Handlowcy z targowiska Cytrusek w Opolu: "Ruch zamarł, a my musimy płacić za cały marzec"

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Kupcy z Cytruska wskazują, że z powodu epidemii koronawirusa na targowisku praktycznie nie ma ruchu, a mimo to dopiero od kwietnia mogą liczyć na wsparcie ze strony miasta.
Kupcy z Cytruska wskazują, że z powodu epidemii koronawirusa na targowisku praktycznie nie ma ruchu, a mimo to dopiero od kwietnia mogą liczyć na wsparcie ze strony miasta. Piotr Guzik
Kupcy z targowiska Cytrusek w Opolu wskazują, że ruch z powodu epidemii koronawirusa jest znikomy. - Zwróciliśmy się o zawieszenie płatności za dzierżawę pawilonów. Prośba pozostała bez odpowiedzi - mówią. Ratusz odpowiada, że od kwietnia będą zwolnieni z tych opłat. Handlowcy mają jednak wątpliwości.

- Zwykle styczeń i luty to tutaj martwy okres. Coś zaczyna się ruszać dopiero w marcu. Epidemia koronawirusa sprawia, że jak nie było ludzi, tak nadal nie ma - opowiada Paweł Fąferko, wiceprezes Stowarzyszenia Kupców "Cytrusek".

Paweł Fąferko handlował na Cytrusku jeszcze w czasach, gdy ten funkcjonował na pl. Kopernika. W swoim asortymencie ma m.in. walizki i galanterię.

- Na początku marca myślałem jeszcze, że jakoś to się zacznie kręcić. Ale z każdym dniem zamiast być lepiej było gorzej. Jeden, dwóch klientów na cały dzień. I to nie takich, co coś kupią, tylko oglądających towar. Nawet nie biorących go do ręki, z obawy przed koronawirusem - opowiada.

- Ci, co handlują warzywami na straganach jeszcze mają jakiś ruch, bo to spożywka, artykuły pierwszej potrzeby. Inne rzeczy praktycznie poszły w odstawkę. Nie zarabiamy, a koszty są. Stąd nasz wniosek o zawieszenie opłat za dzierżawę pawilonów - stwierdza Paweł Fąferko.

Kupcy z Cytruska czekają na odpowiedź

Pismo w tej sprawie Stowarzyszenie Kupców "Cytrusek" skierowało do Zakładu Komunalnego - zarządzającego targowiskiem - w połowie marca. 24 marca wpłynęła odpowiedź od Sebastiana Paronia, wiceprezesa spółki. Wskazywał, że urząd miasta pracuje nad regulacjami mającymi ulżyć przedsiębiorcom w trudnym czasie epidemii. Zadeklarował, że po ich wprowadzeniu Zakład Komunalny zastosuje wobec kupców z Cytruska podobne regulacje.

Według zapowiedzi miało to nastąpić w ciągu kilku dni. Od sesji, na której wprowadzono wspomniane preferencje minął tydzień. A my nadal nie mamy żadnej odpowiedzi - stwierdza Paweł Fąferko.

Interpelację w sprawie sytuacji kupców z Cytruska do ratusza wystosował radny Przemysław Pospieszyński, lider klubu Koalicji Obywatelskiej. Zwraca w niej uwagę na to, że z powodu epidemii koronawirusa ruch na targowisku znacznie zmalał i tamtejsi przedsiębiorcy nie są w stanie ponosić kosztów związanych z prowadzeniem działalności. Apeluje o zawieszenie opłat dla kupców na czas epidemii.

Ratusz: Będą ulgi dla handlowców z Cytruska

Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik urzędu miasta, przypomina, że na sesji pod koniec marca zatwierdzono preferencje dla przedsiębiorców na czas epidemii koronawirusa. Wszyscy mogą się ubiegać o zwolnienie z podatku za czas jej obowiązywania (po uprzednim złożeniu wniosku do ratusza), zaś podmioty prowadzące działalność w lokalach należących do miasta są zwalniani z opłat za czynsz i dzierżawę za czas zawieszenia działalności.

- Ta druga forma wsparcia obowiązuje od połowy marca. Podobnym mechanizmem mają być objęci handlowcy na targowisku Cytrusek. Przy czym w ich przypadku będzie to obowiązywać od początku kwietnia. Nadal konieczne jest dokonanie pełnej opłaty za marzec. Jednakże proporcje będą zachowane i ulgi przedsiębiorcom z Cytruska będą przysługiwać tak samo długo jak przedsiębiorcom wynajmującym lokale od miasta - deklaruje.

Pani rzecznik zapewnia, że pisma w szczegółach prezentujące konstrukcję ulg trafią do nich w piątek 3 kwietnia, a najdalej w poniedziałek 6 kwietnia.

"Liczy się tu i teraz"

Paweł Fąferko ma wątpliwości co do tych deklaracji. - W tej kwestii mówię akurat tylko za siebie, ponieważ nadal czekamy na oficjalne pismo. Jednak fakt, że za marzec mamy zapłacić w pełni, by w bliżej nieokreślonej przyszłości móc skorzystać z ulg, do mnie nie trafia - mówi.

- Dla mnie liczy się tu i teraz. W marcu nie miałem jak zarobić, bo nie było ludzi na targowisku. Mimo tego mam zapłacić pełną pulę za ten miesiąc. Z czego? Wolałbym, aby zmieniono zapisy faktur, by kosztami obciążać nas tylko za czas, gdy nie obowiązywała epidemia - komentuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak przekuć naukę w sukces biznesowy? Pomogą w tym spin-offy

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 kwietnia, 9:13, Gość:

Kupcy z targowisk, z galerii handlowych, fryzjerzy, hotelarze, knajpiarze, itp. leżą i kwiczą a 500 plus i 13-ste emerytury nie zagrożone jak mówi pis...

Leżą i kwiczą.

G
Gość

Kupcy z targowisk, z galerii handlowych, fryzjerzy, hotelarze, knajpiarze, itp. leżą i kwiczą a 500 plus i 13-ste emerytury nie zagrożone jak mówi pis...

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie