Idzikowice. Robaki zjadały psa żywcem, pod okiem pani. Właścicielka skazana na karę więzienia

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Zwierzę było skrajnie wychudzone i odwodnione, co skutkowało zaawansowanym zanikiem mięśni i niedowagą (Nero ważył tyle, co połowa zdrowego psa). Miało zmiany nowotworowe, zapalenie skóry i ropiejące rany, w których zalęgły się muchy. Sąd Rejonowy w Kluczborku skazał właścicielkę za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem na 3 miesiące bezwzględnego więzienia.
Zwierzę było skrajnie wychudzone i odwodnione, co skutkowało zaawansowanym zanikiem mięśni i niedowagą (Nero ważył tyle, co połowa zdrowego psa). Miało zmiany nowotworowe, zapalenie skóry i ropiejące rany, w których zalęgły się muchy. Sąd Rejonowy w Kluczborku skazał właścicielkę za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem na 3 miesiące bezwzględnego więzienia. TOZ Opole
Sąd Rejonowy w Kluczborku wymierzył Stanisławie Ł. karę trzech miesięcy pozbawienia wolności oraz 15-letni zakaz posiadania zwierząt domowych. Kobieta ma trafić za kratki, choć na wymiar kary wpłynęło m.in. to, że jest jedynym żywicielem rodziny.

- Wiele dramatów już w swojej pracy widziałam i staram się być profesjonalna, ale wracając na sali rozpraw do tego koszmaru, nie mogłam powstrzymać łez. Płakałam ja, pani doktor, protokolantka... Sędzia podawał nam chusteczki - wspomina Aleksandra Czechowska z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Opolu, które było oskarżycielem posiłkowym. - Znaleźliśmy tego psa wycieńczonego, na jego podwórku. Nakarmiłam go, on pomachał z wdzięcznością ogonkiem, a chwilę później trzeba było go uśpić, bo nie było już dla niego ratunku. Pomoc przyszła za późno...

Nero był starszym psem w typie owczarka kaukaskiego. Jego właścicielka, mieszkanka podnamysłowskich Idzikowic, dostała go w prezencie od rodziców.

Jesienią 2019 roku, gdy znaleźli go działacze TOZ, Nero w niczym nie przypominał majestatycznego kaukaza.

- Jego ciało gniło za życia. Larwy much i robaki zagnieździły się w ranach, wchodząc do środka. Z ran sączyła się krew i ropa - wspomina Aleksandra Czechowska. - Musieliśmy rozebrać budę, by wyciągnąć pieska na zewnątrz, bo ona sam nie miał nawet siły wstać. Właścicielka tłumaczyła, że pies był w dobrej formie, a gorzej poczuł się dzień wcześniej, tylko ona nie zdążyła go jeszcze zabrać do lecznicy. To bzdura. Na takie zaniedbania trzeba pracować miesiącami.

Psu nie dało się już pomóc, dlatego - aby skrócić mu cierpienie - zapadła decyzja o uśpieniu. Jego właścicielka została oskarżona o to, że od lutego do października 2019 roku znęcała się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.

Zwierzę było skrajnie wychudzone i odwodnione, co skutkowało zaawansowanym zanikiem mięśni i niedowagą (Nero ważył tyle, co połowa zdrowego psa). Miało zmiany nowotworowe, zapalenie skóry i ropiejące rany, w których zalęgły się muchy.

- Kara bezwzględnego więzienia za znęcanie nad zwierzęciem ciągle jeszcze należy do rzadkości, dlatego satysfakcjonuje nas to rozstrzygnięcie - mówi mec. Sandra Bruk, pełnomocniczka TOZ w Opolu. - Kara w zawieszeniu nie jest tak dotkliwa. Jeśli sprawca ma się na baczności i w okresie próby nie popełni przestępstwa, to właściwie nie odczuwa dolegliwości skazania. W tym przypadku jest inaczej. Mam nadzieję, że ten wyrok przemówi do wyobraźni potencjalnych sprawców.

Właścicielka psa ma zapłacić tysiąc złotych nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt. Nie może też przez 15 lat posiadać żadnych zwierząt domowych. Wyrok jest prawomocny.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ile lat ma ta Pani.

Co za ludzie mieszkają w tej wsi, nikt nie widział cierpienia psa.

Jak właścicielka biedna to jakaś kość nie znalazła się z kaszą dla tego psa.

Okrucieństwo .

K
Krzysztof
7 stycznia, 13:03, grzegorz wojcicki:

P i e r d o l o n e pieski zaraza tego narodu

Jeśli nie masz nic rozsądnego do przekazania to po prostu zamilcz ! Jesteś takim samym baranem jak właścicielka tego nieszczęśnika. Dobrze, że sądy nareszcie zaczęły traktować takie zbrodnie z powagą.

G
Gość
7 stycznia, 13:03, grzegorz wojcicki:

P i e r d o l o n e pieski zaraza tego narodu

Chyba masz siebie na myśli i jesteś takim okrutnym choć pies drugiemu psu nic nie zrobi.

Szok, wyrok jest zbyt łagodny, po wyjściu powinna przez 10 lat wpłacać na schronisko dla zwierząt porzuconych co najmniej 300zł..

Jednak człowiek jest najokrutniejszy na tym świecie.

Dodaj ogłoszenie