Ile jajek można zjeść? Ile zmieścisz. Cholesterol to bajka!

    Ile jajek można zjeść? Ile zmieścisz. Cholesterol to bajka!

    Anna Gabińska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Profesor Tadeusz Trziszka

    Profesor Tadeusz Trziszka ©Fot. Michal Pawlik / Polskapresse

    Czy prawdą jest, że jajka są źródłem cholesterolu i ich spożywanie powinniśmy ograniczyć, albo że tylko świeże jajo utopi się w wodzie? I w końcu jak to możliwe, że z jajka wylęga się pisklę, które ma: układ krwionośny, nerwowy, kostny, immunologiczny - całe gotowe stworzenie do życia. Czy to cud natury? Opowiada nam o tym prof. Tadeusz Trziszka, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. To naukowiec, który zawodowo zajmuje się m.in. jajkami. Wie o nich wszystko.
    Profesor Tadeusz Trziszka

    Profesor Tadeusz Trziszka ©Fot. Michal Pawlik / Polskapresse

    - Cholesterol nie jest żadnym problemem. Jaja można jeść do woli, ile kto chce - mówi profesor Tadeusz Trziszka. Bo cholesterolu w jajku jest zaledwie 0,4 procenta, czyli nie wszyscy matematycy w to w ogóle wierzą. Jest to bowiem wartość na granicy błędu matematycznego. Ale cholesterol znajduje się w każdym jaju: poniżej 200 miligramów w jednym. My, jako homo sapiens, żeby przetrwać, musimy wyprodukować codziennie od 1 do 3 gramów tej substancji. Tyle znajduje się w 10-15 jajach.

    Ograniczenie przy ich konsumpcji może być tylko takie, że albo nam kolejne już nie smakuje: ani na miękko z majonezem, ani w postaci jajecznicy na pomidorach i ze szczypiorkiem; albo mamy alergię na któryś ze składników jaja. Na to nie ma mocnych. Ale jaja powinni jeść ci, którzy mają tendencje do zbyt wysokiego cholesterolu.

    - Im więcej ich będziemy jeść, tym będzie spadała produkcja naszego własnego cholesterolu - uważa prof. Trziszka. Powinien ustabilizować się i na pewnym poziomie być już stały.

    Profesor robi badania w tym kierunku na sobie, rodzinie i znajomych. Okazuje się, że jak ktoś ma wysoki cholesterol (250-280) i spożywa codziennie 2-3 jaja, to poziom cholesterolu spada. - Ja zjadam trzy dziennie od 15 lat. U mnie spadł poniżej 200 ml. Działa tu prosty mechanizm: wzrost ilości cholesterolu pochodzącego z żywności powoduje mniejszą produkcję w naszej wątrobie. Prawdopodobieństwo zawału jest wtedy mniejsze - podkreśla naukowiec.

    Cholesterol tak naprawdę jest substancją niezbędną do życia. Występuje w naszych wszystkich komórkach, włącznie z mózgiem. - Prawdą jest, że cholesterol odkłada się w naczyniach krwionośnych i zwęża ich światło, ale tylko u ludzi, którzy cierpią na zaburzenia zdrowotne związane z wchłanianiem cukru i cholesterolu - tłumaczy prof. Trziszka. Zdaniem naukowca wtedy dopiero możemy mówić o cholesterolu jako substancji zagrażającej życiu. - Cholesterol z jaj nie będzie się wbudowywał w naszą tkankę, bo wbudowuje ona tylko ten, który wyprodukował sam organizm - dodaje. Przypomina, że były robione badania, co będzie, gdy się gen cholesterolowy wytnie. Okazało się, że z jajka pozbawionego cholesterolu nigdy nie wykluje się pisklę.

    Jajo to nie cholesterol, lecz fosfolipidy. Taka lecytyna, o której słyszymy w reklamach, że wzmacnia koncentrację i pamięć - nie ma jej nigdzie tak wiele, jak w jajku. Albo jej koleżanka, cholina, która działa regenerująco na wątrobę i mózg, a w obowiązkach ma też regulowanie poziomu naszego własnego cholesterolu. W żółtku kumuluje się ogromna ilość wszystkich witamin, z B12 na czele. Brakuje tylko jednej: C. Lepiej zatem jeść jaja, niż kupować witaminy w aptece.

    Czytaj dalej na kolejnej stronie (kliknij)


    1 »

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Diety