Ibrahimović: Tym, którzy nie wierzą w Boga, udowodnię wszystko na boisku. Gdybym był samolubem, siedziałbym na wyspie z cygarem

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
41-letni Zlatan Ibrahimović nadal chce grać w Milanie, aby służyć przykładem i być liderem zespołu
41-letni Zlatan Ibrahimović nadal chce grać w Milanie, aby służyć przykładem i być liderem zespołu EPA/PAP
Szwedzki napastnik AC Milan, Zlatan Ibrahimović opowiedział o swoim stosunku do krytyki, powodach, dla których nie zamierza zakończyć kariery w wieku 41 lat, a także o tym, dlaczego Argentyńczycy nie zdobędą już żadnego tytułu bez Lionela Messiego, o co pretensje miał do niego Sergio Agüero.

– Czuję pasję, chcę dużo zrobić, nadrobić zaległości w ciągu tych 7-8 miesięcy. Straciłem czas. Nie martwię się kryzysem zespołu, to naturalne dla rozgrywek. Musimy mniej mówić, a więcej robić na boisku. Krytyka jest normalna, jeśli nie jesteś krytykowany, nie jesteś na szczycie. Byłem krytykowany przez 25 lat, bo jestem numerem jeden. I jestem do tego przyzwyczajony. Krytycy dolewają benzyny do ognia, a kiedy igrasz z ogniem, możesz się poparzyć

– zacytował Ibrahimovicia Sport Mediaset.

Ibrahimović wciąż uważa się za Boga

41-letni Zlatan ostatni raz grał 22 maja 2022 roku, następnie przeszedł operację kolana i od tego czasu wraca do zdrowia po kontuzji. Nie trenował z pierwszym zespołem od ośmiu miesięcy. Jedynie część treningów przeprowadzał w podstawowej grupie „Rossonerich”.

Zapytany, czy nadal czuje się Bogiem, odparł bez zastanowienia:

– Oczywiście, nic się nie zmieniło. Nie chcę wracać na boisko charytatywnie. Jeśli wychodzę na boisko, to po to, żeby przynosić rezultaty i robić to, co zawsze. Gdyby nie było dla mnie wyzwań, siedziałbym w domu i bawił się z dziećmi. Mam się bardzo dobrze. Wróciłem do ogólnej grupy i czuję się swobodny zarówno na boisku, jak i poza nim. To znaczy, że nic mi nie jest. Przez cały ten czas dawałem z siebie wszystko, aby pomóc trenerowi, sztabowi, całemu klubowi. Byłem cierpliwy, bo potrzebowałem wrócić na szczyt, a powrót przebiega zgodnie z planem.

„Ibracadabra” wciąż czaruje na boisku i poza nim
„Ibracadabra” wciąż czaruje na boisku i poza nim AFP/EASTNEWS

Ibrahimović chce być przykładem i liderem dla dobra Milanu

„Ibra” zaznaczył, że nie zamierza kończyć kariery w wieku 41 lat, a grę będzie kontynuował dla dobra Milanu.

– W wieku 41 lat mam jeszcze wiele stron do napisania. Mistrzostwo nie mija z wiekiem. Zmienia się kondycja fizyczna, przygotowanie jest inne, ale umiejętności nigdzie nie odchodzą. W moim przypadku jest na swoim miejscu. Tym, którzy nie wierzą w Boga, udowodnię wszystko na boisku, a nie słowami. Chcę codziennie demonstrować swój talent z wielkim pragnieniem. Chcę dzielić się swoim autorytetem z innymi. Nie wszystko powinno zależeć ode mnie, wszystko co mam w środku chcę przekazać innym. Jeśli moi koledzy z drużyny dobrze sobie radzą, to ja też. Jeśli drużyna wygrywa, czerpię inspirację. W tej sytuacji muszę się dzielić, a nie dawać. To dla mnie wyzwanie, mój cel. Mam 41 lat, gram dla Milanu i jestem na szczycie. Chcę pokazać innym, że jestem tu dla nich, a nie dla siebie. Gdybym był samolubem, siedziałbym na wyspie z cygarem w ustach. Chcę być przykładem i liderem, i zrobię to!

– zapowiedział Zlatan.

Zlatan chwali Mbappe i Messiego, ale gani innych Argentyńczyków

Szwedzki napastnik pochwalił po mistrzostwach świata w Katarze Lionela Messiego i Kyliana Mbappe, ale zaznaczył także, że reprezentacja Argentyny nie może ponownie dokonać czegoś podobnego.

– Współczuję Mbappe, ponieważ jeśli strzelisz cztery gole w finale (łącznie z konkursem rzutów karnych – przyp. red.) i nie wygrasz mistrzostwa świata, to jest to bardzo smutne. Ale Kylian wygra kolejny Puchar Świata, a już wygrał jeden, więc nie martwię się o niego. Martwię się o argentyńskich zawodników, ponieważ nie wygrają niczego innego. Messi wygrał wszystko i zostanie zapamiętany. Ale resztę, która podczas uroczystości zachowywała się bardzo źle, nie ma za co szanować. Mówię to jako profesjonalny piłkarz na wysokim poziomie. Dla mnie to znak, że raz wygrali i więcej nie wygrają, bo tak się nie wygrywa.

Bramkarz reprezentacji Argentyny, Emiliano Martinez wykonuje obsceniczny gest przy odbiorze nagrody Złotej Rękawicy po finale mundialu 2022
Bramkarz reprezentacji Argentyny, Emiliano Martinez wykonuje obsceniczny gest przy odbiorze nagrody Złotej Rękawicy po finale mundialu 2022 AP/EASTNEWS

Ibrahimović najwyraźniej odniósł się do zachowania argentyńskiego bramkarza Emiliano Martineza, który wykonał obsceniczny gest, gdy odbierał nagrodę Złotej Rękawicy dla najlepszego golkipera mundialu. Bramkarz Aston Villi Birmingham również szydził z Mbappe, prezentując lalkę-niemowlaka z twarzą francuskiego napastnika Paris Saint-Germain podczas parady zwycięstwa „Albicelestes” w Buenos Aires.

Agüero nie pozostawia suchej nitki na Ibrahimoviciu

„Kun” Agüero, który świętował zdobycie mistrzostwa świata razem ze swoimi kolegami-rodakami, zarówno w Katarze po finale jak i na paradzie w stolicy Argentyny, skrytykował Zlatana za jego słowa o „Albicelestes”.

– Myślę, że to bardzo niegrzeczne mówić, że już nie wygramy. Myślę, że zanim zaczniesz martwić się o Argentynę, powinieneś martwić się o swój kraj, o swoich piłkarzy, którzy nawet nie byli na ostatnich mistrzostwach świata. Staję w obronie tego, w co jestem zaangażowany, nawet jeśli mnie tam nie było. Mówię, co myślę, ponieważ faceci nie mogą wdawać się w kłótnie, ponieważ ludziom lub ich klubom może się to nie podobać. Teraz jestem po drugiej stronie, więc mówię, co chcę. Zlatan mówi paskudne rzeczy, że Argentyńczycy nie wygrają nic innego. Uważa się za ważniejszego niż wszyscy inni ze względu na swoje wypowiedzi. Jako pierwszy szukał konfliktów na boisku. Powiedziałem, że jego złe zachowanie na boisku było najmniej zauważane. Wykorzystał swoje prowokacje, aby wyrzucić obrońcę przeciwnika z boiska. Zagraliśmy swoją rolę, zrobiliśmy to, co do nas należało. To nie jest złe zachowanie, to umiejętność czytania gry. W ten sposób zdobyliśmy mistrzostwo świata, a reszta szuka innych sposobów. Zawsze szukam czegoś, co pomogło Argentynie. Zawsze to samo. Nikt nie patrzy na te wszystkie ofiary i wysiłki

– powiedział były napastnik reprezentacji Argentyny na antenie Fútbol 90.

Ibrahimović oglądał finał mundialu 2022 na Stadionie Lusail Iconic wraz z byłym kolegą z Manchesteru United, Francuzem Paulem Pogbą oraz prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Fani zauważyli, że legendarny napastnik nie okazał żadnych emocji, gdy Argentyna zdobyła mistrzostwo świata.

Zlatan Ibrahimović w loży VIP-ów podczas finału mistrzostw świata 2022 w Katarze, obok Paula Pogby i prezydenta Francji, Emmanuela Macrona
Zlatan Ibrahimović w loży VIP-ów podczas finału mistrzostw świata 2022 w Katarze, obok Paula Pogby i prezydenta Francji, Emmanuela Macrona AP/EASTNEWS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Magazyn GOL24 - Jacek Paszulewicz o Santosie - skrót

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Baaaaadzo go nie lubie ! Tak samo jak tego Djokovicia.Oczywoscie jako sportowcow.Jak sie zachowuja prywatnie to tego nie wiem , moga byc nawet w porzedku ludzmi.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie