II liga siatkarzy: AZS znów gorszy od Czarnych

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Krzysztof Gibek (z przodu) i Leszek Łucki mieli spore kłopoty z przyjęciem zagrywki rywali.
Krzysztof Gibek (z przodu) i Leszek Łucki mieli spore kłopoty z przyjęciem zagrywki rywali. Sławomir Jakubowski
Zawodnicy Politechniki Opolskiej nie zdobyli w Katowicach choćby punktu, przegrywając 1:3.

W Katowicach przed tygodniem nasi gracze zdobyli punkt, w pierwszym meczu obu drużyn w Opolu dwa, a tym razem wracali z wyjazdu z pustymi rękami. To oznacza, że 3. miejsce się od nich oddaliło.
- Rywal zaryzykował zagrywką i przez trzy sety nie mogliśmy sobie z nią poradzić - przyznał trener AZS-u Zbigniew Rekor. - Do tego nie do zatrzymania był dla nas w ataku Peter Divis. W efekcie katowiczanie w każdym ze zwycięskich setów zdobywali trzy-cztery punkty przewagi i kontrolowali wydarzenia na parkiecie.

Jedynie w trzeciej partii opolanie powalczyli skuteczniej. Przede wszystkim lepiej przyjmowali, rywal nie mógł się jednocześnie wstrzelić z pola serwisowego i trwała wyrównana gra. Było 9:9, następnie Czerni prowadzili 14:12, a AZS przejął inicjatywę przy stanie 16:15. Objął wówczas prowadzenie, wypracował dwa punkty przewagi i utrzymał je do ostatniej piłki. Na więcej opolan nie było już stać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska