Hulajnogi - nowe prawo wchodzi w życie. Jakie są zakazy, nakazy i kary?

OPRAC.:
Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski
Nowe prawo o hulajnogach wchodzi w życie. To ustawa regulująca korzystanie z urządzeń transportu osobistego, w tym hulajnóg dostępnych w miejskich wypożyczalniach.
  • Użytkowniczki i użytkownicy hulajnóg mogą już korzystać ze ścieżek rowerowych.
  • Zgodna z przepisami będzie także jazda po ulicy, jeśli obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h i nie ma ścieżki rowerowej.
  • W wyjątkowych sytuacjach można poruszać się po chodniku, jednak wtedy pierwszeństwo mają piesi i prędkość jazdy powinna być dostosowana do tempa z jakim się poruszają.
  • Dopuszczalna prędkość jazdy hulajnogi wynosi 20 km/h.

Korzystających z hulajnóg obowiązują teraz podobne zasady jak rowerzystki i rowerzystów - mają wyraźnie i z wyprzedzeniem sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu przez wyciągnięcie ręki.

Powinni także zachować metr odstępu przy wyprzedzaniu innych pojazdów i pieszych, mogą się też zatrzymywać w śluzie rowerowej.

Nowa ustawa o hulajnogach zwraca też uwagę na kwestie bezpieczeństwa

Liczba hulajnóg jadących jedna za drugą nie może przekraczać 15 pojazdów, zakazuje ciągnięcia lub holowania innych pojazdów, przewożenia innych osób (także dzieci), czy też czepiania się innych pojazdów.

Nie wolno także jeździć pod wpływem środków odurzających.

Nowe regulacje dotyczą także parkowania

Jednoślad, po zakończeniu jazdy, należy pozostawić w miejscu do tego przeznaczonym, tzw. punkcie mobilności, które są już dostępne w kilku polskich miastach.

W przypadku, jeśli nie ma takiego miejsca - jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika (najbardziej oddalonej od jezdni) oraz równolegle do tej krawędzi.

Przepisy nakazują zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo osób z niepełnosprawnościami i zachowanie miejsca na chodniku o szerokości 1,5 metra.

- Mamy nadzieję, że nowe przepisy dadzą poczucie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, a mity dotyczące korzystania z hulajnóg zostaną obalone - mówi Valerii Romanov, menadżer Bolt Rentals w Polsce.

Ta firma prowadzi od kilku tygodni wypożyczalnię hulajnóg w Opolu. Firma podkreśla, że dopuszczalna prędkość hulajnogi w urządzeniach, którymi mogą poruszać się opolanie, została ustawiona automatycznie.

- Odpowiadając na potrzeby lokalnej społeczności w zakresie bezpieczeństwa i porządku, dopasowujemy ograniczenia w zakresie prędkości jazdy i parkowania na poziomie aplikacji - podsumowuje Valerii Romanov.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

E-hulanogi w UNII

Niemcy

https://smartride.pl/polacy-bez-szans-na-legalne-uzywanie-swoich-e-hulajnog-w-niemczech-wszystko-rozbija-sie-o-ubezpieczenie-ktore-musi-miec-hulajnoga/

G
Gość

Tu jednak pojawia się problem, bo prawo prawem, ale zgodnie z regulaminem firmy Lime, poruszanie się elektryczną hulajnogą po chodniku też jest zabronione.

Zatem gdzie taką hulajnogą jeździć można? Niestety dopóki kwestie prawne nie zostaną w tym zakresie uporządkowane, jedyną odpowiedzią na to pytanie zdaje się być słowo: nigdzie.

Co na to ubezpieczyciel, kiedy użytkownik spowoduje wypadek drogowy lub kogoś zrani, uszkodzi, może okaleczy na całe życie?????? Ukarać przedstawicieli firmy zarządzającej hulajnogami i zabronić użytkowania.

Hulajnoga i skuter elektryczny są pojazdami silnikowym wolnobieżnymi, a takimi nie można się poruszać po chodniku.

G
Gość

Osoba wprowadzająca produkty nie posiadające oznaczenia CE, bądź też niespełniające wymagań dyrektyw i norm, naraża się na wiele nieprzyjemnych sytuacji. Po pierwsze – osoba taka może otrzymać karę grzywny, w wysokości do 100 000 złotych

Konsekwencje nadania i nienadania oznaczenia CE

Producent wytwarzający wyroby, bądź pierwszy importer sprowadzający produkty na teren Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), wprowadzając je do obrotu, jest zobowiązany nadać na nie oznaczenie CE. Składa się to z wystawienia odpowiedniej deklaracji zgodności, czasami przeprowadzenia różnego rodzaju badań itp. Wiele osób odpowiedzialnych za nadawanie oznaczenia CE, nie może sobie samodzielnie poradzić z tą procedurą, więc decydują się iść na skróty. Niektórzy również, nie chcą być narażani na dodatkowe koszty związane z oznaczeniem CE i nie robią nic w kierunku legalnego wprowadzenia swojego produktu na rynek. Ale czy to się im opłaca??

Mało kto wie, jakie są konsekwencje tego typu łamania prawa. Osoba wprowadzająca produkty nie posiadające oznaczenia CE, bądź też niespełniające wymagań dyrektyw i norm, naraża się na wiele nieprzyjemnych sytuacji. Po pierwsze osoba taka może otrzymać karę grzywny, w wysokości do 100 000 złotych . Szkoda myśleć, na ile produktów za taką ilość pieniędzy można by było nadać oznaczenie CE. Po drugie produkt po kontroli odpowiednich organów zostaje umieszczony w Krajowym Wykazie Wyrobów Zakwestionowanych, co jest jednoznaczne z tym, iż zostaje wycofany z rynku . Mało tego (po trzecie!), w przypadku wycofywania produktów z rynku, będziemy musieli odkupić nasze wyroby od klientów , którzy już je nabyli, a to może być bardzo trudne. Więcej informacji na temat wycofania produktu z rynku zarówno polskiego jak i europejskiego znajduje się w artykule pt. Rapex – niebezpieczne produkty konsumpcyjne.

https://ikmj.com/konsekwencje-nadania-i-nie-nadania-oznaczenia-ce/

G
Gość
21 maja, 14:32, Gość:

Kto będzie przestrzegał tych przepisów ?

Kto będzie egzekwował , jak nie ma policjantów na ulicach

G
Gość

Kto będzie przestrzegał tych przepisów ?

Dodaj ogłoszenie