Ilona Łepkowska ostro do Jarosława Kaczyńskiego: Wizytą na cmentarzu mimo zakazu podzielił pan Polaków!

Miłosz Bogdanowicz
Miłosz Bogdanowicz
Ilona Łepkowska uważa, że prezes PiS swoim zachowaniem dzieli Polaków.
Ilona Łepkowska uważa, że prezes PiS swoim zachowaniem dzieli Polaków. Sylvia Dabrowa
Udostępnij:
Znana polska scenarzystka Ilona Łepkowska skrytykowała piątkową wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odwiedził 10 kwietnia grób matki mimo, że nekropolia była zamknięta, o czym zdecydowała archidiecezja warszawska ze względu na pandemię koronawirusa.

Oto pełna treść listu scenarzystki zamieszczona na jej Facebooku

Szanowny Panie Jarosławie Kaczyński!

Uznałam, że muszę do Pana napisać tych kilka słów w niezwykłą Wielką Sobotę w czasach pandemii. Piszę na FB celowo, choć, jak się zapewne Pan domyśla, mogłam znaleźć inny, prywatny kanał dotarcia do Pana. Chciałabym jednak, aby to, co mam Panu do powiedzenia nie ugrzęzło gdzieś po drodze u ludzi, których zadaniem od dawna jest strzeżenie Pana spokoju i dobrego samopoczucia na swój temat.

Zobaczyłam dziś w internecie zdjęcie, jak wysiada Pan z limuzyny zaparkowanej w alei Cmentarza Powązkowskiego, gdzie wybrał się Pan, mimo zakazów, by odwiedzić grób swojej Matki.

Tym samym okazał Pan głęboką pogardę i całkowity brak zrozumienia uczuć milionów zwykłych Polaków, ludzi, w których interesie działa Pan ponoć od dziesięcioleci. Tych Polaków, którym w te Święta nie dane będzie odwiedzić grobów swoich bliskich, bowiem im, zwykłym Polakom jest to zakazane.

Szanuję Pana głęboką miłość do Matki, opiekę, którą ją Pan z Pana Bratem otaczaliście i rozumiem ból po jej stracie. Ale miłość do Rodziców i ból po ich śmierci to jedna z tych rzeczy, która ludzi powinna łączyć. Tymczasem ona dziś podzieliła Pana i pozostałych Polaków.

Jadąc limuzyną z ochroną (a swoją drogą - kogo się Pan bał na tym pustym cmentarzu, Panie Prezesie?) pokazał Pan swoim Rodakom, że Pana ból jest lepszy i ważniejszy. Bo Pan MOŻE. Bo Panu WOLNO go okazać. Wjechał Pan na Powązki - gdzie i ja mam grób swoich bliskich - jak król do prywatnej kaplicy. Jak cesarz do mauzoleum swoich przodków w swoim prywatnym pałacu.

Okazał Pan nie po raz pierwszy, ale pierwszy raz w tak szczególnym czasie, który powinien być czasem wyjątkowym, czasem wzajemnej empatii, solidarności i czułości że ma się Pan za kogoś lepszego, ważniejszego, kogo zakazy i nakazy nie obowiązują.
Myślę, że się to na Panu i na Pana obozie politycznym zemści. Nie życzę Panu niczego złego, bo nie mam takich obyczajów i takiego charakteru, ale mówię to Panu z głębokim przekonaniem, że czegoś takiego Rodacy Panu nie zapomną.
Jakich doradców ma Pan wokół siebie, że nikt Panu nie odradził tej wizyty na cmentarzu? To nie są doradcy, tylko albo klakierzy, albo tchórze. Niebezpieczne jest jednak to, że doradzają oni Panu także w innych sprawach, podstawowych dla bytu naszego społeczeństwa i losu naszego Narodu.

Piszę to Panu jako osoba, która od lat uważana jest za twórcę wyjątkowo dobrze odczytującego potrzeby i uczucia Polaków, czego dowodem są wielomilionowe wyniki oglądalności stworzonych przeze mnie seriali. I mając za sobą te miliony widzów, zwykłych Polaków mówię Panu - popełnił Pan wielki błąd. Okazał Pan lekceważenie ludziom, którzy też kochali swoich Rodziców, ale zastosowali się do zakazów nałożonych na nas przez rząd powołany z Pana nadania. Wstyd, Proszę Pana.

Już za późno, ale gdyby ktokolwiek z Pana otoczenia mnie spytał, poradziłabym Panu, by powiedział Pan w jakimś wywiadzie, że nie pojechał Pan na grób Mamy, mimo, że było to dla Pana bardzo trudne, ale postanowił być Pan w tym dniu ze zwykłymi Polakami, którym nie wolno odwiedzać cmentarzy. Może nawet poradziłabym Panu, by Pan powiedziawszy to otarł łzę smutku. I zapewniam, że tymi słowami zapewniłby Pan kilkuprocentowy wzrost poparcia swojej partii...

Czy nie boję się pisać do Pana? Nie. Bo ja generalnie mało czego się w życiu boję, a już na pewno - co wiedzą moi bliscy i znajomi - nigdy nie bałam się mówienia prawdy... Trudno więc, bym zaczęła się w 66 roku życia bać mówienia prawdy szeregowemu posłowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu.

A na tegoroczną Wielkanoc i po niej życzę Panu refleksji nad tym, co chciał Pan powiedzieć Polakom swoją wizytą na Powązkach... Niech Pan o tym pomyśli, dobrze radzę. Lepiej późno, niż wcale.

Szeregowa Scenarzystka Ilona Łepkowska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jakie znaczenie ma wejście Finlandii i Szwecji do NATO

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
haczyk

Dziwne, że Pani Łepkowska nie poznała dotąd starego polskiego powiedzenia zaczynającego się od słów : " Co wolno Wojewodzie....

G
Gość

UPRZEJMIE DONOSZĘ KACZYŃSKIEMU

Ze dnia 17 kwietnia 2020 roku jest rocznica śmierci tatusia Rajmunda .

Ojcu pamięć się należy !!!!

J
JAREK Z OPOLA

TO JEST PO PROSTU GRANDA PISOWSKA BANDA POKAZAŁA GDZIE MAJĄ SUWERENA - ODPOWIEM W D.....E KACZYŃSKI PAN I WŁADCA ŻYCIA I ŚMIERCI - NARAŻA SWOICH OCHRONIARZY NA ZARAŻENIE MOŻE NAWET NA ŚMIERĆ, POKAZUJE RAZEM ZE SWOJĄ ŚWITĄ ŻE SĄ RÓWNI I RÓWNIEJSZY. WTYD, WSTYD WSTYD

G
Gość

Tak jest !!!!

PREZES SUMIENNIE SKROBAŁ W TYM CZASIE pisanki

A
Antoni Adam

Prezes Jarosław Kaczyński nie był na żadnym cmentarzu. POwtarzam wam lemingi! Ten materiał jest zmanipulowany przez niemieckie media.

Prezes wie ze nie można isć na cmentarz.

Znowu daliście się nabrać na fakenewsa

A
A. Jackiewitch z Niemodli
12 kwietnia, 12:19, Gość:

Adam Adolf - buszujący w kanalizacji znowu wylał wiadro nieprawdziwych pomyj.

Jest sfrustrowany bo niemógl z Norwegii gdzie pracuje przyjechać do rodzinki.

Chlop jest samotny bo jak jego Pan niema kobiety.

Mówią nawet że jest gejem. jaka szkoda to niby jego kochanek.

Obaj zakompleksieni, obaj lemingi pisowskie, obaj wykonują polecenia ze sztabu dowodzebia przy Nowogrodzkiej.

Obaj czczą prezesa kaczke.

G
Gość
12 kwietnia, 13:33, jaka szkoda:

A co to jest ta Łepkowska? Kogoś POucza, a sama jawnogrzesznicą żyjącą bez ślubu.

Uprzejmie donoszę ,że ona jest w prostej linii skoligacona z kuzynem Kłamczyńskiego . Tak więc wszystko pozostaje w rodzinie - jak u Kargula i Pawlaka.

Chciałeś coś "patriotycznego " naPiSać , a tu takie śmierdzący zbuk wielkanocny ci wyszedł.

G
Gość
12 kwietnia, 14:29, haczyk:

Pisałem już, że miejsca poświęcone ofiarom katastrofy były całkowicie bezpieczne od zakażenia koronawirusem. Skierowane tam złe fluidy płynące od opozycji i ich zwolenników z forów internetowych wydusiły je wszystkie.

PiSałeś już .

s
sol
12 kwietnia, 13:33, jaka szkoda:

A co to jest ta Łepkowska? Kogoś POucza, a sama jawnogrzesznicą żyjącą bez ślubu.

Ty schizofreniku z KK masz pewnie dużo cech tego Adolfa z Niemodlina. Może was jeden ojciec spłodził. Sprawdź to, może jakieś długi masz do spłacenia po starym.

h
haczyk

Pisałem już, że miejsca poświęcone ofiarom katastrofy były całkowicie bezpieczne od zakażenia koronawirusem. Skierowane tam złe fluidy płynące od opozycji i ich zwolenników z forów internetowych wydusiły je wszystkie.

Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie