Harcerze chcą reaktywować chorągiew

    Harcerze chcą reaktywować chorągiew

    fot. Helena Wieloch

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Choć opolska chorągiew jest w trakcie likwidacji, harcerze nie przerwali  działalności, teraz organizują zimowiska, jak te w Chocianowicach. Na zdjęciu

    Choć opolska chorągiew jest w trakcie likwidacji, harcerze nie przerwali działalności, teraz organizują zimowiska, jak te w Chocianowicach. Na zdjęciu od lewej: Piotr Maluszczak, Jan Bartnik, Rafał Jaworski, Michał Dunaj. ©fot. Helena Wieloch

    Opolscy druhowie wystąpili o reaktywowanie likwidowanej chorągwi ZHP. Mają już plan wyjścia z długów i kandydatkę na komendanta.
    Choć opolska chorągiew jest w trakcie likwidacji, harcerze nie przerwali  działalności, teraz organizują zimowiska, jak te w Chocianowicach. Na zdjęciu

    Choć opolska chorągiew jest w trakcie likwidacji, harcerze nie przerwali działalności, teraz organizują zimowiska, jak te w Chocianowicach. Na zdjęciu od lewej: Piotr Maluszczak, Jan Bartnik, Rafał Jaworski, Michał Dunaj. ©fot. Helena Wieloch

    Pod lupą

    Pod lupą


    Opolska chorągiew ma ponad 50 lat. Liczy 15 hufców, skupia ponad 3 tys. harcerzy. Kłopoty finansowe zaczęły się w 2005 roku. Długi związku sięgały wtedy miliona złotych. Stopniowo udało się jednak przełamać impas. 120 tys. zł czynszu umorzył na początek prezydent Opola, a 400 tys. zł dotacji z Kwatery Głównej ZHP pozwoliło spłacić część długu wobec ZUS.



    Wielusettysięczne długi wobec ZUS i kuratorium oświaty oraz niemożność wybrania nowych władz opolskiej chorągwi to dwa powody, które podał poprzedni zarząd krajowy ZHP, gdy w czerwcu 2007 r. podjął decyzję o jej likwidacji. Dług wobec ZUS to prawie 400 tys. zł, a wobec kuratorium 64 tys. zł plus prawie 120 tys. zł odsetek.

    - Założyliśmy, że całą kwotę odsetek spłacimy z pieniędzy ze sprzedaży naszego ośrodka wypoczynkowego w Turawie - wyjaśnia harcmistrz Irena Bryła, pełnomocnik Głównej Kwatery ZHP ds. likwidacji chorągwi opolskiej, teraz działająca na rzecz jej reaktywacji. - Nie stać nas na jego dalsze utrzymywanie, a pieniądze ze sprzedaży pomogą nam wyprostować sytuację finansową organizacji.
    Specjaliści wycenili ten obiekt na 700 tysięcy złotych, na sprzedaż może być wystawiony już w najbliższych tygodniach.

    Dług podstawowy wobec kuratorium (64 tys. zł) oraz zadłużenie w ZUS harcerze chcą spłacać w ratach.

    - To duże należności, więc czekamy na decyzję centrali ZUS w Warszawie, ale jesteśmy dobrej myśli - dodaje Grzegorz Woźniak, pełnomocnik kwatery głównej ZHP ds. odbudowy i reaktywacji opolskiej chorągwi.

    Gdyby ośrodek w Turawie udało się sprzedać za tyle, na ile wycenili jego wartość rzeczoznawcy, to można by z tych pieniędzy pokryć całe zadłużenie.
    - Ale nie chcielibyśmy tego robić - mówi Grzegorz Woźniak. - Korzystniej będzie, jeśli pieniądze zarobią na chorągiew na przykład na lokatach.

    Prawdopodobnie już na przełomie marca i kwietnia mógłby się odbyć w Opolu zjazd hufców oraz wybory nowych władz chorągwi. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się, że komendantem ma zostać dh Krzysztof Pędziwiatr. Dziś wiadomo, że o funkcję tę będzie się ubiegać Irena Bryła. Pani harcmistrz pochodzi z Krakowa i działa w tamtejszej chorągwi od 37 lat.
    - Rzeczywiście zgodziłam się być komendantem, jeśli zdobędę poparcie delegatów zjazdu - mówi zainteresowana.

    - Ta kandydatura to najlepsze wyjście ze względów formalnych i emocjonalnych - tłumaczy Grzegorz Woźniak. - Zgodnie z przepisami komendantem chorągwi może być bowiem osoba w stopniu harcmistrza, a na Opolszczyźnie nie ma kogoś, kto jednocześnie spełniałby to kryterium i chciał zostać komendantem. Poza tym prowadziliśmy w tej sprawie konsultacje i wiemy, że pani Bryła ma szerokie poparcie w środowisku.

    Decyzję o reaktywowaniu chorągwi ma podjąć Rada Naczelna ZHP na wniosek naczelnik Małgorzaty Sinicy.

    - Pani naczelnik od początku jest za przywróceniem opolskiej chorągwi, to była pierwsza sprawa, jaką zajęła się po tym, jak zaczęła pełnić funkcję w ubiegłym roku - mówi Grzegorz Woźniak. - Wola więc jest, trzeba tylko tę operację przeprowadzić właściwie ze względów formalnych. W skali kraju jest to precedens, więc wymaga przemyślenia. Poza tym trzeba to zrobić szybko, póki jeszcze opolscy harcerze są pełni zapału do działania.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo