III liga. Victoria Chróścice - Skalnik Gracze 2-5

fot. Sebastian StemplewskiZaktualizowano 
Bramkarz Victorii Krzysztof Bejcar nie popisał się przy trzech <br>interwencjach.
Bramkarz Victorii Krzysztof Bejcar nie popisał się przy trzech interwencjach. fot. Sebastian Stemplewski
Praktycznie po niespełna 20 minutach meczu można było wskazać zwycięzcę. Goście zagrali szybciej i skuteczniej.

Jechaliśmy po zwycięstwo, bo nie mogliśmy sobie pozwolić na stratę punktów
- mówił po spotkaniu pomocnik gości Marcin Worek. - Na Opolszczyźnie nie odnieśliśmy jeszcze wyjazdowego zwycięstwa, więc ta wygrana bardzo nas cieszy i pozwala zachować szanse na utrzymanie.

Przed meczem optymistyczne nastawienie gości nie znajdowało odzwierciedlenia w faktach. Wiosną to Victoria spisywała się znacznie korzystniej. W 10 meczach doznała tylko jednej porażki i powoli windowała się w bezpieczne strefy tabeli.

Jednak w sobotę wypadła źle. Z kolei Skalnik od początku zagrał odważnie, co przyniosło efekty. Tomasz Jaworski łatwo uwalniał się spod opieki rywali i szybko mógł dać swojej ekipie prowadzenie. Zmarnował pierwszą szansę, ale w 15. min już nie.

- Wiedzieliśmy, że Victoria wysoko wychodzi z obroną i szukaliśmy szans w prostopadłych piłkach do napastników - tłumaczył zdobywca pierwszego gola. - W ten sposób stworzyliśmy kilka sytuacji i w dodatku zagraliśmy skutecznie. Pierwszą doskonałą okazję zmarnowałem, ale potem wykorzystałem szansę, a do przerwy zdobyliśmy jeszcze trzy gole.

Skalnik wchodził w strefę obronną gospodarzy jak w masło, a niemal każdy szybki ich wypad dawał im powody do radości.
- Przekonaliśmy się jak duże znacznie dla naszej gry defensywnej mają nieobecni dziś Łukasz Pilc i Sebastian Sarzała - tłumaczył Andrzej Prawda, trener gospodarzy. - Pierwszy to filar obrony, drugi jest defensywnym pomocnikiem, od którego zaczyna się większość naszych akcji. Oczywiście to nie usprawiedliwia pozostałych. Kilku pokazało, że poziom trzeciej ligi jest dla nich zbyt wysoki.

W kilku sytuacjach nie popisał się bramkarz. Kompletnie zawalił piątą bramkę. Po wrzutce Radosława Dembińskiego, piłka minęła skaczących zawodników i wpadła do siatki.

- Ćwiczymy takie zagrania na długi słupek - tłumaczył Dembiński. - Albo ktoś strąci piłkę do bramki, a jak wszystkich minie to sama wpada do siatki. Takie gole już wiosną zdobywaliśmy.

Po ostatnim gwizdku kilku miejscowych piłkarzy z zakrytymi twarzami padło na murawę.

- Nie mam ochoty rozmawiać - uciął Bartłomiej Węgrzyn.
- Skalnik zagrał dobrze i miał dziś dzień konia - dodał Prawda. - Oddał na bramkę pięć strzałów i zdobył pięć goli. Gdybyśmy mieli taką skuteczność to w lidze mielibyśmy ponad sto bramek. Nawet przy stanie 2-4 mieliśmy kilka znakomitych okazji, by zdobyć kontaktowego gola i wówczas mecz trzymałby w napięciu do końca.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3