inny nieudaczniku za 1600 brutto. Super pomysł z tym biznesem.

To sie nazywa czarny rynek.

Bez podatku, bez ZUS, itd....

Co robi US?

g
gosc

"Interes zwęszyli więc pośrednicy"Jacy posrednicy?Czy w Polsce kazdy kto potrafi innych wykolowac jest z zawodu posrednikiem?To zwykly kryminal i powinien byc z urzedu scigany.

 

Dodaj ogłoszenie