Hans-Gert Poettering: Trzeba szukać tego, co łączy

    Hans-Gert Poettering: Trzeba szukać tego, co łączy

    Krzysztof Ogiolda

    Nowa Trybuna Opolska

    Na parterze biblioteki Hans-Gert Poettering rozmawiał m.in. z ks. dr. Piotrem Tarlinskim.
    1/3
    przejdź do galerii

    Na parterze biblioteki Hans-Gert Poettering rozmawiał m.in. z ks. dr. Piotrem Tarlinskim. ©Fot. Krzysztof Ogiolda

    Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego gościł w poniedziałek w Bibliotece Caritas. Mówił o wielokulturowości jako o europejskim dziedzictwie i wyzwaniu.

    Dyskusję w wypełnionej publicznością sali konferencyjnej prowadził Waldemar Gielzok, przewodniczący zarządu Niemieckiego Towarzystwa Oświatowego. Zaprosił gościa do próby zdefiniowania, czym jest wielokulturowość i jak się ma do tak zwanego multi kulti.

    - Mam problem z wypowiadaniem słowa multikulturowość - przyznawał trochę żartem Hans-Gert Poetternig - ale rozumiem je jako spotkanie ludzi, którzy - choć wyrośli na różnych podłożach kulturowych - szukają czegoś wspólnego.
    Ja jestem z północnych Niemiec i wiem, że Bawarczycy są inni niż my. Ale przecież mamy coś, co nas łączy. Członkowie mniejszości niemieckiej w Polsce z rdzennymi Polakami spotykają się się na podłożu konstytucji demokracji, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Każdy z nas ma wiele tożsamości, które w sobie łączy: regionalną tożsamość opolską czy śląską, tożsamość narodową i europejską. Jestem przekonany, że to, co nas łączy, musimy pokazywać mocniej niż to, co nas dzieli. Są w Europie ludzie szukający raczej tego, co dzieli. Ale taka postawa grozi obudzeniem demonów. Nie powinniśmy zapominać, że jedność w różnorodności jest jedną z zasad Unii Europejskiej. Jedność, bo wielu problemów, choćby zagrożenia terroryzmem, nie rozwiążemy, zamykając się w ślimaczych domkach.

    Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i - przez 35 lat - poseł w Brukseli gościł w Bibliotece Caritas na zaproszenie Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej i TSKN. W poniedziałek przed południem w Auli Błękitnej Uniwersytetu Opolskiego promował swoją najnowszą książkę „Na szczęście jesteśmy zjednoczeni. Moja europejska droga”. Tematem, który był dyskutowany na obu spotkaniach, była kwestia obecności muzułmanów w Niemczech, w Polsce i generalnie w Europie.

    - Mamy w Europie wiele tożsamości - kontynuował Poettering. - Muzułmanie też mają swoją. Nie chcę, by do Europy przyjeżdżały miliony muzułmanów. Nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkich emigrantów ekonomicznych. Ale jestem gotowy pomagać muzułmanom prześladowanym w ich krajach. Jako chrześcijanin, katolik jestem gotowy udzielić im azylu w imię podstawowej wartości, jaką jest godność człowieka. Powinniśmy dla ludzi prześladowanych w ich krajach otworzyć serca. I powinniśmy respektować godność wszystkich przybyszów, co nie oznacza, że musimy wszystkich przyjąć. Jeśli ktoś jest chrześcijaninem albo muzułmaninem, a zachowuje nastawienie pokojowe, zasługuje na tolerancję. Nie ma obowiązku akceptacji innych. Ale jest potrzeba ich pokojowego respektowania.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Ludzie inteligentni, ze znakomitą obsadą, już 26 listopada w Opolu

    Ludzie inteligentni, ze znakomitą obsadą, już 26 listopada w Opolu

    Poznajcie kolejne przygody Pszczółki Poli i Pana Trucicelskiego

    Poznajcie kolejne przygody Pszczółki Poli i Pana Trucicelskiego

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Zobacz aktualne wyniki plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Zobacz aktualne wyniki plebiscytu Nauczyciel na Medal