Ile Opolanie mają w portfelach? GUS podał najnowsze dane dotyczące dochodów mieszkańców województwa opolskiego

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
123RF
Ze statystycznych analiz wynika, że przeciętny mieszkaniec Opolszczyzny ma do dyspozycji 200 złotych mniej miesięcznie, niż wynosi średnia dla Polski. W pandemii zarobiliśmy nieco więcej, ale też wydaliśmy mniej.

Główny Urząd Statystyczny przebadał ankietowo blisko tysiąc rodzin na Opolszczyźnie, pytając o warunki codziennego życia w pandemicznym roku 2020.

Okazało się, że przeciętna rodzina miała do dyspozycji 1,7 tysiąca złotych na jedną osobę. To o 24 złote więcej niż w roku 2019.

Statystycznej polskiej rodzinie wiedzie się jednak lepiej, bo ma do dyspozycji 207 złotych więcej na każdego domownika miesięcznie niż u nas. Dysproporcja powiększyła się, bo w 2019 na Opolszczyźnie tzw. dochód rozporządzalny na osobę był w naszym województwie o 130 złotych niższy od średniej krajowej.

Statystycznie tylko połowa pieniędzy w naszym portfelu, to efekt naszej pracy. Aż 36 procent dostajemy z różnego rodzaju świadczeń społecznych. I w tym przypadku mamy więcej od średniej krajowej. Statystyczny obywatel Polski osiąga o 3 procent większe dochody z pracy i o 3 procent mniejsze z pomocy społecznej. W roku pandemii najbardziej wzrosły nam świadczenia wychowawcze na dzieci.

Choć mieliśmy do dyspozycji nieco więcej pieniędzy, wydaliśmy mniej niż w 2019 roku (o 45 złotych na osobę miesięcznie). Prawdopodobnie dlatego, że dostęp do sklepów był ograniczony, a pandemia nie sprzyjała zakupom.

27 procent naszych wydatków pochłaniają zakupy jedzenia i napojów bezalkoholowych. 17 procent wydajemy średnio na mieszkanie i związane z nim opłaty. Więcej niż statystyczny Polak wydajemy na transport, nieco mniej na jedzenie czy mieszkanie.

Analiza kupowanych artykułów wskazuje, że w ubiegłym roku więcej wydaliśmy na zdrową żywność. Spożycie jogurtów w stosunku do roku 2019 wzrosło o 20 procent, mleka o 7 procent, serów i twarogów o 8 procent. Więcej siedzieliśmy domu, więc wypiliśmy o 20 procent więcej herbaty czy kawy i nieco więcej butelkowanej wody.

Odchodzimy natomiast od używania cukru (spadek o 12,5 procent w ciągu roku), ziemniaków (spadek o 15,5 procent) oraz pieczywa o 10 procent. O kilka procent zmniejszyliśmy także spożycie warzyw i owoców. Nadal jednak w porównaniu do statystycznego Polaka mieszkaniec Opolszczyzny zjada znacznie więcej wędlin i przetworów mięsnych, masła, jaj i pieczywa. Mniej je ryb i owoców morza.

Będą zmiany w prawie dotyczącym cmentarzy i pochówków

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zk
Tragedia efekt pisu to wielki socjal drożyzna i inflacja a do pracy coraz mniej chętnych bo poco jak jest socjal tragedia
M
MG
14 października, 9:55, Gość:

Statystycznie rzecz biorąc jak idziesz z psem na spacer to wychodzi po 3 nogi na uczestnika spaceru.

Opole to ekonomiczny grajdołek. Miasto nie radzi sobie w zakresie inwestorów i miejsc pracy.

Festyny i rozkopane ulice. Jakas sala gimnastyczna i tera zadłużenie na rzecz stadionu dla kilkuset zaszalikowanych fanów ligi podwórkowej.

Igrzyska są. Trudniej z chlebem.

Drenaż na rzecz Wrocławia i Śląska trwa.

Wszystko jest dla ludzi, czy ktoś Ci zabrania iść na sale albo na stadion. Nie. Jednak jak Ty nie chodzisz to po co inni mają chodzić. Myślisz ze Wrocław nje jest zakorkowany? Pojedź, zobacz, sam sie przekonaj że 15 minut korka w Opolu to pikuś. Niestety nasza narodowa mentalność, narzekać i jeszcze raz narzekać.

M
MG
14 października, 9:48, gość:

,,Okazało się, że przeciętna rodzina miała do dyspozycji 1,7 tysiąca złotych na jedną osobę. To o 24 złote więcej niż w roku 2019."

Świetny cytat. Czyli moja Rodzina powinna mieć dochód w wysokości 4x1700 wychodzi 6800.(rozumiem netto)

Ale jestem niezaradny. Daleko mi do tego.

Ciekawe kto zawyża statystyki.

Ja zawyzam, przepraszam

G
Gość
Statystycznie rzecz biorąc jak idziesz z psem na spacer to wychodzi po 3 nogi na uczestnika spaceru.

Opole to ekonomiczny grajdołek. Miasto nie radzi sobie w zakresie inwestorów i miejsc pracy.

Festyny i rozkopane ulice. Jakas sala gimnastyczna i tera zadłużenie na rzecz stadionu dla kilkuset zaszalikowanych fanów ligi podwórkowej.

Igrzyska są. Trudniej z chlebem.

Drenaż na rzecz Wrocławia i Śląska trwa.
g
gość
,,Okazało się, że przeciętna rodzina miała do dyspozycji 1,7 tysiąca złotych na jedną osobę. To o 24 złote więcej niż w roku 2019."

Świetny cytat. Czyli moja Rodzina powinna mieć dochód w wysokości 4x1700 wychodzi 6800.(rozumiem netto)

Ale jestem niezaradny. Daleko mi do tego.

Ciekawe kto zawyża statystyki.
G
Gość
Opolskie żłobki, personel zarabia grosze, od nowego roku praktycznie cały personel będzie miał najniższą krajową! Zarówno ratusz jak i związki zawodowe( jakieś kółko wzajemnej adoracji) nie robią nic w tej sprawie! Generalnie Opole, jedne z najniższych zarobków w Polsce! Ceny najwyższe w Polsce, niektórym wydaje się że my tu w euro zarabiamy!
Dodaj ogłoszenie