Sąd Rejonowy w Opolu skazał Ewę S. i jej partnera Mirosława k. na karę ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres pięciu lat, nakazał też zapłatę po 1,5 tys. zł nawiązki na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz po 1000 zł grzywny.

We wtorek przed Sądem Rejonowym w Opolu zakończyła się rozprawa w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Oskarżeni - Ewa S. i jej partner Mirosław K. - usłyszeli wyrok ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, zakaz posiadania wszelkich zwierząt na okres pięciu lat, muszą zapłacić też po 1,5 tys. zł nawiązki na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz po tysiąc złotych grzywny.

Wyrok jest nieprawomocny, stronom przysługuje odwołanie do Sądu Okręgowego w Opolu.

- Oskarżeni nie byli wcześniej karani, czyn nie polegał na fizycznym znęcaniu się nad zwierzętami, ale na rażącym zaniedbywaniu ich, oskarżeni przyznali się do winy i zrzekli się praw do zwierząt - mówi sędzia Hubert Frankowski, prezes Sądu Rejonowego w Opolu.

Wyrok jest pokłosiem sprawy z lipca 2018 roku. Członkowie opolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami odebrali mieszkańcom Ligoty Prószkowskiej 22 psy i konia, które trzymane był w tragicznych warunkach.

Przeczytaj też: Półroczny szczeniak bez budy i na łańcuchu. TOZ Opole odebrał malucha właścicielowi [ZDJĘCIA]

Jak informowali wówczas będący na miejscu działacze TOZ-u, część psów przebywała w pozamykanych na klucz i kłódki pomieszczeniach, inne zamknięte były w ciemnych komórkach. Wszystkie żyły na kilkunastocentymetrowej warstwie odchodów i robaków.

W gospodarstwie był również koń w dramatycznym stanie, zwierzę było zagłodzone.

Zobacz galerię

FLESZ - Oddając krew ratujesz życie